Nietypowo ciepły początek marca z temperaturami sięgającymi 18°C to kolejny sygnał zmian klimatycznych, które – jak wynika z badania Rankomat.pl – dostrzega już 54% Polaków. Niemal połowa respondentów zauważa krótsze i cieplejsze zimy (48%), a 38% wskazuje na zanikające pory przejściowe. Wyższe temperatury sprzyjają większej niestabilności pogody. Częściej pojawiają się fale upałów, okresy suszy, porywiste wiatry oraz gwałtowne opady deszczu. To z kolei przekłada się na realne koszty: według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń w 2024 roku ubezpieczyciele wypłacili 3,7 mld zł odszkodowań za szkody spowodowane żywiołami (o 64,1% więcej rdr), a w 2025 roku kolejne 3,2 mld zł. 

Z badania przeprowadzonego na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie wynika, że 54% Polaków zauważa zmiany klimatu (22% – zdecydowanie, 32% – raczej). Przeciwnego zdania jest 23% badanych, w tym 10% twierdzi, że nie widzi żadnych zmian. Również 23% respondentów nie ma jednoznacznej opinii.

Wykres zmian klimatu w Polsce
 
Polacy najczęściej widzą łagodniejsze zimy
Respondenci najczęściej wskazują na łagodniejsze i krótsze zimy – zauważa je 48% badanych. Na kolejnych miejscach znalazły się zanikające pory przejściowe (38%) oraz coraz trudniejsze do przewidzenia zmiany pogody (33%).

Ponad jedna czwarta badanych zauważa także dłuższe okresy suszy (28%) oraz więcej gwałtownych opadów i podtopień (26%). Z kolei 23% wskazuje na silniejsze i częstsze wichury, które są jedną z głównych przyczyn szkód w budynkach.
Co piąty respondent zauważa również więcej powodzi (21%) oraz częstsze fale upałów latem (21%). 18% badanych wskazuje na większą liczbę pożarów spowodowanych upałem, a 17% – na silniejsze burze.

Zmiany klimatu w Polsce
 

Temperatury w Polsce rosną
Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazują, że ocieplenie w Polsce postępuje wyraźnie. Od 1951 roku średnia roczna temperatura powietrza wzrosła o ponad 2°C.

Rok 2024 był najcieplejszym w historii pomiarów IMGW, a średnia temperatura wyniosła 10,9°C, czyli o 2,2°C powyżej normy z lat 1991–2020. Według IMGW 2025 rok był trzecim najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

Wyższe temperatury sprzyjają większej niestabilności pogody – częściej pojawiają się fale upałów, okresy suszy oraz gwałtowne opady deszczu. Zjawiska te zwiększają ryzyko szkód w budynkach i infrastrukturze.

Coraz większe ryzyko szkód pogodowych
Silny wiatr, ulewy czy grad mogą powodować uszkodzenia dachów, elewacji, instalacji fotowoltaicznych czy drzew w otoczeniu domów. Zmienia się również charakter opadów – deszcz pojawia się rzadziej, ale częściej ma gwałtowny przebieg, co sprzyja lokalnym podtopieniom i tzw. powodziom błyskawicznym.* Tymczasem według danych PIU ubezpieczona jest tylko połowa z ok. 16 mln nieruchomości w Polsce. Co roku zgłasza się ok. 500 tys. szkód spowodowanych żywiołami. Największe ryzyko szkód występuje w południowej Polsce (ulewy, powodzie, burze górskie) oraz w pasie centralno-północnym (silne nawałnice z wiatrem).

– Skala zjawisk atmosferycznych przekłada się na realne koszty. Wichury i ulewy coraz częściej zagrażają naszym nieruchomościom. W ostatnich latach ubezpieczyciele wypłacają miliardy złotych odszkodowań za szkody spowodowane żywiołami. Polisa mieszkaniowa kosztuje zwykle kilkaset złotych rocznie, a chroni majątek wart setki tysięcy złotych – komentuje Ewelina Ratajczak, ekspertka ds. ubezpieczeń Rankomat.pl.

W warunkach rosnącej zmienności pogody odpowiednie ubezpieczenie nieruchomości może być jednym z podstawowych sposobów ograniczenia finansowych skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych.

* https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/powodzie-blyskawiczne-w-miastach-zdarzaja-sie-coraz-czesciej-potrzeba-wiecej-zieleni-i-wywiad