Chcesz kupić AC, ale obawiasz się, że ubezpieczenie będzie kosztowało prawie tyle co Twój samochód? Albo, że kupisz tanią, ale bezwartościową polisę? Weszliśmy w skórę właścicieli starszych aut, zrozumieliśmy ich miłość do tych pojazdów i postaramy się doradzić im, jak rozsądnie zadbać o kilkunastoletnie auto.

dziadek z wnuczkiem ogląda stary samochód
Porównaj ceny OC i AC

Zapytaliśmy wśród znajomych, jak to jest z ubezpieczeniem starszego auta. I okazało się, że taktowniej zapytać kobietę o wiek niż nazwać czyjś samochód „starszym”.

Michał: - Mój jest z 1999 r., a to ostatni rocznik solidnych aut. Później weszły nowe technologie i zaczęły się wizyty u mechaników.

Tomek: - Mój ma 14 lat, ale rzadziej był w serwisie niż dwuletni samochód sąsiada.

Maciek: - Zżyłem się z nim. Ma 13 lat, ale za żadne skarby go nie zmienię.

Starsze auto? 10 lat i więcej

I tak rozmowy o ubezpieczeniach zeszły na temat długoletniej miłości do czterech kółek. A jest z kim i o czym rozmawiać, bo z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w Polsce na koniec 2015 r. zdecydowana większość aut miała powyżej 10 lat (aż 77 proc.). Dla porównania - w Unii Europejskiej udział takich samochodów w rynku jest mniej więcej o połowę mniejszy.

Według firmy Samar, w 2016 r. do Polski sprowadzono ponad pół miliona samochodów, które mają 10 lat i więcej. Tymczasem 10 lat to umowna granica, przy której niektórzy ubezpieczyciele mogą odmówić przygotowania oferty AC dla naszego samochodu.

Do tej pory wydawało się oczywistym, że towarzystwa nie chcą ubezpieczać w ramach autocasco wiekowych aut. Cena rynkowa takiego pojazdu nie jest wysoka, za to koszt ewentualnej naprawy może być horrendalny. Jednak ze względu na zwiększający się rynek samochodów używanych oraz coraz lepszy stan techniczny starszych samochodów, ubezpieczyciele wydłużają górną granicę wieku pojazdu. W niektórych towarzystwach przesuwa się ona do 12-stu, w innych np. nawet do 16 lat.

AC na 25-letnie auto?

Jeżeli szukasz autocasco na samochód np. dwudziestoletni, musisz się liczyć z odmową objęcia go ubezpieczeniem w zdecydowanej większości zakładów ubezpieczeń. Ale nie wszystkich. Na przykład lider na rynku ubezpieczeń - PZU, nie posiada limitu wiekowego pojazdu, co oznacza, że tego typu ochroną można objąć każde auto. Wyjątek stanowią samochody, które są starsze niż 25 lat i są znacznej wartości (np. zabytkowe i kolekcjonerskie). W takim przypadku konieczna jest wizyta rzeczoznawcy, który dokładnie ustala wartość pojazdu i sumę jego ubezpieczenia.

Ograniczona ilość ofert na rynku AC to nie jedyne zmartwienie posiadaczy starszych samochodów. Drugą i najważniejszą kwestią jest znalezienie takiej polisy, której cena będzie adekwatna do wartości pojazdu.

Minicasco, czyli AC rozsądnie wybrane

Szukając najlepszego ubezpieczenia autocasco dla Twojego samochodu musisz przede wszystkim wiedzieć, na czym Ci zależy.

Kojarzycie Maćka? To ten bardzo zżyty ze swoim samochodem. Chciał kupić pełne AC dla swojego auta, już trzymał gotową umowę w ręce, ale cena nawet dla takiego miłośnika samochodu wydawała się za wysoka. Dlatego dokładnie przeanalizował ofertę i doszedł do wniosku, że nie potrzebuje ubezpieczenia od szkód częściowych, bo uznał, że do jego samochodu części są bardzo tanie. Ostatecznie wybrał ubezpieczenie od kradzieży i całkowitej kasacji (tzw. szkody całkowitej) oraz działania żywiołów, na czym najbardziej mu zależało, a w zamian dostał zdecydowanie lepszą cenę AC.

Ubezpieczenia autocasco z tak ograniczoną odpowiedzialnością nazywa się AC mini, minicasco lub smart casco. Najczęściej polisa obejmuje kradzież i szkody całkowite, ale już nie gwarantuje pokrycia szkód związanych ze stłuczką.

Amortyzacja i metoda kosztorysowa, czyli czego raczej nie unikniesz w AC starego auta

Tomek w przeciwieństwie do Maćka chce kupić ubezpieczenie AC, które będzie chroniło jego samochód bardziej kompleksowo. Przede wszystkim po kolizji z jego winy i na wypadek aktów wandalizmu (to ważne, ponieważ parkuje samochód na osiedlowym parkingu). Na co Tomek powinien zwrócić uwagę przed zakupem polisy AC?

Im starszy samochód, tym wyższa może być amortyzacja części. Jeśli np. w wyniku kolizji zostanie zniszczona chłodnica, to nie mamy co liczyć, że ubezpieczyciel da nam pieniądze na zakup nowej i oryginalnej. Otrzymamy np. ok. 1/3 ceny nowej chłodnicy i wówczas wyjścia mamy dwa: dołożyć resztę z własnej kieszeni i kupić nową lub poszukać części używanej.

