Zostawiasz auto na parkingu i idziesz do kawiarni. Kiedy wracasz już go tam nie ma. Szybko orientujesz się, że nie masz kluczyków. Na szczęście masz autocasco. Ale czy na pewno przysługuje ci odszkodowanie?

W podobnej sprawie Sąd Najwyższy wbrew orzeczeniom sądów niższej instancji, uznał, że tak, chociaż ubezpieczyciel twierdził, iż zaniedbaniem kierowcy było pozostawienie kluczyków w miejscu, w którym mogły one zostać przejęte przez osobę trzecią. No właśnie – jak to jest z ich utratą i ewentualną kradzieżą auta? '

Znajdź OC już od 348zł!
Bez wychodzenia z domu

  • Ceny OC w 5 minut
  • Oferty 14 towarzystw ubezpieczeniowych
  • Pomoc 200 agentów

Utracone kluczyki a OWU AC

W przypadku polis autocasco Ogólne Warunki Ubezpieczenia są różne dla poszczególnych towarzystw. Teoretycznie należałoby więc rozpatrywać każdy przypadek skradzionych lub zagubionych kluczyków indywidualnie w oparciu o OWU danego towarzystwa. W praktyce jednak firmy ubezpieczeniowe stosują podobne zapisy w kwestii właściwego zabezpieczenia samochodu przed kradzieżą.

Aby nie mieć problemu z odszkodowaniem warto mieć świadomość, jak wielką wagę ubezpieczyciele przykładają do kwestii zabezpieczenia pojazdu i okazania dokumentów oraz kluczyków w przypadku kradzieży auta.

Orzeczenie Sądu Najwyższego (sygn. akt I CSK 155/13) dotyczyło klientki Compensy, która w kawiarni w warszawskim centrum handlowym powiesiła w widocznym miejscu kurtkę, w której miała kluczyki. Złodziej wykorzystał chwilę nieuwagi i prawdopodobnie wyjął je z kieszeni, a następnie ukradł auto. Towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło wypłaty odszkodowania.

W OWU autocasco tej firmy czytamy: “Compensa nie odpowiada za szkody, będące następstwem zdarzeń powstałych na skutek kradzieży pojazdu, jego części lub wyposażenia dodatkowego, jeżeli (…) po opuszczeniu pojazdu nie zabezpieczono należycie kluczyków lub innego urządzenia przewidzianego przez producenta pojazdu do uruchomienia silnika lub odblokowania zabezpieczeń przeciwkradzieżowych i urządzenia te zostały utracone lub skopiowane, a także gdy nie zabezpieczono należycie dokumentów pojazdu (dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu, jeżeli taką wydano na ubezpieczony pojazd), chyba że pojazd został utracony wskutek rozboju.” W przypadku poszkodowanej w tej konkretnej sprawie, nie ma mowy o rozboju, a jednak kluczyki zginęły. Czy były należycie zabezpieczone? Sąd Najwyższy uznał, że były, ponieważ kobieta miała kurtkę „na widoku” i nie mogła przewidzieć, że ktoś ją śledzi. Stanowisko ubezpieczyciela jest jednak w tej sprawie inne, zresztą podobnie jak sądów niższej instancji. Abstrahując od ostatecznej decyzji SN, poszkodowana uniknęłaby batalii sądowej, gdyby nie pozostawiła kluczyków w kurtce, do której – bądź co bądź – każdy klient kawiarni miał dostęp.

Zapis z OWU Compensy jest spójny z informacjami zawartymi w regulaminach innych towarzystw ubezpieczeniowych. Firmy ubezpieczeniowe w przypadku kradzieży zawsze wymagają okazania kompletu kluczyków do auta (ich liczbę najczęściej klient deklaruje przy zawarciu polisy) oraz dowodu rejestracyjnego (często również karty pojazdu, jeżeli była wydana). Wyjątkiem jest kradzież auta w wyniku rozboju np. poprzez wysadzenie kierowcy z uruchomionego pojazdu, kiedy jest naturalne, że ofiara napaści raczej nie ma zbyt wiele czasu na zabranie niezbędnych dokumentów i urządzeń.

Jak chronić pojazd, żeby otrzymać odszkodowanie?

Przytoczona sprawa mogła zakończyć się dla poszkodowanej niepomyślnie, ponieważ orzeczenia sądów w podobnych sytuacjach są bardzo zindywidualizowane. Nie mając wypracowanego jednoznacznego stanowiska, zdarza się, że nawet Sąd Najwyższy wydaje sprzeczne orzeczenia, analizując analogiczne zdarzenia. Czy mężczyzna, któremu skradziono samochód w sytuacji, gdy wysiadł z niego tylko po to, żeby zamknąć bramę, popełnił rażące zaniedbanie?

Niestety nie da się tego kategorycznie stwierdzić – okoliczności każdej sprawy są indywidualnie rozpatrywane. Dlatego lepiej „dmuchać na zimne” i unikać stresujących rozpraw sądowych. Po przeanalizowaniu zapisów w OWU towarzystw ubezpieczeniowych mamy kilka sugestii, jak postępować, żeby nie mieć nieprzyjemności w przypadku kradzieży auta:

  • Każdorazowo zabieraj dokumenty z samochodu – pozostawienie np. dowodu rejestracyjnego w schowku traktowane jest jako rażące zaniedbanie;
  • Zamykając samochód, włącz urządzenia alarmowe, które deklarowałeś, że posiadasz w pojeździe – również te dodatkowe, montowane na własną rękę, o ile informowałeś o nich ubezpieczyciela przy zawieraniu wniosku ubezpieczeniowego;
  • W przypadku zagubienia lub kradzieży kluczyków, niezwłocznie wymień zamki w samochodzie – ubezpieczyciel od razu poprosi cię o komplet urządzeń przewidzianych do uruchomienia silnika lub odblokowania zabezpieczeń antykradzieżowych. Gdy jednych kluczyków będzie brakować, szansa na uzyskanie odszkodowania jest niewielka;
  • Nie pozostawiaj kluczyków i dokumentów w ogólnodostępnym miejscu;
  • Nie zostawiaj otwartego samochodu, nawet jeśli opuszczasz go tylko „na chwilę”.

Wbrew pozorom zachowanie należytej staranności nie jest czymś uciążliwym czy trudnym. Zamiast walczyć w sądzie o odszkodowanie, postępuj tak, aby ubezpieczyciel nie mógł zarzucić ci niedbalstwa, a co za tym idzie – przyczynienia się do wystąpienia kradzieży samochodu. Nie chcesz być chyba bohaterem kolejnej, nerwowej opowieści o sądowym starciu towarzystwa ubezpieczeń z poszkodowanym?

Zachowanie zdrowego rozsądku wystarczy, żebyś mógł spać spokojnie i nie martwić się, że towarzystwo ubezpieczeń będzie kwestionować wypłatę odszkodowania. A skoro już o rozsądku mowa – pamiętaj, żeby skorzystać z naszego formularza, gdy będzie kończyło się ubezpieczenie twojego samochodu.

Przepłacanie za polisę uważamy bowiem za szalenie nierozsądne. Jeśli wolisz kontakt telefoniczny, możesz skorzystać z pomocy jednego z naszych agentów, dzwoniąc pod nr 22 270 00 00.