Nietrzeźwy narciarz powodujący zagrożenie na stoku może zostać ukarany wysoką grzywną lub nawet trafić do więzienia. A jeśli nie posiada polisy z klauzulą alkoholową, ubezpieczyciel obciąży go kosztami ewentualnego wypadku.

Porównaj ceny

Jazda na nartach pod wpływem alkoholu jest niezgodna z prawem. Przed odpowiedzialnością karną nietrzeźwego narciarza nie uchroni nawet polisa narciarska z klauzulą alkoholową. Będzie jednak przydatna, gdy na stoku np. złamie rękę lub nogę. Wtedy ubezpieczyciel pokryje koszty leczenia czy transportu do szpitala. Nie opłaci jednak mandatów lub grzywien, które nałoży policja bądź sąd.

Jakie są konsekwencje jazdy na nartach w różnych krajach?

W różnych krajach prawo odmiennie określa dopuszczalne dawki spożywanego alkoholu podczas jazdy na nartach. W Austrii, Polsce czy we Francji, jego dopuszczalna dawka poziomu stężenia we krwi wynosi 0,5 promila. Natomiast w Czechach, Niemczech czy Szwajcarii nie ustalono górnego limitu spożycia. Jednak jeśli obsługa stacji narciarskiej uzna, że narciarz stwarza zagrożenie na stoku, może odebrać mu skipass i wyprosić z ośrodka. Ponadto, w Alpach często na trasach obecne są patrole policji, które za nieostrożną jazdę mogą nałożyć wysoką grzywnę.

W niektórych stanach USA, za powodowanie dużego zagrożenia dla osób trzecich podczas jazdy na nartach pod wpływem alkoholu, można trafić nawet do więzienia. W Nevadzie maksymalnie na 6 miesięcy, a w Wyoming 20 dni. Najczęściej jednak nietrzeźwi narciarze są karani grzywną w wysokości od 200 do 1000 dolarów (od około 750 do 3770 zł).

Jakie trunki spożywają narciarze na stoku?

Niektórzy narciarze nie wyobrażają sobie niewypicia niewielkich ilości alkoholu pomiędzy kolejnymi zjazdami ze stoku. Tak jest m.in. w Czechach. W badaniu przeprowadzonym przez jedną z tamtejszych firm ubezpieczeniowych, że aż 83% respondentów zadeklarowało spożywanie napojów alkoholowych podczas jazdy na nartach. Ten kraj jest najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów wśród młodych polskich narciarzy (pomiędzy 18 a 29 rokiem życia) – wynika z danych rankomat.pl.

W Czechach częściej mocne gatunki alkoholi spożywają na stoku mężczyźni – 37% wódkę, a 33% grzane wino. Rzadziej panowie decydują się pić piwo (26%),bombardino (22%) czy grog (21%). Z kolei kobiety na nartach najczęściej sięgają po napoje bezalkoholowe (42%),a także po grzane wino (39%). Znacznie mniej popularnymi trunkami wśród pań są grog (23%),wódka (18%),bombardino (15%) czy piwo (5%).

Przesuń suwak, aby zobaczyć wskaźniki dla kobiet i mężczyzn:

MężczyźniKobiety

Jaką ochronę zapewnia klauzula alkoholowa?

Coraz więcej towarzystw ubezpieczeniowych, zwykle za dopłatą umożliwia rozszerzenie zakresu ochrony polisy narciarskiej o tzw. klauzulę alkoholową. Najczęściej obejmuje ona dwa elementy – koszty leczenia oraz ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Oznacza to, że jeżeli podczas jazdy na nartach w stanie nietrzeźwości narciarz odniesie kontuzję lub dozna trwałego uszczerbku na zdrowiu, ubezpieczyciel sfinansuje opiekę medyczną (np. transport ze stoku do szpitala czy powrót śmigłowcem do Polski),bądź wypłaci odszkodowanie w ramach NNW.

Najczęściej rozszerzenie zakresu ochrony ubezpieczenia narciarskiego o klauzulę alkoholową wiąże się ze wzrostem wysokości składki. Jedno z optymalnych ubezpieczeń dostępnych wkalkulatorze rankomat.pl standardowo kosztuje 7,27 zł dziennie dla osoby dorosłej. Po dokupieniu rozszerzenia cena wzrośnie o 20% (do 8,72 zł za dzień).Jednak niektóre towarzystwa określają limit stężenia alkoholu we krwi poszkodowanego do 0,5 promila w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU), z którymi należy dokładnie zapoznać się przed podpisaniem umowy. Po jego przekroczeniu klauzula nie obowiązuje.

– Zdecydowana większość ubezpieczycieli oferuje polisy z klauzulą alkoholową nieobejmującą ubezpieczenia OC. Jeśli więc z winy narciarza urazu na stoku dozna osoba trzecia i go pozwie, a sąd przyzna jej rację, to sprawca wypadku odszkodowanie będzie musiał wypłacić poszkodowanemu z własnych środków. – komentuje Robert Pelczar, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych w rankomat.pl.

Polisa narciarska z klauzulą alkoholową nie uchroni nas również przed grzywną w Europie czy nawet więzieniem w USA. Jeżeli narciarz przekroczy dopuszczalny w danym kraju limit stężenia alkoholu we krwi (w Austrii, Polsce czy we Francji – do 0,5 promila),bądź policja uzna jego zachowanie za niebezpieczne, to otrzymaną grzywnę będzie musiał zapłacić z własnych środków. W związku z tym pić mocne trunki na stoku powinno się jedynie w bardzo ograniczonych ilościach.

Co warto wiedzieć?

  1. Jazda na nartach pod wpływem alkoholu jest niezgodna z prawem. 
  2. W różnych krajach obowiązują odmienne dopuszczalne dawki spożycia alkoholu na nartach.
  3. Klauzula alkoholowa chroni zdrowie narciarza.
  4. Klauzula alkoholowa nie uchroni narciarza przed konsekwencjami złamania prawa.
  5. Ubezpieczyciele odmiennie określają w OWU dopuszczalne limity spożycia alkoholu na nartach.