Pierwsza pomoc na stoku polega przede wszystkim na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia poprzez wbicie nart powyżej poszkodowanego, wezwaniu służb ratunkowych (np. pod numerem 985 lub 112) oraz udzieleniu wsparcia rannemu do czasu przybycia profesjonalistów. Ważne jest również jest utrzymanie komfortu termicznego osoby poszkodowanej i stałe monitorowanie jej funkcji życiowych bez niepotrzebnego przemieszczania jej w przypadku podejrzenia urazów kręgosłupa. Sprawdź, o czym jeszcze pamiętać.

rankomat.pl

Najważniejsze informacje

  1. Pierwsza pomoc na stoku zaczyna się od wbicia skrzyżowanych nart powyżej poszkodowanego, aby ostrzec innych i zabezpieczyć miejsce wypadku.

  2. W ramach pierwszej pomocy oceń przytomność rannego, sprawdź jego oddech i chroń go przed mrozem, np. przykrywając własną odzieżą.

  3. Wzywając pierwszą pomoc pod numerem 985 lub 601 100 300, podaj ratownikom dokładną lokalizację oraz informację, czy poszkodowany oddycha.

  4. Jeśli poszkodowany nie oddycha, pierwsza pomoc wymaga natychmiastowego masażu serca i sztucznego oddychania w cyklu 30 uciśnięć na 2 wdechy.

  5. Udzielając pierwszej pomocy, nie zostawiaj rannego samego i stale z nim rozmawiaj, by kontrolować jego stan świadomości do przyjazdu służb.

5 zasad pierwszej pomocy na stoku

Kluczem do skutecznej pomocy na stoku jest błyskawiczne zabezpieczenie miejsca wypadku przed kolejnymi kolizjami, wezwanie ratowników górskich oraz nieprzerwane monitorowanie funkcji życiowych poszkodowanego aż do ich przyjazdu.

Każdy narciarz ma prawny i etyczny obowiązek zareagować: od wyraźnego oznakowania terenu skrzyżowanymi nartami, po ewentualne prowadzenie resuscytacji, która trzykrotnie zwiększa szanse na przeżycie osoby z zatrzymaniem krążenia.

Przykład
Pani Anna przewróciła się na czarnej trasie i nie mogła stanąć na nodze. Jej partner wbił skrzyżowane narty powyżej miejsca wypadku, zadzwonił pod 985, podał lokalizację i do czasu przyjazdu ratowników nie próbował jej podnosić. Okrył ją kurtką i kontrolował jej stan.To prosty przykład pokazujący, że przy wypadku na nartach najważniejsze nie jest samodzielne „naprawianie” urazu, ale zabezpieczenie miejsca, wezwanie pomocy i niedopuszczenie do pogorszenia stanu poszkodowanego.

1. Zabezpieczenie terenu (oznakowanie)

Pierwszym i najważniejszym działaniem jest stworzenie widocznej bariery ochronnej powyżej miejsca wypadku. Najlepiej zrobić to poprzez wbicie skrzyżowanych nart lub kijków w śnieg. Takie oznakowanie ostrzega innych narciarzy zjeżdżających z góry i zapobiega wjechaniu kolejnych osób w grupę ratowniczą oraz poszkodowanego.

2. Ocena stanu poszkodowanego i opieka

Gdy miejsce jest bezpieczne, należy skupić się na rannym. Twoim zadaniem jest sprawdzenie, czy osoba jest przytomna i czy prawidłowo oddycha.

Jeśli narciarz jest nieprzytomny, kluczowe jest ułożenie go w pozycji bezpiecznej oraz bezwzględna ochrona przed wychłodzeniem (np. poprzez okrycie własną kurtką). Nigdy nie zostawiaj poszkodowanego samego aż do przyjazdu pomocy.

3. Wezwanie pomocy (alarmowanie)

Niezwłocznie zadzwoń do służb ratunkowych pod numer 985 lub 601 100 300 (numery obowiązujące w Polsce). Podczas rozmowy z dyspozytorem musisz zachować spokój i podać precyzyjne informacje: dokładną lokalizację na stoku, krótki opis tego, co się stało, oraz wiek i płeć poszkodowanego. Bardzo ważne jest przekazanie informacji, czy ranny jest przytomny i czy oddycha.

