Nawet z pozoru niewielkie uszkodzenia auta po kolizji mogą być powodem orzeczenia szkody całkowitej. Dla ubezpieczyciela to z pewnością wygodniejsze i korzystniejsze rozliczenie szkody. Ale czy dla właściciela pojazdu również?

Ekspertyza auta po wypadku samochodowym
Porównaj ceny OC i AC
CUR_URL:https://rankomat.pl/samochod/szkoda-calkowita-oc-ac

Zdarzają się kolizje i wypadki, w których samochody zostają tak uszkodzone, że ich naprawa nie jest możliwa. Może być również tak, że uszkodzeniu ulegnie np. tylko część karoserii, a mimo to usunięcie usterki nie będzie opłacalne. W każdym przypadku ubezpieczyciel ma prawo do orzeczenia szkody całkowitej. Nie zawsze jednak właściciel pojazdu zgadza się z jego decyzją.

Z naszego artykułu dowiesz się:

Czym jest szkoda całkowita?

Obowiązujące prawo nie definiuje pojęcia szkody całkowitej. Termin ten wywodzi się z praktyki ubezpieczeniowej i powstał w toku likwidacji szkód. Używa się go zarówno podczas naprawy szkody z ubezpieczenia OC, jak i ubezpieczenia autocasco. Z bardzo dużym uproszczeniem można powiedzieć, że szkoda całkowita jest orzekana, gdy naprawa pojazdu nie jest opłacalna dla ubezpieczyciela. Podstawy podjęcia takiej decyzji zależą jednak od tego, z jakiej polisy zostanie zgłoszona szkoda.

Kiedy towarzystwo orzeka szkodę całkowitą z OC sprawcy wypadku?

Szkoda całkowita w OC występuje wówczas, gdy pojazd uległ takiemu zniszczeniu, że nie nadaje się do naprawy lub gdy koszty jego naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.

Za podstawę prawną orzeczenia szkody całkowitej można uznać przepisy kodeksu cywilnego (art. 363 § 1 k.c.). Stanowią one, że naprawienie szkody powinno nastąpić zgodnie z decyzją osoby poszkodowanej - bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednak uwzględniają równocześnie wyjątek od tej reguły. Jest to sytuacja, w której przywrócenie do stanu poprzedniego będzie niemożliwe albo gdy pociąga za sobą nadmierne trudności lub koszty - wówczas roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Kiedy towarzystwo orzeka szkodę całkowitą w AC?

Definicja szkody całkowitej w ubezpieczeniu autocasco (AC) jest zupełnie odmienna i może mieć wiele wersji. Znajdziecie ją w OWU (ogólnych warunkach ubezpieczenia) wybranego towarzystwa. Najczęściej szkodę całkowitą w AC orzeka się wtedy, gdy koszt naprawy jest wyższy niż 70% wartości rynkowej auta w stanie nieuszkodzonym, w dniu powstania szkody (w chwili jej powstania, bezpośrednio przed szkodą) lub w dniu ustalenia odszkodowania.

Przed orzeczeniem szkody całkowitej kalkulację kosztów naprawy przeprowadza się w systemach eksperckich. Zazwyczaj nie uwzględnia ona amortyzacji części zamiennych, zużycia eksploatacyjnego w elementach ciernych układu hamulcowego, elementach układu wydechowego, a także ogumieniu i akumulatorze.

Jak wylicza się odszkodowanie po szkodzie całkowitej?

Chociaż kwalifikacja szkody całkowitej w OC i AC jest różna, sposób jej naprawy będzie taki sam. Kwota odszkodowania zostanie ustalona za pomocą tzw. metody dyferencyjnej – od wartości pojazdu przed szkodą zostanie odjęta wartość wraku (czyli nieuszkodzonej pozostałości, którą można sprzedać).

Co zrobić z wrakiem?

Jak wcześniej wspomnieliśmy, samochód wcale nie musi nadawać się tylko do kasacji. Zgodnie z prawem, wrak jest naszą własnością. Możemy go naprawić, sprzedać na części lub oddać do kasacji. Możemy również zwrócić się do firmy ubezpieczeniowej o przejęcie pozostałości po samochodzie.

W myśl przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej (art. 3 ust. 4 pkt 3),  zakład ubezpieczeń jest uprawniony do zbycia uszkodzonego pojazdu. To nie oznacza jednak, że ma taki obowiązek (może, ale nie musi złożyć nam oferty przejęcia pozostałości po pojeździe).

W AC, w kwestii pomocy w sprzedaży pozostałości po pojeździe, możemy mieć niestety pod górkę. Przejęcie wraku lub wsparcie w jego zbyciu zależy od zapisów OWU lub dobrej woli ubezpieczyciela. Ale...

Jeżeli właściciel auta będzie mieć problem ze sprzedażą pozostałości pojazdu zgodnie z wyceną towarzystwa (sprzedaż za niższą kwotę oznaczałaby w rezultacie mniejszą kwotę odszkodowania),może zakwestionować wycenę i odwołać się od decyzji.

Na co skarżą się właściciele pojazdów po orzeczeniu szkody całkowitej?

Orzeczenie szkody całkowitej, zarówno podczas likwidacji szkody z OC jak i AC, może wydawać się właścicielowi auta krzywdzące. Szczególnie, gdy nie została poważnie uszkodzona konstrukcja auta.

Do Rzecznika Finansowego każdego roku wpływają skargi dotyczące likwidacji szkody całkowitej. W 2018 r. spór pomiędzy posiadaczem auta a towarzystwem ubezpieczeniowym dotyczył głównie dwóch kwestii:

  • zasadności orzeczenia szkody całkowitej,
  • sposobu wyliczenia wartości rynkowej samochodu i wartości jego pozostałości (wraku).

