Czy ubezpieczenie OC to żyła złota dla ubezpieczycieli?
19.11.2009
Jeśli popatrzysz na przychody ubezpieczycieli z tytułu obowiązkowych ubezpieczeń OC komunikacyjnego w 2008 roku to możesz odnieść wrażenie, że jest czym porządzić – ponad siedem miliardów złotych!
Tak, tyle łącznie zapłaciliśmy w zeszłym roku za to obowiązkowe ubezpieczenie i w tym zapłacimy podobnie – w ciągu pierwszego półrocza 2009 przychody z tytułu tych ubezpieczeń wyniosły już 3,6 miliarda złotych. Co ubezpieczyciele robią z tą kasą?
Dla porządku, liczby, które się pojawiają w tekście pochodzą z raportów Komisji Nadzoru Finansowego. Prawie 80 złotych (dokładnie 79) z każdych 100 złotych idzie na wypłatę odszkodowań, czyli dostaną je ci, z którymi mieliśmy wypadek i odpowiedzialność jest po naszej stronie.
Te 79 złotych z każdych stu – czyli 4,8 miliarda złotych wynika z podstawowej idei ubezpieczeń – składki zbiera się po to, żeby wypłacać odszkodowania.
Ubezpieczycielom zostało zatem już „tylko” 1,3 miliarda na… drobne wydatki.
Jakie:
- 887 milionów złotych poszło na koszty akwizycji, czyli prowizje dla pośredników, reklamy w telewizji, koszty utrzymania placówek i inne koszty związane z tym, że ubezpieczycielowi udało się namówić nas właśnie na niego,
- 698 milionów złotych poszło na koszty administracyjne, czyli ogólnie koszty funkcjonowania – wynagrodzenia innych osób niż te które sprzedają ubezpieczenia, amortyzację inwestycji, usługi wspierające działalność itp.,
- 160 milionów złotych ubezpieczyciele dostali z powrotem od reasekuratorów, czyli ubezpieczycieli ubezpieczycieli.
877 milionów złotych to koszty związane z tym, że:
- wcale tak sumiennie nie płacimy naszych składek ubezpieczeniowych,
- zapominamy o fakcie wypowiedzenia umowy zmieniając ubezpieczyciela,
- za ubezpieczycielami ciągnie się jeszcze słynny haracz płacony na rzecz NFZ.
Na koniec okazuje się, że z tych siedmiu miliardów w 2008 roku zostało jeszcze do dopłaty 693 miliony złotych!!!
Są co prawda jeszcze inwestycje, ale w 2008 roku super dochodowe to nie były…
Co powoduje, że nie dość, że ubezpieczyciele nie zarobili na ubezpieczeniu OC komunikacyjnym, to jeszcze musieli dopłacić 10 złotych do każdych 100 złotych, które dostali?
Powodów jest kilka, ale najważniejszym jest konkurencja o nas klientów.
Mimo wzrostu kosztu odszkodowań i świadczeń składki nie tylko się nie zwiększyły, ale często spadły.
Dlatego warto porównywać oferty ubezpieczeń OC, bo niekiedy są bardzo kuszące i nigdy nie wiadomo, który ubezpieczyciel nas zaskoczy.
O firmy ubezpieczeniowe nie musimy się martwić – na ubezpieczeniu AC zarobili w zeszłym roku 437 milionów złotych.