Dwie osoby za tygodniowy nocleg w jednym z najpopularniejszych kurortów w Austrii mogą zapłacić więcej niż 12 000 zł. Z kolei w Czechach i we Włoszech może być nawet trzykrotnie taniej. 

Porównaj ceny

Najpopularniejszymi kierunkami wyjazdów polskich narciarzy są Austria (26%),Czechy (25%) i Włochy (22%). Ile może nas kosztować pobyt w tych krajach? W znalezieniu odpowiedzi na to pytanie pomoże przygotowane przez nas porównanie cen noclegów i skipassów w najpopularniejszych wśród polskich narciarzy kurortach. Podpowiadamy również, jak uchronić się przed wysokimi kosztami leczenia za granicą.

Skipassy najtańsze w Czechach, a najdroższe w Austrii

Zdecydowanie najtańsze skipassy narciarze mogą kupić w Czechach. W Harrachovie 1-dniowy karnet dla osoby dorosłej kosztuje 690 koron czeskich (około 110 zł),a 6-dniowy 3720 koron czeskich (około 595 zł). Nieco drożej jest w Szpindlerowym Młynie, gdzie za 1-dniową wejściówkę na stok trzeba zapłacić 1000 koron czeskich (około 160 zł),a za 6-dniową 5120 koron czeskich (około 819 zł).

Drożej jest w Dolomitach. We Włoszech najtańsze skipassy dla osoby dorosłej można kupić w Maso Corto – 1-dniowy za 45,50 euro (około 195 zł),a 6-dniowy za 241 euro (około 1033 zł). Natomiast najwięcej za karnety trzeba zapłacić w Madonna di Campiglio – za 1-dniowy 52 euro (około 223 zł),a za 6-dniowy 257 euro (około 1102 zł).

Ceny skipassów są nieco wyższe w Austrii. Najtańszy 1-dniowy karnet dla osoby dorosłej można kupić w Stubai za 48 euro (około 205 zł),a 6-dniowy za 231 euro (około 990 zł). Z kolei najwięcej za wejściówki na stok trzeba zapłacić w Zillertal – za 1 dniową 53,50 euro (około 230 zł),a za 6-dniową 260 euro (około 1115 zł).

Najtańszy pensjonat w Czechach, a hotel we Włoszech

Ceny zakwaterowania w popularnych kurortach są zróżnicowane w zależności od standardu. W okresie od 11 do 17 lutego 2019 r. najtaniej można zarezerwować 6 noclegów w pensjonacie dla dwóch osób w czeskim Harrachovie za 1403 zł, a w 4-gwiazdkowym hotelu we włoskim Madonna di Campiglio za 3424 zł (taniej niż w Szpindlerowym Młynie o 310 zł). Natomiast

Czeskie piwo w restauracji nawet czterokrotnie tańsze od włoskiego

Po zakończeniu szusowania, narciarze mogą mieć ochotę na wypicie małego piwa. Zdecydowanie najbardziej opłacalnie będzie to zrobić w Czechach, gdzie za pół litra złocistego trunku w supermarkecie średnio trzeba zapłacić 2,50 zł, a w restauracji 5,40 zł.

Wyższe są ceny w Alpach. W Austrii półlitrowe piwo w supermarkecie kosztuje średnio 4,30 zł, a we Włoszech 5,10 zł. Znacznie drożej jest w lokalach gastronomicznych. W austriackiej restauracji za półlitrowy kufel złocistego trunku trzeba zapłacić średnio 16 zł, a we włoskiej 19 zł.

Jednak nie warto spożywać alkoholu podczas jazdy na nartach. Nietrzeźwy narciarz powodujący zagrożenie na stoku może zostać ukarany wysoką grzywną, a nawet trafić do więzienia. Ponadto jeśli z jego winy urazu dozna osoba trzecia, to nie chroni go tzw. klauzula alkoholowa.

Doba w szpitalu może kosztować więcej niż 2000 zł

W Austrii, Czechach i we Włoszech jest honorowana Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Jednak EKUZ dla narciarza może okazać się niewystarczający, ponieważ refunduje jedynie podstawowe świadczenia medyczne. W razie doznania poważnego urazu na stoku, karta nie pokryje wysokich kosztów przewozu do szpitala, akcji ratowniczej czy transportu medycznego do Polski.

Ponadto konieczność długiego leczenia za granicą może być dla kontuzjowanego narciarza bardzo kosztowna. Doba w szpitalu w Czechach kosztuje 907 zł, we Włoszech 1770 zł, a w Austrii 2372 zł. W efekcie za tygodniowe przebywanie w placówce medycznej pacjent może zapłacić od 6349 do 16 604 zł.

Jak dopasować ubezpieczenie narciarskie?

Każdy narciarz przed wyjazdem na zagraniczny stok powinien się ubezpieczyć. Zwłaszcza, że ochrona gwarantowana przez EKUZ jest bardzo ograniczona. Polisę narciarską należy indywidualnie dopasować do celu, miejsca i długości wyjazdu. Jej najważniejszym elementem jest wysokość sumy gwarantowanej kosztów leczenia.W Czechach suma gwarantowana kosztów leczenia powinna wynosić co najmniej 30 000 euro. Takie ubezpieczenie narciarskie, które jest dostępne w kalkulatorze rankomat.pl, można kupić już za 8,59 zł dziennie. Należy pamiętać, że w odróżnieniu od Polski, u naszych południowych sąsiadów za pomoc górskich służb ratunkowych płaci poszkodowany z własnych środków. Mogą one wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Wyjeżdżając na narty do Włoch, warto wybrać polisę z sumą gwarantowaną kosztów leczenia w wysokości co najmniej 40 000 euro. Takie ubezpieczenie narciarskie można kupić już za 9,04 zł dziennie. Poza wysokimi kosztami pobytu w szpitalu, transport medyczny z tego kraju do Polski może kosztować nawet 40 000 zł.

Narciarze wyjeżdżający do Austrii powinni wybrać polisę z sumą gwarantowaną kosztów leczenia w wysokości co najmniej 50 000 euro. Takie ubezpieczenie narciarskie można kupić już za 12,67 zł dziennie. W tym kraju opieka medyczna jest bardzo droga. Poza wysokimi kosztami pobytu w szpitalu, wizyta u internisty może kosztować od 60 (około 250 zł) do 200 euro (około 860 zł),a transport medyczny do Polski nawet 25 000 zł.

Poza tym optymalne ubezpieczenie narciarskie powinno pokrywać koszty akcji ratowniczej w wysokości co najmniej 5000 euro. Ponadto warto, aby polisa zawierała ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym (OC),a także ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Narciarze jeżdżący poza wyznaczonymi trasami, muszą pamiętać o konieczności rozszerzenia zakresu ochrony. Dodatkowo można również ubezpieczyć bagaż i sprzęt sportowy.

Co warto wiedzieć?

  1. Ceny noclegów w Austrii mogą być nawet trzykrotnie wyższe niż w Czechach i we Włoszech.
  2. Najtańsze skipassy są w czeskich kurortach, a najdroższe w austriackich.
  3. Doba w szpitalu w Austrii może kosztować więcej niż 2000 zł.
  4. Optymalna polisa narciarska kosztuje od 8,59 do 12,67 zł za dzień.
Wyślij raport na maila
Proszę podać poprawny adres email
Dziękujemy za zainteresowanie

Zapraszamy do zapoznania się z raportem

Wystąpił błąd podczas wysyłania wiadomości.

Odśwież stronę i spróbuj ponownie