Upały mogą skłaniać najemców do poszukiwania bardziej komfortowego mieszkania. Z raportu Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że obecnie jest to łatwiejsze niż w ostatnich miesiącach czy przed rokiem. Liczba aktywnych ogłoszeń najmu wzrosła o 22% r/r, dzięki czemu wybór ofert jest znacznie większy. Jednocześnie stawki najmu pozostają dość stabilne, co dodatkowo ułatwia przeprowadzkę. Znacznie trudniej może być jednak z przeniesieniem się do własnego mieszkania. W 9 z 17 badanych miast rata kredytu jest wyższa niż koszt najmu. Najtrudniejsza sytuacja jest w Krakowie, gdzie rata przewyższa koszt najmu aż o 820 zł miesięcznie. Dodatkowo wymagany wkład własny wynosi 79 000 zł.

Raport zacznijmy od dobrej informacji dla najemców mieszkań, które podczas fali upałów stają się bardzo trudne do komfortowego użytkowania. Tak może być np. wtedy, gdy lokal znajduje się po południowej stronie budynku i nie ma zamontowanej klimatyzacji. Osoby w takiej sytuacji mogą obecnie dość łatwo zmienić mieszkanie. Znacząco wzrosła bowiem liczba ofert mieszkań na wynajem.

Najemcy mogą uciec przed upałem, ponieważ liczba ofert mocno wzrosła
Liczba nowych, unikalnych ofert najmu w maju wyniosła 31,7 tys., czyli o 8,0% więcej niż w kwietniu i aż o 27,7% więcej niż rok wcześniej. Pula aktywnych ogłoszeń wzrosła do 63,9 tys., co oznacza wzrost o 9,8% miesiąc do miesiąca i 22,8% rok do roku. Jest więc spora szansa na znalezienie mieszkania z klimatyzacją lub przynajmniej mniej narażonego na wysokie temperatury.

Taka przeprowadzka nie musi też wiązać się ze wzrostem kosztów najmu. Stawki pozostają bowiem stabilne. Średnia stawka ofertowa w maju była tylko o 3,5% wyższa niż przed rokiem. W obecnej sytuacji łatwo jednak wynegocjować obniżkę, która pozwoli utrzymać wcześniejszy poziom kosztu. 

W praktyce wiele zależy jednak od miasta oraz od tego, jak bardzo różnią się porównywane mieszkania. Jeśli dotychczas wynajmowany lokal znajdował się w starszym budynku, bez windy i klimatyzacji, a chcemy przenieść się do nowego mieszkania z takimi udogodnieniami, koszt najmu zapewne wzrośnie. Może się jednak okazać, że przy mniej atrakcyjnej lokalizacji czynsz pozostanie na zbliżonym poziomie.

Stawki najmu mieszkań w Polsce

Wciąż trudno o przeprowadzkę do własnego mieszkania

W opisanej sytuacji można również zdecydować się na przeprowadzkę do własnego mieszkania. Wtedy nie jesteśmy już uzależnieni od decyzji właściciela i sami możemy decydować np. o montażu klimatyzacji.

– Taka zmiana często będzie jednak oznaczała wyższe miesięczne koszty niż wynajem, przy założeniu takiego samego metrażu i lokalizacji. W przypadku posiadania 10% wkładu własnego w 9 z 17 badanych miast rata kredytu będzie wyższa niż koszt najmu. Dodatkowo trzeba jeszcze zgromadzić kilkadziesiąt tysięcy złotych na wkład własny – podkreśla Anton Bubiel, prezes Rentier.io.

W Krakowie najtrudniej zamienić najem na własne mieszkanie
Najtrudniej przenieść się z najmowanego do własnego mieszkania w Krakowie. Najem mieszkania o powierzchni 50 m² kosztuje tam przeciętnie 3 311 zł, a rata kredytu za takie samo mieszkanie wyniesie aż 4 131 zł. Miesięczna różnica wynosi więc 820 zł. Do tego trzeba jeszcze zgromadzić 79 000 zł na wkład własny. 

Kolejnymi miastami, w których przeprowadzka z mieszkania wynajmowanego do własnego wiąże się ze znaczącym wzrostem kosztów, są Warszawa i Gdańsk. W pierwszym z nich różnica między ratą kredytu a kosztem najmu mieszkania o powierzchni 50 m² wynosi 662 zł miesięcznie. Z kolei w Gdańsku jest to 554 zł miesięcznie. Warto również dodać, że w stolicy mieszkania są najdroższe, dlatego wymagany wkład własny jest tam najwyższy. Dla opisanego mieszkania 10% wkładu własnego oznacza konieczność zgromadzenia 88 142 zł.

W tych miastach łatwiej zamienić najem na własne mieszkanie
Wśród 17 badanych przez nas miast jest także osiem, w których rata kredytu będzie niższa niż koszt najmu. Najkorzystniej wypada pod tym względem Sosnowiec, gdzie rata jest o 239 zł niższa od kosztu najmu. Na kolejnych miejscach znalazły się Radom (257 zł miesięcznie) oraz Szczecin (218 zł miesięcznie).

Patrząc na korzyści wynikające z zakupu mieszkania, nie można jednak zapominać, że w naszych wyliczeniach przyjęliśmy 10-procentowy wkład własny. Oczywiście istnieje również możliwość zakupu mieszkania bez wkładu własnego dzięki programowi „Rodzinny kredyt mieszkaniowy”. Brak wkładu oznacza jednak wyższą kwotę kredytu, a więc również wyższą ratę. Należy też pamiętać, że aby uzyskać taki kredyt, cena zakupu mieszkania nie może przekroczyć limitu obowiązującego w danym mieście lub regionie. Dla przykładu w Warszawie limit wynosi 16 167 zł za m² dla nowych mieszkań i 15 012 zł za m² dla mieszkań z rynku wtórnego.

Porównując koszty najmu i raty kredytu, należy też pamiętać, że za najem trzeba płacić zawsze, czyli przez cały okres zamieszkania. Z kolei raty będą płacone tylko przez określony czas, czyli do momentu spłaty zadłużenia. Ponadto część pieniędzy wpłaconych na raty można odzyskać, jeśli mieszkanie zostanie sprzedane. Z kolei kwoty wydane na najem przepadają bezpowrotnie.

Porównanie kosztów najmu

Własne mieszkanie to także odpowiedzialność za jego ochronę
Decydując się na zakup mieszkania na kredyt, trzeba uwzględnić nie tylko ratę i wkład własny, ale także dodatkowe koszty związane z utrzymaniem i zabezpieczeniem nieruchomości. 

– Przeprowadzka z najmu do własnego mieszkania może oznaczać nie tylko wyższy miesięczny koszt i konieczność zgromadzenia wkładu własnego. Kupujący musi też pamiętać o ubezpieczeniu nieruchomości. Przy kredycie hipotecznym bank zwykle wymaga polisy dla nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu, najczęściej od ognia i innych zdarzeń losowych. Z perspektywy właściciela to jednak dopiero punkt wyjścia. Warto wybrać szerszy zakres ochrony, który obejmie także elementy stałe, wyposażenie mieszkania, zalanie, przepięcia, kradzież czy OC w życiu prywatnym. Wtedy polisa zabezpiecza nie tylko interes banku, ale również majątek i budżet domowy właściciela – mówi Izabela Stachura-Adamczyk, ekspertka ds. ubezpieczeń nieruchomości Rankomat.pl.