Pod koniec 2020 roku prawie co 10 osoba pracująca w Polsce wykonywała swoje obowiązki w trybie home office. To dwukrotnie więcej, niż dekadę temu. Sprawdź, jak wyglądamy pod tym względem na tle Europy i czy praca zdalna ma przyszłość. 

Z jednej strony oszczędność czasu, komfort pracy w domowym zaciszu czy minimalizacja poziomu stresu. Z drugiej ryzyko wyobcowania, ograniczenie możliwości rozwoju zawodowego i nie do końca jasna sytuacja prawna. W ostatnich miesiącach praca zdalna w naszym kraju zyskała na popularności i ze zjawiska raczej marginalnego stała się istotnym elementem rynku pracy, co niesie ze sobą zarówno wymierne korzyści, jak i pewne zagrożenia.

Czym jest praca zdalna?

Praca zdalna/telepraca/e-praca polega na wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych poza siedzibą firmy, najczęściej w domu, przy wykorzystaniu różnorakich narzędzi informatycznych i elektronicznych. Może mieć charakter hybrydowy (część obowiązków wykonywanych w biurze, część w domu),okresowy (np. tylko na czas pandemii) lub stały – w przypadku osób zarobkujących tylko w taki sposób. 

Pracujący poza biurem mogą być zatrudnieni w firmach zewnętrznych, prowadzić własną działalność gospodarczą lub łączyć jedno z drugim. Większość z nich działa w trybie home office, ale jest też grupa osób korzystająca z coworkingu, czyli wynajmują przestrzeń biurową w specjalnie do tego przystosowanych pomieszczeniach dzieląc je z innymi pracownikami zdalnymi i freelancerami. 

Ilu pracowników w Polsce przeniosło się na pracę zdalną?

W 2012 roku z domu pracowało 4,6% spośród zatrudnionych Polaków. W kolejnych latach ten odsetek na przemian wzrastał i malał, ale wahania były minimalne, od 4% w 2013 do 5,6% w 2016 roku. W roku 2020, a więc zdominowanym przez pandemię, z home office korzystało już 8,9% spośród zatrudnionych w naszym kraju, wynika z badań Eurostatu.

W tej kategorii przoduje Finlandia, gdzie co czwarty zatrudniony mieszkaniec pracuje zdalnie, (łącznie to 25,1%). Podobny odsetek jest w Irlandii (21,5% zatrudnionych pracuje z domu). Równie wysoki współczynnik home office mają Austria (18,1%) i Holandia (17,8%) – jak wynika z raportu Eurostatu za 2020 r.

Polska pod tym względem znajduje się w środku stawki z wynikiem 8,9%. To mniej niż średnia unijna (12,3%). W regionie, czyli w Europie Środkowo-Wschodniej, ustępujemy pod względem skali pracy zdalnej jedynie Estonii (12,6%),a zaraz za nami znajduje się Słowenia (7,4%) – donosi Eurostat.

Większość Polaków gotowa na pracę zdalną

Większość (55%) zatrudnionych Polaków jest zdania, że ich zawód można wykonywać w trybie zdalnym i jeśli zajdzie taka potrzeba, mogą przejść na home office - wynika z Finansowego Barometru ING opublikowanego w maju 2020 roku.  

Mieszkańcy Europy zadeklarowali taką możliwość tylko w 50%, a liderzy tej klasyfikacji, Turcy, w 61%. Oznacza to, że znajdujemy się w światowej czołówce pod względem potencjalnej skali telepracy. Nie zapominajmy jednak, że deklaracje naszych rodaków i faktyczne możliwości krajowego rynku mogą być rozbieżne.

Ranking krajów, których mieszkańcy deklarują możliwość pracy zdalnej

Kraj

Procent odpowiedzi twierdzących

Turcja

61%

USA

56%

POLSKA

55%

Hiszpania

55%

Wielka Brytania

54%
Rumunia

50%

Włochy

50%

Holandia

49%

Luksemburg

48%

Niemcy

47%

Austria

45%

Francja

44%

Belgia

41%

Czechy

37%

Źródło: ing.pl.

Jakie są przyczyny popularności home office?

W ostatnich kilkunastu miesiącach większość osób, które zdecydowały się przejść na tryb home office, zrobiła to z konieczności albo w trosce o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. 

Abstrahując od pandemii, praca zdalna jest kusząca dla osób lubiących podróżować, czyli tzw. cyfrowych nomadów, a także ludzi ceniących sobie komfort domowej przestrzeni i potrafiących dobrze zarządzać czasem. 

