Role dawnych giełd i komisów przejęły portale internetowe – warto wiedzieć jak się po nich poruszać, żeby nie stracić pieniędzy. Jak ustalić budżet? Na jakich stronach szukać ofert? Czy korzystać z pomocy fachowców? Poradnik kupującego to kompendium wiedzy od wyszukiwania ogłoszeń po podpisanie umowy.

Kupno używanego samochodu to wydatek, który wiąże się z dużym ryzykiem. Należy go gruntownie zaplanować, aby nie stracić pieniędzy. W procesie poszukiwań i zakupu nie warto poddawać się emocjom i namowom, a jedynie chłodno rozważać wszystkie opcje. Poradnik kupującego zwraca uwagę na najistotniejsze aspekty zakupu i pozwala uniknąć fundamentalnych błędów.

Znajdź OC już od 333zł!
Bez wychodzenia z domu

  • Ceny OC w 3 minuty
  • Oferty 19 towarzystw ubezpieczeniowych
  • Pomoc 200 agentów

Jakiego auta potrzebujesz?

Na początku należy zweryfikować jakiego samochodu będziemy potrzebować dokładnie określając nasze potrzeby. Skupmy się bardziej na cechach, które powinien mieć nasz pojazd, niż na konkretnych modelach. Będąc otwartym na sugestie, możemy nierzadko trafić na prawdziwe okazje, wśród mniej popularnych wyborów.

Należy też mieć na uwadze, że nie warto się tutaj kierować stereotypami – auto francuskie wcale nie musi być awaryjne, japońskie niezawodne, a niemieckie solidne. Jeśli już skupiamy się na bardziej konkretnym modelu, należałoby choć pobieżnie sprawdzić opinie, w ten sposób możemy się dowiedzieć, które wersje mają wady fabryczne i które silniki mają najwyższe spalanie. Takie opinie możemy znaleźć na stronach:

  • AutoCentrum.pl,
  • AutoKult.pl,
  • MotoFakty.pl,
  • Moto.pl,
  • Francuskie.pl (w przypadku marek francuskich),
  • Elektroda.pl (w kwestii elektryki i elektroniki samochodowej).

Musimy się też zastanowić, do czego właściwie będziemy potrzebować samochodu. Jeśli będziemy się poruszać we dwójkę, głównie po mieście, znacznie rozsądniejszym wyborem będzie auto kompaktowe lub średnie, niż SUV albo limuzyna. Gdy mieszkamy w trudnym terenie nie wybierajmy modnego SUV-a, ale zastanówmy się nad autem o większej zdolności terenowej. W przypadku, gdy mamy liczną rodzinę, ale i często pokonujemy długie trasy samotnie, lepszym wyborem będzie samochód kombi niż stawiający większy opór aerodynamiczny minivan.

Jak ustalić budżet transakcji?

Gdy już wiemy czego będziemy szukać, warto zastanowić się, ile możemy wydać. Przy kupowaniu auta używanego, należy wziąć pod uwagę, że niezwykle rzadko zdarza się, by samochód taki nie wymagał wkładu finansowego. Bez względu na to jak wiekowe auto kupujemy warto już na etapie szukania samochodu zabezpieczyć część środków na mniej lub bardziej planowane wydatki.

Wśród planowanych wydatków należy uwzględnić koszt zarejestrowania pojazdu i nierzadko przeglądu, bo duża grupa sprzedawców wystawia swoje ogłoszenie w momencie, gdy samochód niebawem będzie musiał przejść badanie techniczne.

Trzeba także uwzględnić koszt obowiązkowego ubezpieczenia OC. Czasem, gdy mamy szczęście, sprzedający przekazuje nam opłaconą już polisę i wykupienie kolejnej przez nas odkłada się w czasie.

Jeżeli okaże się, że opłata za OC wniesiona przez zbywcę pojazdu jest niższa niż ta, którą zapłaciłby nabywca, ubezpieczyciel może poprosić nowego właściciela o dopłatę różnicy w składce (uwaga! zgodnie z prawem - może, ale nie musi). Jest ona wyliczana z uwzględnieniem okresu, który pozostał do końca trwania umowy.