W naszej polisie może być również zapisane, że auto będzie naprawiane tylko tzw. zamiennikami, czyli tańszymi, ale nieoryginalnymi częściami (oczywiście w wielu przypadkach nie ma w tym nic złego).

W AC może się też znaleźć zapis, że każda naprawa będzie odbywała się tzw. metodą kosztorysową. Jak to się odbywa? Towarzystwo ubezpieczeniowe wycenia szkodę i proponuje właścicielowi daną kwotę. Jeśli będzie ona satysfakcjonująca, ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie, a właściciel auta samodzielnie organizuje jego naprawę.

Taki sposób likwidacji szkody nie musi być dla nas uciążliwy. Na przykład możemy załatwić sprawę jak pan Edward. Likwidator wycenił jego szkodę na 2,5 tys. zł. Pan Edward doskonale jednak porusza się po internecie i części do wymiany znalazł za 1,7 tys. zł. Do tego jego szwagier jest mechanikiem, więc obiecał, że samochód naprawi za darmo. W ten sposób w kieszeni pana Edwarda zostało 800 złotych.

Pamiętaj, że w przypadku kilkunastoletniego samochodu, niektórzy ubezpieczyciele nie będą chcieli znieść z umowy AC zapisu o amortyzacji i naprawie szkody metodą kosztorysową. Powinieneś więc już przy zakupie polisy zastanowić się, czy może to stanowić dla Ciebie problem.

Udział własny, czyli czysta kalkulacja

Kolejnym punktem, na który absolutnie obowiązkowo musisz zwrócić uwagę jest tzw. udział własny. To tu ubezpieczyciel ma szerokie pole manewru, by specjalnie dla Ciebie „zrobić dobrą cenę” (pewnie nie raz słyszałeś to określenie).

Co to jest udział własny? Przykład: skradziono Ci auto i szkodę wyceniono na 15 tys. zł, ale ubezpieczyciel wypłaci tylko 12 tys. zł. Dlaczego? Ponieważ w polisie miałeś zapisany udział własny na poziomie 20 proc., czyli 3 tys. zł. Takie rozwiązanie to nie brudne gierki, ale czysta kalkulacja. Możesz się bowiem zdecydować na udział własny i mieć niższą cenę polisy, albo poprosić ubezpieczyciela o wycenę polisy bez udziału własnego. Wówczas musisz się jednak liczyć nie tylko ze zdecydowanie wyższą ceną, ale także z odmową ubezpieczyciela, ponieważ część towarzystw po prostu nie godzi się na zniesienie udziału własnego.

Inna sprawa, że warto przekalkulować, czy także dla Ciebie udział własny nie będzie korzystniejszy, bo zdecydowanie obniża cenę polisy. Nie traktuj więc tego zapisu jako zło konieczne, ale spróbuj na niego spojrzeć jak na możliwość obniżki opłaty.

Udział własny może być zarówno procentowy, jak i kwotowy. Może dotyczyć kradzieży samochodu, ale też jego naprawy. A to wszystko zapisane jest w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (lektura absolutnie obowiązkowa przy zakupie każdej polisy!).

Przeanalizuj Assistance

Dodatkową opcją dla właścicieli ponad 10 letnich samochodów jest assistance, dokupione do polisy OC, jak również dodatkowe ubezpieczenie szyb, czy opon. Przyjrzyj się szczególnie ubezpieczeniu  Assistance . Powód jest prosty – kolejny raz może ona dotyczyć tylko określonych przypadków. W ramach usługi assistance w wersji podstawowej będziesz miał zapewnione holowanie uszkodzonego pojazdu po wypadku i transport poszkodowanego w wybrane miejsce. Tymczasem wydaje się, że w przypadku starszego auta pomocna dłoń w postaci lawety po awarii byłaby jak najbardziej wskazana.

Co warto wiedzieć

  • Podczas kupowania AC na stary samochód, dokładnie przemyśl czego potrzebujesz. Na przykład, jeżeli nie zależy Ci na ubezpieczeniu od kradzieży – dopytaj, czy jest możliwość rezygnacji z tego typu ochrony. Interesuje Cię tańsze, kompleksowe ubezpieczenie pojazdu? Zastanów się nad obniżeniem ceny za pomocą wniesienia do umowy AC udziału własnego.
  • Pełne AC może być drogie i po prostu nieopłacalne. Np. za polisę zapłacisz 2000 zł, podczas gdy Twoje auto będzie warte 4000 zł. Wtedy właśnie warto zastanowić się nad tańszą wersją (AC mini).
  • Decydując się na zakup pełnego AC, zwróć uwagę na zakres ochrony, a w nim wartość amortyzacji części i sposób likwidacji szkody.
  • Porównaj oferty jak największej grupy towarzystw, bo nie tylko zakres, ale również ceny polis są bardzo zróżnicowane.
  • Znalezienie dobrego i niedrogiego ubezpieczenia dla starego samochodu nie jest łatwe, jednak coraz więcej towarzystw zaczyna poszerzać swoją ofertę o polisy właśnie dla takich pojazdów. Warto więc śledzić zmiany ofert, zwłaszcza, gdy zbliża się termin zakończenia obecnie obowiązującej umowy ubezpieczenia.