Jesteś jedną z tych osób, która zastanawia się, co takiego może zrobić pełnomocnik, czego nie dasz rady zrobić sam? A może narzekasz na wynagrodzenie, które jest pobierane przy pomocy dochodzenia odszkodowania? Dziś odpowiemy na pytania, co może pełnomocnik i ile to Ty możesz dzięki niemu możesz zyskać.

Dochodzisz odszkodowania? Pamiętaj – masz nie tylko prawa, ale i obowiązki!

W pierwszej kolejności warto wiedzieć, że poszkodowany ma przed ubezpieczycielem nie tylko prawa, ale także obowiązki. Zanim otrzymasz jakiekolwiek odszkodowanie – musi zostać przeprowadzone postępowanie likwidacyjne. Odpowiedzialny jest za to zakład ubezpieczeń, a jego celem jest zarówno ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, jak i wysokości świadczenia.

Znajdź OC już od 348zł!
Bez wychodzenia z domu

  • Ceny OC w 5 minut
  • Oferty 14 towarzystw ubezpieczeniowych
  • Pomoc 200 agentów

To Ty musisz udowodnić szkodę. Wiesz jaką?

Jednocześnie (zgodnie z kodeksową zasadą ciężaru dowodu) osoba, która wywodzi z jakiegoś faktu skutki prawne, zobowiązana jest do tego, by je udowodnić. Oznacza to, że jako poszkodowany musisz wykazać, że doszło do zdarzenia oraz udowodnić jego skutki, które oczywiście mogą być dwojakie. Przeważnie są związane ze zniszczeniem samochodu, ale nierzadko także i z powstaniem obrażeń ciała. I wcale nie jest tak, że wyłącznie widoczne obrażenia mogą być podstawą do domagania się odszkodowania.

Odszkodowanie nie tylko za auto, ale też za lęki…

Czy wiesz, że również rozstrój zdrowia, utrzymujące się lęki komunikacyjne, a nawet nerwica – mogą stanowić podstawę do domagania się zapłaty zadośćuczynienia? Jednak nie jest to aż takie proste, jak teoria by na to wskazywała.
Obowiązek udowodnienia szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem ubezpieczeniowym, a jej zaistnieniem oznacza, że musisz przedstawić dokumentację potwierdzającą zajście zdarzenia oraz jego następstwa. Jednym słowem – musisz wszystko udowodnić.

Czy kwota odszkodowania pokryje koszt naprawy auta?

Jeśli jedyną konsekwencją jest szkoda w pojeździe, jej likwidacja nie powinna stanowić dla Ciebie problemu. Teoretycznie… Bo w końcu przejdziesz do wyceny strat. Wtedy może się okazać, że wysokość przyznanego odszkodowania wcale nie odpowiada wartości zniszczonych elementów albo też zastosowany stopień amortyzacji jest według Ciebie nieadekwatny do stopnia ich zużycia. Nie bez powodu tyle pisze się o zaniżanych odszkodowaniach…

I w tym miejscu dalsza samodzielna polemika z ubezpieczycielem jest już wręcz niemożliwa. Na tym etapie potrzebujesz oceny przez rzeczoznawcę. Musi zostać także sformułowane odwołanie. Dla osoby, która po raz pierwszy ma do czynienia z takim przypadkiem, może się to okazać sporym problemem.

Schody przy odszkodowaniu z OC zaczynają się, gdy doszło do obrażeń ciała…

Szkody w pojeździe wzbudzają zwykle mniej emocji niż dochodzenie roszczeń za obrażenia ciała. Postępowanie w tym ostatnim przypadku jest dużo bardziej skomplikowane.
Wyobraźmy sobie panią Kasię, która jadąc prawidłowo, została uderzona przez inny samochód. Skutkiem wypadku było złamanie ręki, kilka dni hospitalizacji i unieruchomienie ręki w gipsie. W efekcie przez 4 tygodnie pani Kasia przebywała na zwolnieniu lekarskim, następnie uczęszczała na rehabilitację.

Jak pani Kasia nie upomniała się o pieniądze, które jej się należą…

Ponieważ w świadomość społeczeństwa w zakresie prawa do odszkodowania wydaje się coraz lepsza, załóżmy, że nasza poszkodowana wie, że ma prawo do kompensaty. Decyduje się zatem wystąpić do zakładu ubezpieczeń sprawcy. Wcześniej jednak musi się udać do właściwej jednostki Policji, która przybyła na miejsce zdarzenia. Zgłasza szkodę. Nie precyzuje roszczeń, bo nie wie, na ile taki uraz „wycenić”. Ubezpieczyciel wypłaca świadczenie. Według oceny pani Kasi, chyba nienajgorsze. Postanawia nic więcej nie robić.

To oczywiście przykład teoretyczny, ale można przyjąć, że takich przypadków jest sporo. Możesz zapytać – skoro otrzymała należne odszkodowanie, po co właściwe pełnomocnik? Sama uzyskała przecież rekompensatę, a do tego nie musi się nią dzielić.

Ale pani Kasia prawdopodobnie nie wie, że poza zadośćuczynieniem przysługuje jej także:
1. roszczenie związane z opieką osób trzecich – złamana ręka z pewnością spowodowała ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu, stąd pani Kasia wymagała pomocy przy codziennych czynnościach;
2. zwrot związany z utratą dochodów, w końcu pani Kasia nie mogła wykonywać swojej pracy;
3. roszczenie związane ze zniszczonym rowerem, który był przewożony autem i został uszkodzony w wypadku;
4. zwrot kosztów rehabilitacji;
5. zwrot kosztów związanych z dojazdami do placówek medycznych.

Dużo? A to wcale nie jest pełna lista, czego można domagać się po wypadku komunikacyjnym. Ciekawe, czy wiesz, że może Ci przysługiwać zwrot kosztów za specjalne żywienie… W końcu, by dojść do zdrowia, musisz zwracać większą uwagę na to, co jesz. A to kosztuje.

W odszkodowaniach są „specjaliści” i Specjaliści

Jak zatem dobrze wybrać pełnomocnika? Wysokość honorarium nie może być jedynym wyznacznikiem Twojego wyboru. Przede wszystkim zwróć uwagę na zakres oferowanych usług. Ważne, by wybrany specjalista dał Ci zapewnienie możliwości prowadzenia sprawy także na drodze sądowej.
Może się wydawać, że pełnomocnik jest niezbędny wyłącznie w przypadku spraw skomplikowanych i zawiłych. Praktyka pokazuje jednak, że nawet w przypadku niewielkich urazów udział pełnomocnika może pomóc w dochodzeniu należnej rekompensaty.

Artykuł został przygotowany przez prawnika kancelarii odszkodowawczej VOTUM S.A.