Pracodawcom tryb home office daje możliwość korzystania ze specjalistów z całego świata. Z pewnością, popularyzacja pracy zdalnej jest też silnie związana z czynnikami ekonomicznymi, bo zarówno pracownik, jak i pracodawca może na niej zaoszczędzić. Do tego dochodzi również rozwój technologii, która wyposażyła nas w narzędzia sprawiające, że pracownik zdalny, przy spełnieniu pewnych warunków, może być tak samo efektywny jak pracownik biurowy. 

Przyczyny wzrostu popularności pracy zdalnej

Pracownik

Pracodawca

bezpieczeństwo lub konieczność w dobie pandemii

rozwój technologii i powszechna informatyzacja

praca z dowolnego miejsca

zatrudnienie specjalistów z całego świata

komfort dla młodych rodziców, osób niepełnosprawnych

i ceniących sobie pracę w domu

kwestie ekonomiczne
możliwość samodzielnego zarządzania czasem pracy

w określonych warunkach wyższa efektywność

Opracowanie własne.

Komu opłaca się home office?

Pracownik wykonujący swoje zadania w domu odciąża budżet firmy, ponieważ ta nie musi organizować mu miejsca pracy, a także ponosić stałych kosztów związanych z jego aktywnością, np. opłacać zużywanego przez niego prądu, wody, ogrzewania, itd. Rzadziej też wysyła się ich na szkolenia. Pracodawcy potrafią minimalizować koszty ich zatrudnienia nie oferując umowy zlecenie czy, co gorsza, umowy o dzieło, zamiast standardowej umowy o pracę.

Z drugiej strony pracownik zdalny może zaoszczędzić na dojazdach do pracy. W praktyce jego koszty minimalizują się również ze względu na to, że w domu może sobie samodzielnie przygotować posiłki, zamiast spożywać je „na mieście” czy zamawiać do biura. Praca zdalna to również oszczędność czasu, a ten można spożytkować na uzyskanie dodatkowych przychodów. Ponadto, może ona stanowić istotny argument w negocjacjach płacowych z pracodawcą – skoro ten oszczędza konkretne pieniądze zatrudniając telepracownika, to częścią zaoszczędzonych środków może się z nim „podzielić”.

Ekonomiczne korzyści z pracy zdalnej

Dla pracownika

Dla pracodawcy

oszczędność na dojazdach do pracy

brak konieczności organizacji miejsca pracy

niższe koszty wyżywienia

mniejsze wydatki na utrzymanie biura

opcjonalnie wyższe wynagrodzenie

nierzadko umowy zlecenie lub o dzieło

Opracowanie własne.

Czy pracownik home office może liczyć na dopłaty za prąd i Internet?

Praca zdalna praktycznie zawsze wiąże się ze wzrostem kosztów pracownika, który przebywając przez 8 godzin dłużej w domu zużywa więcej prądu czy wody, a podczas wykonywania obowiązków korzysta z prywatnego Internetu, oprogramowania czy urządzeń elektronicznych. W praktyce kwestia wyrównania tych kosztów jest problematyczna, szczególnie jeśli mówimy o zatrudnieniu innym, niż umowa o pracę. Dobrą praktyką jest wypłacenie przez pracodawcę ekwiwalentu, ale często do tego nie dochodzi. Problematyczne są również wyliczenie kosztów telepracy oraz interpretacja przepisów prawnych, które w dobie pandemii uchwalane były w trybie przyspieszonym.

Jeśli dopiero rozpoczynamy pracę w danej firmie i ma ona charakter zdalny lub częściowo zdalny, to powinniśmy z góry ustalić kwestie rekompensaty i szczegółowo opisać to w umowie. Gorzej jest, jeśli np. ze względu na pandemię, pracodawca przymusowo wysyła nas do home office, wówczas nasze możliwości negocjacyjne maleją. Zawsze jednak warto upomnieć się pieniądze, które się nam należą, a które przecież zaoszczędza w tym czasie pracodawca ograniczając wydatki na utrzymanie biura. 

Jakie zagrożenia na home office?

Tryb pracy zdalnej niesie ze sobą pewne zagrożenia, m. in. natury psychologicznej i społecznej. Ciągłe przesiadywanie w domu może spowodować wyobcowanie, spadek efektywności czy zlanie się życia zawodowego z prywatnym skutkujące konfliktami rodzinnymi. 

Brak bezpośredniego kontaktu ze współpracownikami utrudnia rozwój zawodowy, a pracodawcy rzadziej wysyłają telepracowników na szkolenia. Nie każdy sprawdzi się w trybie pracy zdalnej, która wymaga większej samodzielności, samodyscypliny, umiejętności zarządzania własnym czasem i radzenia sobie z samotnością. 

