Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej.

Assistance jest jak przyjaciel – zawsze powinien być blisko, na co dzień budzić zaufanie i służyć pomocną dłonią. Jednak niesprawdzony i źle dobrany może zawieść, gdy najbardziej go potrzebujesz i wtedy staje się wrogiem, którego będziesz przeklinał latami. Identycznie jest z assistance, a zdrada „przyjaciela ubezpieczeniowego” podczas wyjazdów wakacyjnych może zaboleć szczególnie.

assistance

Wyobraź sobie taką sytuację - jedziesz na wycieczkę rowerową i dla spokoju ducha kupujesz zestaw naprawczy. Na pustkowiu, 30 km od domu „łapiesz gumę”, zaglądasz do zestawu i… zaczyna się. Dętka jest, ale nie ten rozmiar. Pompka obecna, ale nie do tego wentyla. To może łatki naprawcze? Są, ale nie samoprzylepne, a nie sprawdziłeś, czy zestaw posiada klej… Słowem – katastrofa. Lepiej takiego zestawu nie mieć, by się nie łudzić, że jesteśmy gotowi na awarię. I właśnie dlatego pakiet assistance powinniśmy mieć skrojony na miarę.

- Na etapie poszukiwania oferty warto dokładnie sprawdzić warunki ubezpieczenia assistance. Ważna jest zarówno ilość, jak i rodzaj oferowanych usług. Na rynku jest wiele dostępnych wariantów ochrony assistance, dlatego bez problemu znajdziemy produkt odpowiadający naszym potrzebom – doradza Urszula Pazio-Hrapkowicz, Dyrektor Operacyjny porównywarki ubezpieczeń rankomat.pl




Assistance komunikacyjne to ubezpieczenie w razie nagłego lub nieprzewidywanego zdarzenia na drodze, gwarantujące nam i pasażerom pomoc techniczną oraz medyczną. Dobra polisa zapewnia, że ubezpieczyciel wymieni koło, gdy złapiemy gumę; dowiezie paliwo, gdy w baku nie będzie już ani kropli; w razie poważniejszej usterki odholuje nasz samochód do warsztatu, a w przypadku kradzieży zapewni nocleg w hotelu lub pojazd zastępczy. Assistance to pomoc bardzo potrzebna w codziennym użytkowaniu, a starannie dobrany pakiet sprawi, że np. nasze wakacje nie zamienią się w koszmar.

Sprawdź obszar i limity assistance


Decyzja zapadła - jedziemy wypocząć za granicę. To oznacza wertowanie folderów, poszukiwanie miejsca wyjazdu, optymalnego hotelu. W końcu nie chcemy mieszkać przy ruchliwej autostradzie, w towarzystwie karaluchów, a codziennie na śniadanie jeść jogurtu, na który dodatkowo mamy uczulenie. Czyli musimy dokładnie przeanalizować oferty, by wypoczynek nie zamienił się w cierpienie. I tu znów sytuacja jest analogiczna do wyboru assistance.

Oferta ubezpieczycieli jest szeroka, a często przy jej wyborze kierujemy się tylko i wyłącznie ceną. To duży błąd, bo przede wszystkim należy się dokładnie zastanowić, co wybrać i jakich błędów nie popełniać. Oto kilka z najczęściej spotykanych pomyłek.

Przede wszystkim zwróć uwagę, jaki obszar obejmuje ubezpieczenie. Może działać tylko w Polsce, ale może też być poszerzone o podróże zagraniczne, głównie Europę. Uwaga! Tzw. assistance na Europę nie oznacza, że polisa będzie działać we wszystkich państwach europejskich. Niektóre mogą być wyłączone z ochrony (sprawdź to koniecznie w ogólnych warunkach ubezpieczenia wybranej firmy). Warto pomyśleć, która opcja będzie dla nas najlepsza i ewentualnie rozszerzyć zakres polisy. Należy też zwrócić uwagę na limit kilometrów w razie holowania (mogą to być setki kilometrów, a może być tylko najbliższy warsztat) oraz maksymalną wysokość zwrotów kosztów naprawy, powyżej których będziemy już musieli zapłacić z własnej kieszeni.

Jednak myślenie tylko i wyłącznie kategoriami Polska/zagranica jest błędne, ponieważ zdarza się, że w naszej polisie jest zapis, że działa ona np. dopiero 50 km od miejsca zamieszkania. Takie ubezpieczenie wykupiła pani Marta i okazało się ono… niemal bezużyteczne, bo na co dzień kursuje ona wyłącznie między pracą, szkołą a kościołem. A jakby tego było mało, to pani Marta dodatkowo zapłaciła za pakiet zagraniczny, podczas gdy niemal każde wakacje spędza w swoim domku, który znajduje się w sąsiedniej wsi. Niestety, ale gołym okiem widać, że kupiła kota w worku, bo nie sprawdziła warunków umowy.

Tylko wypadek czy coś więcej w assistance?


Podczas poszukiwania ubezpieczyciela rozmowa często jest bardzo podobna. - Oczywiście, w razie wypadku może pan na nas liczyć. Zajmiemy się wszystkim! – słyszymy w agencjach.

Do tego przedstawiona oferta jest atrakcyjna cenowo, biuro renomowane, czyli bingo! Trafiła nam się perełka! Tylko, że przy bliższym przyjrzeniu się widać, że to nie perełka, a niestety plastikowy koralik. Kluczowe jest tu bowiem słowo „wypadek”. To oznacza, że tylko w przypadku jego wystąpienia ubezpieczyciel nam pomoże. A jeśli dojdzie do awarii, kolizji lub kradzieży, to zostaniemy pozostawieni sami sobie, bo akurat ta polisa dotyczy tylko i wyłącznie wypadku.