Stefania Stuglik, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w rankomat.plStefania Stuglik, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w rankomat.pl

Cenę potencjalnej polisy OC możemy jednak sprawdzić jeszcze przed zakupem pojazdu, tak by nie spotkała nas przykra niespodzianka, gdy będziemy chcieli opłacić OC samochodu już kupionego. Niezbędnych obliczeń możemy dokonać wykorzystując kalkulator rankomat.pl.

Poza wyżej wymienionymi wydatkami warto również odłożyć 10-15% naszego budżetu (przynajmniej 1000 zł), a w przypadku aut prestiżowych i nietypowych nawet 20-30%, na wszelkie niezbędne naprawy oraz wymianę materiałów eksploatacyjnych.

Przykład:Pan Adam z Poznania chce kupić rodzinne kombi i w budżecie rocznym wygospodarował na ten cel 10 tys. zł. Pamiętając o obowiązkowym ubezpieczeniu i kosztach rejestracji pojazdu pan Adam odkłada z tej sumy 1000 zł. Z pozostałych 9000 zł odkłada 15% na nieprzewidziane wydatki związane z kupowanym samochodem, czyli 1350 zł. Ostatecznie, żeby zmieścić się w budżecie, pan Adam ustawił na portalach maksymalną cenę auta na poziomie 7650 zł.

Gdzie szukać samochodu?

Samochodu w internecie najlepiej szukać na ogólnodostępnych portalach. Większość z nich ma intuicyjny interfejs i są bardzo proste w obsłudze. Wszystkie strony posiadają również system filtrowania ogłoszeń, który pozwoli nam zawęzić wyszukiwany zbiór, w ten sposób możemy zaoszczędzić czas, od razu odrzucając oferty, które są poza naszym zasięgiem terytorialnym lub finansowym.

Wśród portali warto przeszukać:

  • Olx.pl – portal charakteryzuje się bardzo czytelnym interfejsem oraz dużą liczbą filtrów. Nie jest dedykowany dla ogłoszeń motoryzacyjnych, ale znajdziemy ich tam bardzo dużo, ze względu na popularność serwisu.
  • Otomoto.pl – portal dedykowany dla ogłoszeń motoryzacyjnych. Posiada czytelny interfejs i wygodny system filtrowania. Jest często używany przez osoby zawodowo zajmujące się sprzedażą używanych samochodów.
  • Marketplace na Facebooku – rozwija się coraz szybciej, oferując prosty i bezpłatny system ogłoszeń. Facebook w swoim systemie stawia na lokalność. Coraz więcej sprzedających właśnie tutaj wystawia swoje oferty, dlatego warto poświęcić kilka chwil, by sprawdzić ogłoszenia dotyczące interesującego nas modelu.
  • Lento.pl – nie należy może do najbardziej popularnych portali, ale wygrywa swoją prostotą i intuicyjnością. Nie znajdziemy tu wielu ogłoszeń motoryzacyjnych, jednak interesujący wydaje się system sortowania, który wyświetla ogłoszenia od tych najnowszych, dzięki czemu od razu wiemy, kiedy zamieszczona została interesująca nas oferta.
  • Gumtree.pl – portal, który zraża wielu użytkowników swoim nieco archaicznym wyglądem, który bardzo przypomina strony tworzone w kilkanaście lat temu. Baza samochodów używanych jest tutaj bardzo uboga, a system filtrowania pozostawia wiele do życzenia. W tym serwisie jednak zdarzają się interesujące ogłoszenia i prawdziwe okazje.
  • AutoTrader.pl – choć strona główna tego portalu wydaje się bardzo minimalistyczna, to w swej prostocie również oferuje bogate możliwości poszukiwań aut używanych. Niestety liczba rekordów na tej stronie nie zachwyca w porównaniu do topowych portali.
  • Sprzedajemy.pl – nie jest to portal skupiony na ogłoszeniach motoryzacyjnych, ale ze względu na jego całkowitą darmowość baza ogłoszeń jest bardzo szeroka. Niestety ogłoszenia są dość rzadko weryfikowane przez sprzedających, przez co wiele z nich jest już nieaktualna.