Niestety, w Polsce pracownicy zdalni, nawet jeśli zarobkują w oparciu o umowę o pracę, nie są należycie chronieni przez prawo, co może przynieść opłakane skutki. Warto więc pomyśleć o tym, jak dodatkowo zabezpieczyć się przed wypadkami i szkodami materialnymi.

Co z ubezpieczeniem na home office?

Kiedy spędzamy w domu nie tylko czas wolny, ale również pracujemy z niego, w naturalny sposób zwiększa się ryzyko powstania szkód na mieniu. Do tego dochodzą jeszcze potencjalne uszczerbki na zdrowiu, które niekoniecznie muszą zostać uznane za wypadki przy pracy, co może się wiązać z brakiem odszkodowania. 

Wtedy przyda się polisa na życie lub rozbudowana polisa mieszkaniowa. W tej ostatniej możemy mieć również pakiet NNW dla lokatora, czyli pomoc finansowa w przypadku uszczerbku na zdrowiu (złamanie ręki, zwichnięcie nogi).  

Podstawowe ubezpieczeniechroni mury i ewentualnie elementy stałe przed kilkoma bądź kilkunastoma zdarzeniami losowymi. Jeśli prowadzimy home office, to taka polisa może nam nie wystarczyć. Można ją uzupełnić dokupując następujące dodatki:

1. Ruchomości domowe – czyli m. in. komputery, smartfony, drukarki, monitory, tablety i inny sprzęt, z którego korzystamy w pracy. Jeśli używamy własnych narzędzi pracy, to w przypadku szkody pracodawca może odmówić nam rekompensaty finansowej.
2. Mienie służbowe – niektóre towarzystwa umożliwiają włączenie w ochronę sprzętu firmowego, którego użyczył nam pracodawca, ale taki dodatek jest jednak rzadkością.
3. Przepięcie – ryzyko kluczowe z perspektywy wszystkich urządzeń zasilanych prądem.
4. Zalanie – zdarzenie, za które ubezpieczyciele najczęściej wypłacają odszkodowanie.
5. Kradzież z włamaniem – przechowywanie w domu drogiego sprzętu firmowego jest dodatkową pokusą dla złodziei.
6. Home assistance – z tego pakietu kluczowe mogą okazać się darmowe naprawy sprzętu PC. Kiedy awarii ulegnie np. nasz komputer, to towarzystwo powinno niezwłocznie zorganizować nam interwencję specjalisty i to u nas w domu. Assistance może zawierać również nieograniczony dostęp do infolinii informatycznej.
7. OC w życiu prywatnym – im więcej przebywamy w domu, tym większe jest ryzyko, że np. zalejemy sąsiadów. Właśnie przed szkodami na mieniu osób trzecich ochroni nas takie OC.
8. Ubezpieczenie Następstw Nieszczęśliwych Wypadków (NNW) – pracownik biurowy jest chroniony przez cały czas, który spędza w pracy, a także podczas dojazdów do niej. Jak wspomnieliśmy, wypadek podczas funkcjonowania w trybie home office może nie zostać sklasyfikowany jako wypadek w pracy, więc warto się na taką okoliczność dodatkowo zabezpieczyć.

Polisy mieszkaniowe należą do najtańszych produktów ubezpieczeniowych, a ich ceny zaczynają się od mniej niż 100 zł za rok ochrony. Na wysokość składki wpływa szereg różnych czynników, ale kluczowa jest wartość nieruchomości i zakres ochrony. Za solidną ochronę domu lub mieszkania o przeciętnej wartości zapłacimy 200-300 zł. Takie pieniądze, przy szkodzie dużej lub całkowitej, mogą pozwolić nam uzyskać odszkodowanie na poziomie kilkuset tysięcy 

– wyjaśnia Michał Ratajczak, ekspert Rankomat.

Ważne informacje

1. Praca zdalna polega na wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych poza siedzibą firmy, gdzie komunikacja na linii pracownik-pracodawca odbywa się z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi informatycznych i elektronicznych

2. Praca zdalna ma swoją podstawę prawną w artykule 67 Kodeksu Pracy

3. W pandemicznym roku 2020 zdalnie pracowało 8,9% wszystkich zatrudnionych osób w Polsce

4. Pod względem skali pracy zdalnej Polska plasuje się w połowie stawki krajów europejskich, ale odsetek pracowników zdalnych jest u nas niższy od średniej unijnej

Najczęściej zadawane pytania o pracę zdalną

  1. Jeśli pracuję zdalnie w oparciu o umowę o dzieło lub zlecenie, to jak chroni mnie prawo pracy?

    Pracownicy zdalni mający umowy inne, niż umowa o pracę, są chronieni w bardzo ograniczonym zakresie. Pracodawca nie jest np. zobowiązany do stworzenia im odpowiednich warunków pracy i zapłacenia ekwiwalentu za korzystanie z własnych narzędzi czy zużycia mediów, jeśli oczywiście strony nie uzgodnią inaczej w umowie.
  2. Dlaczego na Zachodzie praca zdalna jest popularniejsza niż w Polsce?

