Czy opłaca się kupić autocasco za 2000 zł na samochód warty 5000 zł? Niekoniecznie. Podpowiadamy, jak można zaoszczędzić na ubezpieczeniu starego samochodu, świadomie decydując się na zmianę poszczególnych elementów umowy AC.

dziadek z wnuczkiem ogląda stary samochód
Porównaj ceny OC i AC

Autocasco należy do ubezpieczeń dobrowolnych i w przeciwieństwie do OC, każde towarzystwo może określać własne warunki umowy. Przy wyborze polisy należy zwrócić szczególną uwagę na zakres ochrony, przede wszystkim:

  • zdarzenia objęte ubezpieczeniem,
  • sposób likwidacji szkody (bezgotówkowy lub kosztorys),
  • części użyte do naprawy (oryginalne lub zamienniki),
  • amortyzację części (potrącenie części odszkodowania za zużywanie się niektórych elementów pojazdu),
  • udział własny (część wartości szkody, którą pokrywamy z własnej kieszeni).

Na przykładzie kierowcy z Opola sprawdzamy, jak zmieniając zakres ochrony można zaoszczędzić na ubezpieczeniu AC kilkunastoletniego samochodu.

Full pakiet OCAC – czy warto go kupić na stary samochód?

43-latek z Opola kupił Opla Astrę z 2003 roku w doskonałym (jak na jego wiek) stanie technicznym. Uznał więc, że auto, chociaż już nie młode, zasługuje na objęcie ochroną autocasco. Kierowca rozpoczął poszukiwania pełnego pakietu ubezpieczeń również od zakresu doskonałego, czyli takiego, który po wystąpieniu szkody zapewni mu najwyższy poziom usług.

Najtańsza polisa OC AC, która spełniała jego oczekiwania, kosztowała 1952 złote.

W ramach ubezpieczenia autocasco, właściciel Opla mógł liczyć na naprawę auta w autoryzowanym warsztacie, z użyciem części sygnowanych logiem producenta. Koszty naprawy regulowałby ubezpieczyciel, samodzielnie kontaktując się z warsztatem (wariant warsztat).

Właściciel auta nie musiałby się także martwić o żadne dopłaty – jego udział własny w szkodzie został zniesiony. Towarzystwo nie stosuje również amortyzacji części, czyli potrącenia za elementy nowe, przeznaczone do wymiany.

Wysoka cena polisy, w porównaniu do wartości samego auta (wg szacunku towarzystwa suma ubezpieczenia wynosiła 5425 złotych),  wymagała jednak od kierowcy zadania sobie pytań:

  • Czy faktycznie potrzebuję takiego zakresu ochrony autocasco?
  • Ile zaoszczędzę, jeśli pójdę na mały kompromis i wybiorę inny wariant AC?

Stary samochód a zamienniki w AC

Kilkunastoletni Opel ma już za sobą kilka poważnych napraw i tylko w pierwszych latach jego użytkowania odbywały się one przy użyciu części oryginalnych. Dla obecnego właściciela nie ma już więc znaczenia, jakie części zostaną użyte podczas likwidacji szkody (byle były nowe i porównywalnej jakości do oryginalnych).

Rezygnacja z naprawy w AC na częściach oryginalnych i zmiana na zamienniki (czyli tańsze, ale nieoryginalne części),  pozwoli zaoszczędzić właścicielowi Opla aż 683 zł na ubezpieczeniu.

Wybór takiego wariantu ochrony autocasco nie wiąże się nadal z samodzielnym poszukiwaniem autoserwisu. Po kolizji lub wypadku samochód może być oddany do warsztatu i naprawiony bezgotówkowo. Umowa nie obejmuje również udziału własnego i amortyzacji części.

Kosztorys w AC – taniej, ale mniej wygodnie

Astra II nie jest pierwszym autem, które posiada mieszkaniec Opola. Poprzednie jego pojazdy nie posiadały polisy AC, a więc każda usterka wymagała wizyty u mechanika i poszukiwania jak najtańszych części samochodowych. Kierowca ma już zaufanego fachowca i nie widzi problemu w samodzielnym zarządzaniu pieniędzmi, przeznaczonymi na naprawę auta. W związku z tym, brał również pod uwagę rezygnację z wariantu AC serwisowego i wybór likwidacji szkody na podstawie kosztorysu (właściciel auta otrzymuje wówczas odszkodowanie przelewem na wskazane konto, na podstawie sporządzonego przez towarzystwo kosztorysu szkody).

Taka decyzja pozwoliłaby na obniżkę ceny pakietu OC AC u tego samego ubezpieczyciela o 35 złotych (cena OC AC: 1234 zł). Znacznie więcej, bo 124 złote mógłby zaoszczędzić, gdyby oprócz naprawy na podstawie kosztorysu pozwolił na wniesienie do umowy autocasco amortyzacji części.

