Jeśli wykupiłeś obowiązkowe ubezpieczenie OC, to szkoda którą spowodujesz zostanie zlikwidowana przez Twój zakład ubezpieczeń? Tak, ale tylko do wysokości ściśle określonej sumy. Jeśli pokrycie kosztów związanych z wypadkiem ją przekroczy, ubezpieczyciel nie wyda nawet grosza więcej. 

Wypadek dwóch aut
Porównaj ceny OC i AC

“Jeśli uderzę samochodem w pociąg, który wjedzie w stację benzynową, to czy wszystkie szkody zostaną opłacone z mojego OC?” - to pytanie skierowane przez klienta to jednego z towarzystw ubezpieczeniowych. Warto wiedzieć, że gdy jedno zdarzenie pociągnie za sobą łańcuch dodatkowych szkód, odpowiedzialność ubezpieczyciela w którymś momencie może się skończyć… 

Ubezpieczeniowa suma gwarancyjna

W umowie ubezpieczenia zawarta jest ubezpieczeniowa suma gwarancyjna. Jest to kwota, która stanowi górną granicę odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Po przekroczeniu oznaczonego w polisie ubezpieczeniowej limitu odpowiedzialności – każdą następną złotówkę zapłaci sprawca szkody. Przy wypadkach poza granicami Polski ubezpieczyciel odpowiada do kwoty określonej przepisami danego państwa tzw. sumy gwarancyjnej – zazwyczaj są to wyższe kwoty, niż te obowiązujące w kraju. 

Ubezpieczenie OC nie zawsze umożliwia pokrycie szkód

Tak było w przypadku pewnej cysterny z Chorzowa, która uderzyła w przęsło wiaduktu kolejowego. Kierujący próbował wjechać pod wiadukt, mimo znaków drogowych wyraźnie określających maksymalną wysokość pojazdu. W wyniku wypadku uszkodzony został wiadukt, jezdnia i torowisko. W tym przypadku odszkodowanie wypłacone zostało za wszystkie straty osób trzecich, z wyłączeniem szkód na środowisku. 

Straty te, to przede wszystkim uszkodzony wiadukt i utracone zyski okolicznych firm (według chrzanowskiej policji duży sklep ocenił stratę dzienną na 200 tys. zł) oraz wszelkie inne koszty powstałe w wyniku zdarzenia, np. straty PKP (ruch na trakcji został wstrzymany na kilka godzin).

Suma szkód przekroczyła sumę gwarancyjną określoną w ubezpieczeniu. W takiej sytuacji odpowiedzialność musiało ponieść przedsiębiorstwo, w którym zatrudniony był kierowca cysterny.