Jak zweryfikować treść ogłoszenia?

Podczas przeglądania ogłoszeń warto dokonać wstępnej analizy, która pozwoli nam zaoszczędzić czas niezbędny na kontakty ze sprzedającymi. Przeglądając ogłoszenia warto zwrócić uwagę na pewne aspekty celowo podkreślane lub ukrywane przez sprzedającego, a także na to co możemy dostrzec na zdjęciach zamieszczonych w ogłoszeniu.

Musimy wzmocnić naszą czujność, gdy:

  • Na zdjęciach zauważamy, że auto jest wyraźnie przygotowane do sprzedaży – lakier nabłyszczony pastą polerską, która może ukryć różnice w lakierowanych częściach nadwozia lub umyty blok silnika.
  • W ogłoszeniu nie ma jasnej informacji czy samochód miał wypadek, czy też jest bezwypadkowy.
  • Jeśli sprzedawca nie podaje numer VIN i nie chce go również podać przy kontakcie telefonicznym.
  • W przypadku ogłoszenia, które jest niezwykle lakoniczne lub nie zawiera żadnych istotnych dla kupującego informacji.
  • Gdy opis samochodu wypełniony jest frazesami, napuszony, przesadny lub gdy sprzedawca buduje wokół auta aurę wyjątkowości.
  • W przypadku, gdy auto jest unieruchomione ze względu na prostą awarię i dlatego ma niską cenę (jeśli awaria rzeczywiście byłaby prosta i tania w naprawie to sprzedający wykonałby ją, aby podnieść wartość sprzedawanego samochodu).
  • Jeśli na zdjęciach dostrzeżemy brak oryginalnych osłon i zaślepek – możemy domniemywać, że auto było często naprawiane lub uszkodzone. W przypadku, gdy dostrzeżemy nieregularność w szparach pomiędzy elementami nadwozia – auto było składane z różnych egzemplarzy lub miało poważny wypadek i nie zostało właściwie naprawione.
  • Jeśli na częściach dostrzeżemy opisy i numery zapisane białą farbą lub korektorem, to możemy stwierdzić, że auto było naprawiane na częściach pochodzących z autozłomu.
  • W przypadku gdy na samochodzie dostrzeżemy przypadkowe naklejki i rysunki, w ten sposób często maskuje się w ten sposób ogniska korozji i pęknięcia.
  • Jeśli już na zdjęciach możemy dostrzec ogniska korozji, wszelkiej maści bąble i charakterystyczne spękania lakieru – auto będzie najprawdopodobniej wymagało interwencji blacharskiej.
  • Gdy w ogłoszeniu są dostępne zdjęcia tylko jednej strony auta.
  • Gdy zdjęcia w ogłoszeniu są niewyraźne lub wykonane przy złym oświetleniu.
  • Jeśli na zdjęciu możemy dostrzec, że w aucie utrzymywany jest niski poziom płynów lub dostrzeżemy wyraźne zacieki na silniku.
  • Auto miało niedawno montowaną instalację gazową (najprawdopodobniej samochód zaczął przysparzać problemów i właściciel postanowił go sprzedać).
  • Gdy auto ma nadzwyczajnie niski przebieg. Warto przyjąć, że auto w normalnej eksploatacji pokonuje przynajmniej 15-20 tys. km rocznie.
  • Gdy sprzedawca odmawia sprawdzenia auta w losowym warsztacie wybranym przez klienta lub gdy proponuje swój.
  • Jeśli auto posiada profesjonalny lub nieprofesjonalny tuning optyczny (często znamionuje to auta, które były poważnie obciążone sportową jazdą).
  • Jeśli sprzedawca mówi, że ma dużo chętnych na zakup samochodu i wymaga od nas szybkiej decyzji.

Jeśli postanowimy skontaktować się ze sprzedającym, to pamiętajmy, że to my jesteśmy kupującym, a więc znajdujemy się w pozycji uprzywilejowanej. Przed sfinalizowaniem umowy lub wpłaceniu zadatku/zaliczki, zawsze możemy wycofać się z zakupu bez konsekwencji. Starajmy się jednak zachować kulturę i nie próbujmy doradzać sprzedającemu.

