Pękanie szyb - lepiej kleić czy ubezpieczyć?
Wyjeżdżasz na upragnione wakacje. Właśnie minąłeś Płońsk i …pyk…na przedniej szybie samochodu widzisz pajączka. Niby nieduży, ale pewnie zaraz zacznie rosnąć. Co tu zrobić?
Jeśli zgodnie z polską tradycją mamy deszczowe lato, to masz pecha, bo akurat ten pajączek do rośnięcia lubi wodę. Na początku najlepiej zakleić go kawałkiem plastra, pod warunkiem oczywiście, że dalej będziesz mógł/a w miarę komfortowo prowadzić samochód. Co dalej?
Na szczęście są już w Polsce warsztaty, które potrafią sobie z tym poradzić, niekoniecznie wymieniając całą szybę.
W ślad za tym poszli również ubezpieczyciele, którzy oferują ubezpieczenia od takich zdarzeń. Mało tego, posiadanie takiego ubezpieczenia dodatkowo powoduje, że nie tracisz zniżki za bezszkodową jazdę, czyli tzw. bonus - malus. Ponieważ jest to ubezpieczenie, którego ubezpieczyciele dopiero się uczą, warto porównać ich oferty, żeby zobaczyć zarówno warunki, jak i cenę takiego produktu - i jedno i drugie może się istotnie różnić między firmami.
Warunki mogą być inne ze względu na:
- okres tzw. karencji, czyli okresu od momentu wykupienia polisy, kiedy nie możesz zgłosić szkody,
- rodzaju uszkodzeń,
- czasu reakcji i dostępności serwisu na terenie całego kraju, a czasami poza nim,
- a nawet tego, których szyb w samochodzie to dotyczy.
Jeśli jesteś zainteresowany zakupem takiego ubezpieczenia pamiętaj, że nie wszystkie firmy ubezpieczeniowe mają je już w swojej ofercie. Przeważnie zdarza się też tak, że jego zawarcie wiąże się z wykupieniem w konkretnym towarzystwie obowiązkowego ubezpieczenia OC.