Im mniejsze miasto, tym droższa polisa
Żyjemy w przekonaniu, że w mniejszych miejscowościach za ubezpieczenie płacimy mniej. Jednak nie jest to standard, ceny polis coraz częściej są zależne od klienta i sposobu używania samochodu.
Czy w dużym mieście jest taniej?
Kierowcy uważają, że w mniejszych miejscowościach kupią tańsze ubezpieczenie. Jednak są przykłady na to, że już tak nie jest. W województwie opolskim za samo OC dla taniego samochodu kierowca zapłaci o 17% więcej, a za OC i AC nawet do 40% więcej niż kierowca, który kupi polisę w mieście wojewódzkim.
Na południu kraju, czyli w województwie podkarpackim dla auta droższego, którego wartość przekracza 50 tys. zł, za polisę kierowca mniejszego miasta będzie musiał zapłacić 33% więcej. Zakłady ubezpieczeń nie obniżają znacząco cen ubezpieczeń w regionach gdzie powstaje znacznie więcej szkód. Wiadomo, że wtedy jest to duży koszt dla ubezpieczyciela i stąd wyższe składki na ubezpieczenia.
Sytuacja jest podobna, gdy chodzi o regiony, w których złodzieje kradną więcej aut. Ceny polis w tych regionach są wyższe, jednak ten wzrost nie dla każdego zakładu ubezpieczeń jest jednakowy, co sprawia, że oferty różnych towarzystw są inne.
Mimo, że ciągle jeszcze są zauważalne różnice w cenie ubezpieczenia w mniejszych i większych miastach to powoli zaczyna się to zmieniać. Ponieważ nie tylko liczba mieszkańców decyduje o wysokości składki.
A także stan dróg, liczba skradzionych samochodów na 1 tys. mieszkańców czy również to, że kierowca pracuje w większej odległości od miejsca zamieszkania. Skutkuje to tym, że formularze przy zawieraniu umowy są z roku na rok dłuższe a ceny za ubezpieczenia tak różne.
Wiele osób przenoszących się do wojewódzkich miast nie zmienia adresu zameldowania, miedzy innymi dlatego, że uważają iż ubezpieczenie samochodu będzie tańsze w miejscu zameldowania, jak wdać często może być to błąd, który może nas dużo kosztować.