4. Ratowanie życia (resuscytacja krążeniowo-oddechowa)

W sytuacji, gdy stwierdzisz brak oddechu, musisz natychmiast przystąpić do RKO (resuscytacji). Proces ten polega na udrożnieniu dróg oddechowych, a następnie wykonywaniu masażu serca i sztucznego oddychania.

Standardowy schemat to 30 mocnych uciśnięć klatki piersiowej na 2 wdechy ratownicze. Działanie to podtrzymuje krążenie krwi do czasu przybycia ratowników medycznych.

5. Wsparcie psychiczne i kontakt

Jeśli poszkodowany jest przytomny, Twoim głównym zadaniem (poza wezwaniem pomocy) jest stała rozmowa z nim. Daje to rannemu niezbędne wsparcie psychiczne i poczucie bezpieczeństwa.

Z perspektywy ratowników jest to również kluczowe narzędzie diagnostyczne – dzięki rozmowie kontrolujesz, czy stan świadomości poszkodowanego nie pogarsza się z minuty na minutę.

Jakie urazy są najczęstsze na stoku?

Większość incydentów to wynik upadków własnych lub kolizji z innymi osobami oraz elementami infrastruktury, co zazwyczaj skutkuje skręceniami, zwichnięciami lub złamaniami.

Choć wypadki śmiertelne na trasach narciarskich zdarzają się rzadko, najczęstszą konsekwencją zdarzeń są urazy kończyn, które stanowią łącznie ponad 85% wszystkich interwencji ratowników.

Dane Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) wyraźnie wskazują, na które partie ciała narciarze powinni uważać najbardziej:

  • Dominacja urazów rąk: Ponad połowa wszystkich odnotowanych wypadków (50,1%) dotyczy uszkodzeń kończyn górnych.

  • Kontuzje nóg: Drugą najliczniejszą grupą są urazy kończyn dolnych, które odpowiadają za 35,6% zdarzeń.

  • Urazy głowy: Mimo powszechnego obowiązku jazdy w kaskach, urazy głowy stanowią 10,8% statystyk.

  • Bezpieczne narządy wewnętrzne: Urazy brzucha są na stokach prawdziwą rzadkością i dotyczą zaledwie 0,4% poszkodowanych.

Poniższa tabela szczegółowo obrazuje, jak rozkładają się statystyczne szanse na konkretny uraz podczas upadku:

Dane wypadków na stokach narciarskich w Polsce
Uszkodzona część ciałaProcentowy udział w zdarzeniach

Kończyna górna

50,1%

Kończyna dolna

35,6%

Głowa

10,8%

Klatka piersiowa

2,5%

Kręgosłup

2,3%

Miednica

2,2%

Brzuch

0,4%

źródło: topr.pl

Jak prawidłowo przeprowadzić akcję reanimacyjną?

Jeśli ofiara wypadku nie oddycha lub nie wyczuwamy pulsu, musisz przejść do akcji reanimacyjnej. Bardzo ważne, by odpowiednio ją przeprowadzić. Przede wszystkim osoba poszkodowana musi leżeć na twardym podłożu z nico odchyloną głową.

Czynności, które należy po kolei wykonać określa się mianem ABC:

Czynności, które należy po kolei wykonać określa się mianem ABC:

A - AIRWAY
czyli udrożnienie dróg oddechowych - jeśli posiadasz rękawiczki, należy z jamy ustnej osoby poszkodowanej usunąć wydzieliny i ciała obce,

B - BREATHING
czyli sztuczne oddychanie - wykonujesz je tylko wtedy, gdy posiadasz specjalną maseczkę,

C - CIRCULATION
czyli masaż serca - uciskaj klatkę piersiową osoby poszkodowanej na wysokości mostka w serii 15 powtórzeń, po nich jeśli to możliwe następują dwa oddechy.

Reanimację musisz prowadzić do momentu powrotu funkcji życiowych lub do przyjazdu służb ratunkowych. 

Jak wezwać pomoc bez telefonu? 