Czy skorzystać z pomocy portali sprawdzających?

Jeśli pojazd, którym jesteśmy zainteresowani znajduje się blisko, to najlepiej jechać obejrzeć go osobiście (jeśli nie znamy się na mechanice, to warto zabrać ze sobą osobę, która ma nieco większą wiedzę np.: znajomego mechanika, blacharza czy pasjonata motoryzacji). W przypadku jednak, gdy interesujący nas pojazd znajduje się w odległej od nas miejscowości warto skorzystać z pomocy firm specjalizujących się w wykonywaniu badań samochodów. Wśród najbardziej polecanych warto wymienić:

  • Autotesto,
  • Moto-Zakup,
  • Motoraporter,
  • MotoControler,
  • Mobile Ekspert.

W wyniku przeprowadzonego badania udostępniany nam jest specjalny raport, który może zawierać:

  • podstawowe informacje uzyskane z raportu VIN (dane z towarzystw ubezpieczeniowych, z baz policyjnych, z komisów i salonów sprzedaży),
  • wynik kontroli stanu technicznego silnika, zawieszenia, wyposażenia kabiny,
  • dokumentację zdjęciową wykrytych wad nadwozia.

Ceny za badanie wahają się w przedziale między 200 zł a nawet 1000 zł w zależności od wybranego przez klienta zakresu badania. Może się wydawać, że jest to wygórowana kwota, ale nierzadko pozwoli nam to zaoszczędzić olbrzymie pieniądze wydane na nietrafiony zakup.

Jak przygotować się przed oględzinami?

Jeżeli już znaleźliśmy w internecie odpowiadający nam samochód, przeprowadziliśmy wstępną rozmowę ze sprzedającym i mamy dokonywać oględzin, to warto pamiętać, by umówić się w miejscu publicznym (negocjacje na swoim terenie ośmielają sprzedającego!), choć w przypadku, gdy oglądamy samochód u właściciela możemy sprawdzić pracę zimnego silnika.


Zawsze warto wziąć z sobą kogoś znajomego, który będzie czuł mniejszą ekscytację przy zakupie – takie trzeźwe oko może dostrzec wady przez nas niezauważone. Warto jeszcze nim umówimy się na oględziny, popytać znajomego o dogodny dla niego termin, tak by nie skazywać się na samotną wyprawę.


Pamiętajmy, by nie brać z sobą gotówki na pierwsze spotkanie z kupującym. Chodzi tutaj przede wszystkim o bezpieczeństwo, ale też trudniej będzie poddać się w takim przypadku wpływowi perswazji sprzedającego i chłodniej ocenić auto. Jeśli istnieje taka możliwość warto najpierw obejrzeć samochód, a dopiero na drugi dzień umówić się z właścicielem na sfinalizowanie transakcji.

Przed właściwymi oględzinami warto także zweryfikować dokumenty. Przyjmujemy tutaj zasadę – najpierw kwestie prawne, potem techniczne, a na końcu estetyka. Sprawdzamy:

  • Czy numer VIN na nadwoziu jest taki sam jak we wszystkich dokumentach?
  • Czy auto posiada kartę pojazdu (obowiązkowa przy pierwszej rejestracji od 1999 roku)?
  • Czy sprzedający jest rzeczywiście właścicielem pojazdu lub czy ma wszelkie pełnomocnictwa?
  • Czy auto ma ważną polisę OC?
  • Czy w dowodzie rejestracyjnym i karcie pojazdu nie ma wpisanych zastawów, kredytów i leasingów lub innych zobowiązań ciążących na pojeździe?

Na co zwrócić uwagę przy oględzinach?

Jeśli nie mamy specjalistycznej wiedzy i narzędzi, to niestety nie jesteśmy w stanie zweryfikować stanu auta – to prawda, z którą musimy się zmierzyć. Kupujący najczęściej we własnym zakresie może dokonać tylko wstępnych oględzin, ale dokładne sprawdzenie samochodu warto przeprowadzić w specjalistycznym warsztacie. Warto więc sprawdzanie samochodu podzielić na trzy etapy: podstawowe oględziny wstępne, jazda próbna, kontrola w specjalistycznym warsztacie.