Niestety, oznacza to, że od ceny każdej części przeznaczonej do naprawy, ubezpieczyciel potrąci 65% podczas sporządzania kosztorysu szkody (wartość amortyzacji może być inna w zależności od wieku auta i postanowień towarzystwa). Wielkość odszkodowania mogłaby więc zostać mocno zaniżona w przypadku poważnych uszkodzeń pojazdu. W dodatku, faktycznie odliczenie z tego tytułu nie jest możliwe do przewidzenia.

Uwaga!

W przypadku kilkunastoletniego samochodu, niektórzy ubezpieczyciele nie zgadzają się na zniesienie z umowy AC zapisu o amortyzacji i naprawie szkody metodą kosztorysową. Jeżeli taki wariant ochrony nam nie odpowiada, warto sprawdzić oferty innych towarzystw.

Udział własny – nie taki straszny, jak go malują

Sposobem na dużą obniżkę ceny AC, może być ustalenie w umowie udziału własnego (kwoty, którą dopłaca właściciel auta do likwidacji szkody). W przeciwieństwie do amortyzacji, wartość jest stała i z góry wiadomo, z jakimi kosztami własnymi trzeba liczyć się po kolizji lub wypadku.

Właściciel Opla, decydując się na udział własny w wysokości 500 złotych, może kupić pakiet ubezpieczeń OC/AC w bardzo atrakcyjnej cenie, bo za jedyne 864 złote. W dodatku towarzystwo ubezpieczeniowe, które zaproponowało mu taką polisę, pozwala na naprawę auta w warsztacie partnerskim.

Warto w tym miejscu zauważyć, że przedstawiona oferta jest już tańsza od najdroższego pakietu OCAC dla tego samego kierowcy o 1088 złotych. Czy można ją jeszcze obniżyć? Owszem, ale już tylko kosztem ograniczonego zakresu ochrony.

Minicasco, czyli AC rozsądnie wybrane

Szukając najlepszego autocasco dla swojego samochodu, mieszkaniec Opola otrzymał również propozycję ubezpieczenia za 706 złotych. Jednak umowa obejmowała wyłącznie kradzież samochodu lub uszkodzenia powstałe w wyniku działania żywiołu.

Takie niepełne ubezpieczenie nosi nazwę AC mini, minicasco lub smartcasco. Jego zakres może być inny niż proponowany właścicielowi Opla (w zależności od towarzystwa),  np. tylko z ochroną od szkód całkowitych i kradzieży lub pożaru. Oferty są zazwyczaj bardzo atrakcyjne cenowo i skierowane do osób, które obawiają się przede wszystkim całkowitej utraty pojazdu.

W przypadku starszych modeli samochodów warto brać pod uwagę taką propozycję, bo o ile naprawa uszkodzonego auta może być tania i na dobrą sprawę poradzimy sobie bez pomocy ubezpieczyciela, to już kradzież lub kasacja samochodu przy braku ochrony AC oznacza stratę kilku lub nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Szukasz taniego AC na stary samochód? Porównaj oferty i wybierz najkorzystniejszą

Znalezienie dobrego i niedrogiego ubezpieczenia dla starego samochodu nie jest trudne, ponieważ coraz więcej towarzystw poszerza swoje propozycje o polisy właśnie dla takich pojazdów. Warto więc śledzić zmiany ofert OCAC, zwłaszcza, gdy zbliża się termin zakończenia obecnie obowiązującej umowy ubezpieczenia. Wystarczy porównać propozycje jak największej grupy towarzystw, pamiętając, że nie tylko zakres, ale również ceny polis są bardzo zróżnicowane.

Co warto wiedzieć

  • Podczas kupowania AC na stary samochód, dokładnie przemyśl czego potrzebujesz. Na przykład, jeżeli nie zależy Ci na ubezpieczeniu od kradzieży – dopytaj, czy jest możliwość rezygnacji z tego typu ochrony. Interesuje Cię tańsze, kompleksowe ubezpieczenie pojazdu? Zastanów się nad obniżeniem ceny za pomocą wniesienia do umowy AC udziału własnego.
  • Decydując się na zakup pełnego AC, zwróć uwagę na zakres ochrony, a w nim sposób likwidacji szkody i wartość amortyzacji części - zmiana niektórych elementów umowy może obniżyć koszt ubezpieczenia nawet o kilkaset złotych.
  • Pełne AC na stary samochód może być czasami drogie i po prostu nieopłacalne. Np. za polisę zapłacisz 2000 zł, podczas gdy Twoje auto będzie warte 4000 zł. Wtedy warto zastanowić się nad tańszą wersją ochrony - AC mini.