Właściciele pojazdów skarżyli się również na problemy związane z przejęciem pozostałości uszkodzonego auta przez zakład ubezpieczeń.

Nie wszystkie reklamacje właścicieli samochodów mogą jednak zostać rozpatrzone pozytywnie. Niejednokrotnie, posiadacz pojazdu w inny sposób lub po innych cenach szacuje szkodę niż towarzystwo ubezpieczeniowe. Pamiętajmy, że ubezpieczyciele w kosztach naprawy muszą uwzględnić nie tylko ceny części czy robocizny, ale także dostępność poszczególnych elementów (koszty ich sprowadzenia) czy też ewentualnych usterek, które zostaną ujawnione dopiero w warsztacie.

Nie ulega jednak wątpliwości, że orzeczenie szkody całkowitej stawia ubezpieczyciela na lepszej pozycji. W ten sposób unika on dodatkowych kosztów związanych np. z rozliczeniem z warsztatem samochodowym, sporządzeniem kosztorysu przy wypłacie gotówkowej oraz związanych z tym ewentualnych sporów. Jest on więc często skłonny do podjęcia bardzo szybkiej decyzji o szkodzie całkowitej.

Niestety, przy szkodzie całkowitej łatwiej o niekorzystną dla właściciela auta wycenę. Choć nie powinno to mieć miejsca, czasami zdarza się, że towarzystwo zaniża wartość pojazdu sprzed kolizji i zawyża wartość wraku.

Przykład:

Samochód pana Marcina w dniu kolizji wart był 40 tys. złotych. Ubezpieczyciel sprawcy wyliczył, że koszt naprawy pojazdu przekroczy 40 tys. i orzekł szkodę całkowitą. Wartość wraku oszacował na 10 tys. złotych i zaproponował kierowcy wypłatę odszkodowania w wys. 30 tys. złotych. Pan Marcin przystał na propozycję ubezpieczyciela. Wkrótce okazało się jednak, że pozostałości pojazdu może sprzedać co najwyżej za 5 tys. złotych. Byłby więc stratny 5 tys. złotych (w sumie mógł odzyskać tylko 35 tys. złotych za samochód). Na szczęście, mógł podważyć decyzję towarzystwa, bo skutecznie chroniły go przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych oraz kodeks cywilny.

Co zrobić , jeśli wartość wraku została zawyżona?

Właściciel pojazdu powinien przede wszystkim mieć podstawy do tego, aby zakwestionować wartość wraku, ustaloną przez zakład ubezpieczeń. Pan Marcin dokonał więc najpierw próby sprzedaży po cenie proponowanej przez towarzystwo (zamieścił ogłoszenie na aukcji internetowej). Gdy okazało się, że nie znajdzie nabywcy, zawiadomił o tym ubezpieczyciela i poprosił go o pomoc w zbyciu auta. Ostatecznie, również zakład ubezpieczeń nie znalazł kupca.

Pan Marcin mógł więc sprzedać pozostałości pojazdu po niższej cenie, po czym przedłożył ubezpieczycielowi umowę sprzedaży i zażądał pokrycia różnicy między szacunkową wyceną uszkodzonego pojazdu, a wartością uzyskaną w wyniku sprzedaży.

Zgodnie z art. 6 k.c. roszczenie o wypłatę różnicy będzie zasadne tylko wtedy, gdy poszkodowany przedstawi dowody, iż nie udało się zbyć pozostałości pojazdu po cenie zaakceptowanej przez ubezpieczyciela. Takim dowodem może być np. wspomniane ogłoszenie, na które właściciel auta nie otrzymał żadnej oferty kupna lub otrzymał, ale po cenie niższej niż ustalona przez zakład ubezpieczeń.

Podczas likwidacji szkody całkowitej z polisy AC, możemy powołać się wyłącznie na postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia. Jeśli ich zapisy są dla nas niekorzystne, praktycznie nie mamy szans na wygraną. Istnieje jednak sposób na uniknięcie zaniżenia wartości odszkodowania. Wystarczy bowiem... patrzeć ubezpieczycielowi na ręce.

Warto pamiętać, że właściciel pojazdu ma prawo dostępu do całej dokumentacji dotyczącej likwidacji szkody. Może również sprawdzić, w jaki sposób obliczono wartość pojazdu. Jeśli nie zgadza się z decyzją ubezpieczyciela, powinien złożyć odwołanie.

Jak napisać odwołanie od decyzji ubezpieczyciela?

Pamiętaj, że ubezpieczyciel nie musi mieć ostatniego zdania w Twojej sprawie. Tym bardziej, że tylko odpowiednia kwota odszkodowania może uchronić Cię przed dopłatą do naprawy lub zakupu auta z własnej kieszeni. Jeżeli nie zgadzasz się z wyceną po szkodzie całkowitej, napisz odwołanie.

Towarzystwo ubezpieczeniowe ponownie rozpatrzy wszystkie za i przeciw. Czy pomyślnie dla Ciebie? To zależy od warunków umowy (w przypadku AC) oraz argumentów, jakich użyjesz. W odwołaniu postaraj się dostarczyć jak najwięcej dowodów potwierdzających Twoją rację, np. wyższą wycenę auta przed szkodą (sporządzoną przez rzeczoznawcę) lub w przypadku nowego samochodu – umowę sprzedaży. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie może Cię zignorować i musi przedstawić własne stanowisko na piśmie.

Jeśli właśnie zamierzasz ubezpieczyć samochód w AC nie zapomnij, że ewentualne odszkodowanie zależy tylko od Ciebie. Porównaj oferty, nie kupuj kota w worku i wybieraj takie warunki ubezpieczenia, które zagwarantują Ci najlepszą ochronę.