    Kraje Europy Zachodniej szybciej osiągnęły poziom zaawansowania technologicznego umożliwiający efektywne pracowanie w trybie home office. Różnice wynikają także ze struktury rynku – w krajach lepiej rozwiniętych często bardziej rozbudowane są sektory związane z nowymi technologiami i określonym zakresem usług, gdzie praca zdalna jest możliwa.
  3. Czy pracując zdalnie można zarobić więcej?

    Nie jest to regułą, ale przy zaistnieniu określonych okoliczności, pracownik zdalny jest w stanie zarobić więcej, niż pracownik stacjonarny. Dotyczy to szczególnie zatrudnienia w firmie z kraju rozwiniętego przy jednoczesnym mieszkaniu w miejscu, w którym koszty życia są niskie lub umiarkowane, jak np. w Polsce. Nie zapominajmy, że na pracowniku home office pracodawca oszczędza, co jest silnym argumentem podczas negocjacji wyższego wynagrodzenia.
  4. Czy w przyszłości będzie więcej pracowników zdalnych?

    Z pewnością odsetek telepracowników będzie wzrastał, szczególnie w krajach rozwijających się, gdzie ciągle jest do tego duży potencjał ludzki i technologiczny. Pandemia przyczyniła się do błyskawicznego zwiększenia skali pracy zdalnej i jest to raczej anomalia, jednak na pewno część osób przekonała się do trybu home office i w przyszłości może zechcieć w nim pozostać.
  5. Kto odpowiada za wypadek podczas pracy zdalnej?

    W polskim prawie pracy nie napisano, że wypadek w pracy musi mieć miejsce w siedzibie firmy. W teorii więc za poniesienie uszczerbku na zdrowiu w home office powinniśmy uzyskać odszkodowanie od ZUS. W praktyce pracodawca nie jest w stanie czuwać nad przestrzeganiem przepisów BHP w domu pracownika, więc jak mógłby ponosić odpowiedzialność za taką sytuację? Przepisy w tej kwestii są niejasne.
  6. Jak powinny być naliczane rekompensaty za zużycie prądu czy Internetu w home office?

    W teorii obowiązek pokrycia dodatkowych kosztów pracy zdalnej, czyli m. in. zużycia prądu, ogrzewania, wody czy Internetu, spoczywa na pracodawcy. Przepisy nie regulują jednak sposobu, w jaki rekompensata ma być naliczana. Kwestie te trzeba więc ustalać indywidualnie, najlepiej w dodatkowej umowie z pracodawcą.
  7. Kto powinien zapłacić za wyposażenie miejsca pracy zdalnej?

    Jeśli mówimy o umowie o pracę, to przepisy są jasne – za wyposażenie miejsca pracy finansowo odpowiada pracodawca. Pracownik zdalny nie powinien więc pracować na swoim sprzęcie, ale w praktyce zasada ta nierzadko jest łamana. Problematyczne są również sytuacje, w których warunki domowe pracownika uniemożliwiają, np. z racji niewielkiego metrażu, stworzenie odpowiednich warunków do wykonywania czynności służbowych.
  8. Kto odpowiada za zniszczenie mienia firmowego w home office?

    Wiele zależy tutaj od przyczyny szkody. Jeśli uszkodzenie wynika ze zwykłego zużycia się sprzętu, pracownik z pewnością nie ponosi za to odpowiedzialności. Niektóre szkody mogą być już jednak trudne w ocenie, np. wtedy, kiedy urządzenie zostaje zniszczone w skutek przepięcia wynikającego z wadliwej instalacji elektrycznej. Przed takimi sytuacjami można się zabezpieczyć wykupując polisę z rozszerzeniem w postaci ochrony mienia służbowego.
  9. Czy można odmówić pracowania w domu?

    Jeśli nasza umowa nie zakłada możliwości przeniesienia się na pracę zdalną, to w teorii pracodawca nie może nas do tego zmusić. W praktyce bywa już jednak różnie, a niedostosowanie się do zaleceń zwierzchnika może przynieść negatywne konsekwencje.