Jesteś na stoku, zapomniałeś telefonu, rozładowała się bateria albo straciłeś zasięg. Widzisz wypadek, chcesz pomóc, ale nie masz pojęcia, jak wezwać pomoc. Jeśli nie pojawi się na trasie inny narciarz z telefonem, możesz spróbować szukać wsparcia w inny sposób.

Wystarczy, że nadasz międzynarodowy znak wzywania pomocy w górach – czyli sygnał dźwiękowy w formie np. wołania lub krzyku bądź sygnał świetlny nadawany sześć razy latarką, po czym następuje minutowa przerwa. Jeśli Twój sygnał zostanie odebrany, na potwierdzenie otrzymasz powtórzenie sygnału trzy razy na minutę metodą dźwiękową lub świetlną.

Uwaga!
Innym sposobem wzywania pomocy jest zwrócenie się do przelatującego śmigłowa poprzez uniesienie rąk do góry, dzięki czemu sylwetka ułoży się w kształt litery Y oznaczającej „yes”, czyli z ang. „tak”.

Jakie mogą być konsekwencje nieudzielenia pomocy?

Każdy z nas, zgodnie z polskim prawem, ma obowiązek udzielania pierwszej pomocy osobie poszkodowanej. Szczegółowo reguluje to art. 162 kodeksu karnego:

Co mówi prawo?
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.

Lepiej nie narażać się na takie konsekwencje. Zatrzymanie się i choćby powiadomienie TOPR-u, GOPR-u czy innych służb może uratować komuś życie.

Jak wybrać ubezpieczenie na stok? 

Pomoc sobie i innym możesz zapewnić także poprzez odpowiednie ubezpieczenie turystyczne. Powinno ono obejmować koszty leczenia i NNW oraz rozszerzenie ochrony o uprawianie sportów zimowych. Pamiętaj jednocześnie, że EKUZ podczas wyjazdu na narty to zdecydowanie za mało. 

Niezależnie od tego, czy planujesz relaksujący urlop, czy aktywne wyzwania na stoku, musisz pamiętać o odpowiedniej ochronie. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) to tylko wsparcie w przypadku problemów ze zdrowiem, działające wyłącznie na terenie państw UE i EFTA, refundując z reguły jedynie część kosztów leczenia w placówkach publicznych.

W przeciwieństwie do niej, Ubezpieczenie turystyczne zapewnia znacznie szerszy zakres bezpieczeństwa. Obejmuje ono leczenie na terenie Europy i pozostałych państw świata, pokrywa wszystkie koszty leczenia, w tym również koszty leczenia prywatnego.

Dzięki temu, w przypadku wypadku na stoku – jak ten, kiedy konieczna jest interwencja ratowników – masz pewność, że otrzymasz pełną opiekę bez obawy o wysokie koszty ratownictwa i hospitalizacji. Jest to kompleksowa ochrona na cały czas Twojej podróży.

Dodatkowo zadbaj o ubezpieczenie bagażu i sprzętu sportowego. Dobrym pomysłem będzie zainwestowanie w OC w życiu prywatnym lub sportowe, które pokryje ewentualne straty w razie spowodowania wypadku na osobach trzecich.

Naszym okiem
Suma gwarantowana kosztów leczenia nie powinna być niższa niż 30 000 euro. Niemniej jednak lepiej w przypadku wyjazdów narciarskich zadbać, by wynosiła ona około 40 000 - 50 000 euro. Koszty ratownictwa powinny gwarantować kwotę wsparcia na przynajmniej 5 000 - 6 000 euro. To pozwoli uniknąć dodatkowych wydatków w razie wypadku na stoku czy problemów ze zdrowiem.
Magdalena Kajzer, Specjalista ds. ubezpieczeń turystycznych

Ubezpieczenie na narty możesz rozszerzyć o dodatkowe elementy, takie jak klauzula alkoholowa, choroby przewlekłe czy uprawianie sportów ekstremalnych. Dzięki temu ochrona będzie dopasowana do Twoich potrzeb. Polisę na narty można znaleźć od około 4-5 zł za dzień ochrony – szczegóły znajdziesz w naszym kalkulatorze ubezpieczeń narciarskich.