Bardzo uciążliwe będzie to podczas wakacji, a szczególnie zagranicznych. Możemy zostać sami, w nieznanym kraju, nie znając języka, rynku oraz cen. Okaże się, że kilka dni będziemy poszukiwali dobrego mechanika, który zdiagnozuje problem, następnie jakoś spróbujemy się dogadać, a na końcu otrzymamy rachunek, który byłby wysoki nawet w złotówkach, tymczasem kwota podana jest w euro. To oznacza stres, bieganinę i wiele dni spędzonych na zamartwianiu się. A to wszystko zamiast odpoczynku...

Sprawdź wyłączenia odpowiedzialności w assistance


Ale na szczegóły należy zwracać uwagę także w innych przypadkach. Przykład? Pan Janusz kupił samochód, ale sprzedający zasugerował mu, że wkrótce powinien wymienić akumulator. Pan Janusz o tym zapomniał, ale spał spokojnie, bo miał wykupiony assistance. Przy pierwszych mrozach auto nie odpaliło, ale ubezpieczyciel przyszedł z pomocą. Pan Janusz na to samo liczył za drugim razem, ale tak kolorowo już nie było, ponieważ nie sprawdził, że jego polisa zawiera limity ilościowe usterek na jedno zdarzenie, a skoro akumulator odmówił posłuszeństwa po raz drugi w tym samym okresie ubezpieczeniowym, to pan Janusz musiał radzić sobie sam. A że wydarzyło się to na postoju obok zagranicznej autostrady i to podczas wyjazdu rodzinnego, to nieprzyjemności było sporo.

Jak w większości polis bardzo ważnym punktem są tzw. wyłączenia odpowiedzialności, gdzie znajduje się wiele „ale” dotyczących ubezpieczenia. Są tam opisane sytuacje, gdy ubezpieczyciel odmówi nam pomocy. Często następuje to, gdy do zdarzenia dochodzi z powodu lekkomyślności ubezpieczonego, gdy awarie się powtarzają lub kierowca wjedzie na polną, nieoznakowaną drogę.

Wyłączenia od odpowiedzialności dotyczą także pasażerów i mogą zakończyć się np. brakiem wsparcia dla autostopowiczów lub osób przewożonych za opłatą.

94 proc. zadowolenia z assistance


W 2015 r. ubezpieczenie komunikacyjne assistance posiadał co trzeci Polak – wynika z VII Ogólnopolskiego Badania Assistance. Aż 94 proc. osób deklaruje zadowolenie z wykonania usługi w ramach tego ubezpieczenia. Niestety, co czwarty Polak przyznał, że w ogóle nie czytał Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, a tyle samo osób tylko pobieżnie je przejrzało.

- Sprawdzajmy dokładnie umowy assistance przed ich podpisaniem. Zawsze możemy zmienić zakres ubezpieczenia, jeśli proponowany nie odpowiada naszym potrzebom. Dzięki temu unikniemy rozczarowania, gdy po awarii lub kolizji poprosimy o wsparcie ubezpieczyciela – mówi Urszula Pazio-Hrapkowicz

Podsumowanie

  • Zanim zdecydujesz się na zakup polisy assistance, przemyśl dokładnie, jaki zakres ochrony jest ci potrzebny.

  • Sprawdź, w jakich sytuacjach będzie działać twoja polisa. W pełnym zakresie ubezpieczenie obejmuje wsparcie po: kradzieży, kolizji, wypadku lub awarii samochodu.

  • W ramach usług assistance ubezpieczyciel zapewni ci m.in. holowanie auta, naprawę na miejscu zdarzenia, samochód zastępczy i pomoc informacyjną. Ilość i rodzaj usług zależy od wybranego przez ciebie wariantu ochrony.

  • Podstawowy assistance możesz otrzymać już w ramach zakupu OC, ale będzie to uboższa wersja ubezpieczenia (np. pomoc wyłącznie po wypadku). Za szerszy zakres będziesz musiał dopłacić.

  • Wybierając ubezpieczenie assistance zastanów się czy potrzebujesz ochrony tylko w Polsce, czy również za granicą. Podstawowe (przede wszystkim najtańsze) ubezpieczenie obejmuje zazwyczaj tylko obszar naszego kraju.

  • Dokładnie przeanalizuj jakie limity wprowadza twój ubezpieczyciel. Zwróć uwagę przede wszystkim na: limit odległości od domu i holowania od miejsca zdarzenia oraz maksymalne kwoty przeznaczone na wybraną usługę.

  • Przeczytaj w załączonych OWU (ogólnych warunkach ubezpieczenia) w jakich sytuacjach ubezpieczyciel może odmówić ci pomocy (tzw. wyłączenia od odpowiedzialności).




Jak warte uwagi,
to podziel się z innymi :)

Publikuj na Facebooku Publikuj na Twitterze Publikuj na Google+ Publikuj na LinkedIn Publikuj na Digg Publikuj na Reddit
logo innowacyjna gospodarka
RANKOMAT.PL SPÓŁKA AKCYJNA z siedzibą w Warszawie przy ul. Leszno 14 informuje o realizacji projektu "Wdrożenie platformy B2B optymalizującej procesy agencyjne" współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego okres realizacji: 2013 - 2015
logo europejskiego funduszu rozwoju regionalnego