Podczas wstępnych oględzin skupmy się na:

  • Śladach korozji na nadwoziu (sprawdzamy: progi, nadkola, dolne części drzwi, klapy, podszybie, łączenia elementów, dach przy relingach).
  • Weryfikacji działania oświetlenia zewnętrznego pojazdu, a także jego stanu technicznego.
  • Stanie tarcz hamulcowych i klocków. Rodzaju stosowanych opon (wystrzegajmy się aut, w których każda opona jest inna).
  • Kontroli poziomu płynów eksploatacyjnych (oleje, płyn chłodniczy, płyn hamulcowy, płyn hydrauliczny).
  • Sprawdzeniu stanu silnika poprzez wsłuchanie się w kulturę pracy jednostki napędowej
  • Weryfikacji działania zamków, systemu centralnego zamka i pilota.
  • Sprawdzenie spalin wydobywających się z wydechu. Spaliny powinny być bezbarwne, tuż po odpaleniu może występować biały odcień.
  • Sprawdzenie stanu szyb w samochodzie. Skupiamy się na poszukiwaniu znaczących rys i pęknięć, zwłaszcza na szybie przedniej i tylnej.
  • Kontroli działania i szczelności szyberdachu – jeśli takowy występuje.
  • Sprawdzeniu układu klimatyzacji na biegu jałowym.

Po przeprowadzeniu wstępnej kontroli pojazdu warto udać się na jazdę próbą, której celem może być wizyta w warsztacie. Podczas jazdy próbnej, o ile istnieje taka możliwość, spróbujmy przejechać się samochodem powoli, po mieście w trybie mieszanym oraz po trasie z nieco większą prędkością – należy pamiętać, że niektóre wady ujawniają się tylko w konkretnym zakresie prędkości.


Nie każdy sprzedający musi się zgodzić na jazdę próbną. W takim przypadku okażcie zrozumienie. Pamiętajcie jednak, że nawet jeśli to sprzedający prowadzi samochód to macie możliwość weryfikacji jego podejścia do jazdy.


W czasie jazdy próbnej zwracajmy szczególną uwagę na:

  • Pracę silnika Pracę skrzyni biegów
  • Pracę układu hamulcowego
  • Kontrolki i wskaźniki na desce rozdzielczej
  • Pracę układu kierowniczego
  • Wibracje
  • Wyciszenie

Jeśli chcemy ostatecznie zweryfikować stan pojazdu, warto postawić na fachowców z Autoryzowanych Stacji Obsługi, którzy zwyczajowo są bardzo krytyczni wobec aut używanych (na etapie zawierania transakcji, właśnie takiego surowego oka potrzebujemy). Jeśli jednak ceny w ASO okażą się zbyt wysokie można udać się do dużego, niezależnego warsztatu, tutaj jednak nie warto kierować się zaleceniami sprzedającego, ale poszukać samemu. Najtaniej auto sprawdzimy w stacji diagnostycznej, ale też zakres takiej kontroli będzie najmniejszy.

Jak negocjować cenę samochodu?

Etap negocjacji może być jednym z najtrudniejszych. Warto kierować się tutaj zasadą „konsekwentnej uprzejmości”. Traktujmy sprzedającego jak partnera do rozmów, a nie jak wroga, który chce zabrać nam pieniądze.

Negocjacje cenowe prowadzimy dopiero, gdy zweryfikujemy stan pojazdu, gdyż każda wychwycona usterka pozwala na obniżenie ceny pojazdu. Starajmy się nie negocjować przez telefon, choć zawsze warto zapytać sprzedającego czy cena z ogłoszenia jest ceną ostateczną. W przypadku ceny samochodu używanego trzymajmy się zasady, że liczą się dwie pierwsze cyfry ceny.

Przykład:Za auto wystawione za 33 600 zł sprzedający chce dostać 33 000 zł i od tej ceny zaczynają się prawdziwe negocjacje. Analogicznie przy samochodzie za 154 000 zł negocjacje zaczynamy od kwoty 150 000 zł.

