30 proc. badanych wskazuje użytkowników hulajnóg elektrycznych jako uczestników ruchu, którzy w ostatnim roku wywołali u nich poczucie zagrożenia. To więcej niż w przypadku kierowców samochodów osobowych czy rowerzystów. Jednocześnie najczęściej wskazywanym zachowaniem obniżającym komfort poruszania się po mieście jest szybka jazda hulajnogą, rowerem lub innym urządzeniem transportu osobistego po chodniku – tak wynika z badania przeprowadzonego przez Rankomat.pl.
Obawy badanych nie są całkowicie oderwane od policyjnych statystyk. W 2025 r. użytkownicy hulajnóg elektrycznych spowodowali 696 wypadków, wobec 372 rok wcześniej. To wzrost o 87 proc. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. Policja odnotowała natomiast 828 wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych, wobec 702 w analogicznym okresie 2025 r.
Hulajnogi wyprzedzają samochody w poczuciu zagrożenia
Kto sprawia, że poruszając się po mieście, czujemy się najmniej bezpiecznie? Z badania przeprowadzonego na zlecenie Rankomat.pl wynika, że najczęściej wskazywani są użytkownicy hulajnóg elektrycznych. Wymieniło ich 30 proc. respondentów.
Taki sam odsetek badanych zadeklarował, że w ciągu ostatniego roku żaden uczestnik ruchu nie wywołał u niego poczucia zagrożenia.
Kierowców samochodów osobowych wskazało 19 proc. respondentów. Kolejne miejsce zajęli rowerzyści (14 proc.). Tyle samo wskazań uzyskali użytkownicy urządzeń transportu osobistego, takich jak elektryczne deskorolki, segwaye czy monocykle.
Rzadziej poczucie zagrożenia wywoływali kierujący motocyklami, skuterami lub quadami (12 proc.), dostawcy poruszający się na rowerach elektrycznych (9 proc.), taksówkarze (9 proc.) oraz kierowcy samochodów dostawczych (9 proc.). Na kierowców komunikacji miejskiej wskazało 5 proc. respondentów.
Coraz więcej wypadków z winy kierujących hulajnogą
Pod względem bezwzględnej liczby zdarzeń samochody osobowe nadal zdecydowanie dominują w policyjnych statystykach. Ich kierowcy spowodowali 14 259 wypadków w 2024 r. i 13 792 w 2025 r. Rowerzyści byli sprawcami odpowiednio 1364 i 1188 wypadków.
W przypadku hulajnóg elektrycznych trend jest jednak odwrotny. W 2024 r. ich użytkownicy spowodowali 372 wypadki, w których zginęły 3 osoby, a 400 zostało rannych. W 2025 r. liczba takich wypadków wzrosła do 696, liczba zabitych do 8, a rannych do 757.
Wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg było jeszcze więcej. W całym 2025 r. odnotowano 1158 takich wypadków, w których zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych. Od stycznia do lipca 2026 r. wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg było już 828, wobec 702 w analogicznym okresie poprzedniego roku. W tym samym okresie wzrosła także liczba osób zabitych z 5 do 11, a liczba rannych z 638 do 745.
Problemem przede wszystkim prędkość i nieprzewidywalne manewry
Najwięcej respondentów - 20 proc. - wskazało szybką jazdę hulajnogą, rowerem lub innym urządzeniem transportu osobistego po chodniku jako zachowanie najbardziej obniżające komfort poruszania się po mieście.
![]()
Niewiele mniej, 18 proc., wskazało nieprzewidywalne manewry rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg i innych urządzeń transportu osobistego.
Na trzecim miejscu znalazły się agresywne zachowania kierujących, takie jak trąbienie, wymuszanie pierwszeństwa czy zbyt bliskie omijanie pieszych lub rowerzystów. Ten problem wskazało 15 proc. badanych.
Nadmierną prędkość samochodów w mieście wskazało 10 proc. respondentów, parkowanie samochodów na chodnikach, przejściach dla pieszych, drogach rowerowych lub trawnikach - 9 proc., a nieustępowanie pierwszeństwa pieszym przed przejściem - 7 proc.
Policyjne dane pokazują, że prędkość jest również jednym z głównych problemów w wypadkach powodowanych przez użytkowników hulajnóg. W 2025 r. najczęstszą przyczyną takich zdarzeń było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - Policja odnotowała 344 takie przypadki. Kolejne były nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowe zachowanie wobec pieszych.
Użytkownicy hulajnóg elektrycznych co do zasady są obowiązani korzystać z drogi dla rowerów lub drogi dla pieszych i rowerów. Jeżeli nie ma tego elementu infrastruktury to mogą jechać po jezdni, ale tylko w sytuacji, gdy maksymalna dopuszczalna prędkość na drodze wynosi nie więcej niż 30 km/h. Jeżeli ten warunek nie jest spełniony wówczas mogą korzystać z chodnika, ale koniecznie muszą ustąpić pierwszeństwa pieszym i poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego.
Wypadek z rowerzystą lub użytkownikiem hulajnogi. Co powinien zrobić poszkodowany?
W przypadku kolizji z samochodem poszkodowany może zazwyczaj dochodzić roszczeń z obowiązkowego OC pojazdu. Inaczej wygląda sytuacja, gdy szkodę spowoduje rowerzysta lub użytkownik hulajnogi elektrycznej, ponieważ co do zasady nie mają oni obowiązku posiadania komunikacyjnego OC.
Dlatego po takim zdarzeniu szczególnie ważne jest ustalenie danych sprawcy oraz zabezpieczenie informacji pozwalających udokumentować przebieg i skutki zdarzenia.
- Jeżeli rowerzysta lub użytkownik hulajnogi spowoduje wypadek, odpowiada finansowo za wyrządzone szkody. Poszkodowany powinien przede wszystkim ustalić dane sprawcy i możliwie dokładnie udokumentować zdarzenie. Jeśli sprawca ma OC w życiu prywatnym, a zakres polisy obejmuje dane zdarzenie, roszczenie może zostać zgłoszone do ubezpieczyciela. Jeżeli takiej ochrony nie ma, poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od sprawcy. Przy poważniejszych zdarzeniach mogą one obejmować nie tylko uszkodzone mienie, ale również szkody na osobie - wyjaśnia Stefania Stuglik, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych Rankomat.pl.