O ile to możliwe transakcje finalizujmy bezgotówkowo – przelewem na konto sprzedającego. W przypadku jednak, gdy zależy nam na transakcji gotówkowej, dokonujmy jej przy świadku lub w publicznym miejscu, także ze względu na bezpieczeństwo.

Jakie dokumenty powinien posiadać sprzedający?

Jeżeli zdecydujemy się na zakup pojazdu, koniecznie powinniśmy jeszcze raz zweryfikować dostarczone przez sprzedającego dokumenty. Za absolutne minimum niezbędne do sprzedaży pojazdu uważa się:

  • Dowód rejestracyjny samochodu (z wbitym ważnym przeglądem technicznym).
  • Kartę pojazdu (wydawana przy pierwszej rejestracji od 1999 roku).
  • Polisę ubezpieczeniową OC (powinna być aktualna).

Kolejnym niezbędnym dokumentem jest również umowa kupna-sprzedaży, którą może przedstawić nam sprzedający, ale znacznie lepiej, jeśli zawczasu przygotujemy ją sami.

Warto zostawić w niej miejsce nie tylko na dokładną datę, ale nawet na godzinę transakcji, bo właściciel auta, mógł tuż przed transakcją popełnić wykroczenie, za które będziemy pociągani do odpowiedzialności.

Jeśli sprzedający zapewnia o autentyczności przebiegu, to również w umowie warto umieścić tą informację wraz ze stosowną adnotacją.

Jeśli właściciel zadeklarował, że auto jest bezwypadkowe to również możecie w umowie umieścić taką informację.

Nawet jeśli sprzedający wystawia nam fakturę, pamiętajmy by sporządzić stosowną umowę kupna-sprzedaży, a fakturę potraktować jako załącznik do umowy.

Pamiętajmy, by na umowie wpisać rzeczywistą kwotę na jaką opiewała transakcja. Jest to zabezpieczenie na wypadek nieuczciwości i rękojmia zadośćuczynienia. Lepiej zapłacić nieco większy podatek niż stracić większe pieniądze w wypadku nieuczciwości sprzedającego.

Co warto wiedzieć?

  1. Najprościej znaleźć oferty używanych samochodów w motoryzacyjnych portalach ogłoszeniowych.
  2. Warto przed poszukiwaniem używanego auta oszacować budżet, jaki jesteśmy w stanie przeznaczyć na jego zakup.
  3. Do wydatków związanych z zakupem auta należy doliczyć m.in. koszty rejestracji, przeglądu czy polisy OC.
  4. Warto przed zakupem używanego auta sprawdzić jest stan techniczny w zaufanym warsztacie czy ASO.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

  1. Czy po kupnie używanego samochodu muszę zrezygnować z polisy OC sprzedającego?

    Sprzedający samochód musi przekazać kupującemu komplet dokumentów, w tym także polisę ubezpieczenia OC. Nabywca może korzystać z polisy do czasu w jakim ta obowiązuje. Nowy właściciel nie musi zatem rezygnować z polisy zbywcy, ale może to zrobić w dowolnym momencie (np.: gdy ubezpieczyciel dokona rekalkulacji i jej kwota nie będzie korzystna dla nowego właściciela pojazdu). Należy jednak pamiętać, że polisa taka nie ulega automatycznemu przedłużeniu.

  2. Czy kupując samochód używany przez internet muszę opłacić podatek?

    Tak. Samochód używany kupiony przez internet podlega 2% stopie opodatkowania w ramach PCC. Od obowiązku opłacenia podatku zwolniony jest klient kupujący auto w salonie, w którego cenę wpisany jest podatek VAT.

  3. Czy można zweryfikować stan licznika używanego pojazdu?

    Obecnie diagności podczas badania technicznego są zobligowani do wpisywania przebytych kilometrów do dokumentacji badania. Od 2021 roku przebieg będzie dokumentowany fotograficznie, w celu wykluczenia pomyłki diagnosty przy spisywaniu licznika.