Poniżej prezentujemy przykładowe oferty:

Ubezpieczenie na 7-dniowy pobyt w Austrii połączony ze skituringiem
UbezpieczycielZakres ubezpieczeniaCena
Koszty leczenia
300 000 zł
Ratownictwo
300 000 zł
Bagaż
2 000 zł
Dodatkowo: NNW: 30 000 złOC: 500 000 złOC sportowe: 500 000 złsporty objęte polisą: 52zdarzenia pod wpływem alkoholuCOVID-19
74,78 zł
1 os. / 7 dni
74,78 zł
1 os. / 7 dni
Koszty leczenia
500 000 zł
Ratownictwo
500 000 zł
Bagaż
3 000 zł
Dodatkowo: NNW: 50 000 złOC: 500 000 złsporty objęte polisą: 114zdarzenia pod wpływem alkoholusprzęt sportowyCOVID-19 rehabilitacja po powrocie do Polski: (+28,00 zł)
85,05 zł
1 os. / 7 dni
85,05 zł
1 os. / 7 dni
Koszty leczenia
500 000 zł
Ratownictwo
500 000 zł
Bagaż
2 000 zł
Dodatkowo: NNW: 10 000 złOC: 300 000 złOC sportowe: 150 000 złsporty objęte polisą: 106zdarzenia pod wpływem alkoholuCOVID-19
99,02 zł
1 os. / 7 dni
99,02 zł
1 os. / 7 dni
Koszty leczenia
300 000 zł
Ratownictwo
200 000 zł
Bagaż
-
Dodatkowo: NNW: 10 000 złOC: 1 000 000 złOC sportowe: 1 000 000 złsporty objęte polisą: 123zdarzenia pod wpływem alkoholusprzęt sportowyCOVID-19
196,00 zł
1 os. / 7 dni
196,00 zł
1 os. / 7 dni

Każdy z nas może zostać poszkodowany w wypadku na nartach. I chyba każdy z nas na miejscu osoby poszkodowanej oczekiwałaby podstawowej pomocy i wezwania ratowników. Skoro tak, to dlaczego mamy tego nie zrobić dla kogoś innego?

Jeśli chcesz wiedzieć, jak wygląda praca ratownika Grupy Beskidzkiej GOPR, przeczytaj wywiad z Adamem Tyszeckim.

Najczęściej zadawane pytania

  1. Czy można przesunąć poszkodowanego po wypadku na nartach?

    Nie, jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia, np. ryzyka kolejnego zderzenia. Po mocnym upadku lub kolizji trzeba brać pod uwagę uraz kręgosłupa, dlatego lepiej pozostawić poszkodowanego w zastanej pozycji i poczekać na ratowników.

  2. Czy po wypadku na stoku trzeba zdejmować poszkodowanemu kask?

    Nie należy zdejmować kasku bez potrzeby, szczególnie jeśli podejrzewasz uraz głowy, szyi lub kręgosłupa. Wyjątkiem jest sytuacja, w której kask utrudnia udrożnienie dróg oddechowych lub prowadzenie czynności ratujących życie.

  3. Czy poszkodowanemu można podać jedzenie albo ciepły napój?

    Lepiej tego nie robić do czasu oceny stanu przez ratowników. Przy poważniejszym urazie może być konieczne leczenie zabiegowe lub znieczulenie, a jedzenie i napoje mogą wtedy stanowić problem. Jeśli osoba marznie, ważniejsze będzie zabezpieczenie jej przed utratą ciepła.

  4. Co zrobić, jeśli po upadku narciarz twierdzi, że nic mu nie jest?

    Nie każdy uraz daje objawy od razu. Jeśli doszło do mocnego uderzenia w głowę, chwilowej utraty przytomności, dezorientacji, nudności, zaburzeń równowagi albo narastającego bólu, nie powinno się kontynuować jazdy. Taki stan wymaga oceny medycznej.

  5. Czy po zderzeniu dwóch narciarzy trzeba spisać dane uczestników?

    Tak, szczególnie gdy ktoś został ranny albo uszkodzony został sprzęt. Przydadzą się dane uczestników, kontakt do świadków, zdjęcia miejsca zdarzenia oraz informacje o interwencji ratowników. Mogą być później potrzebne przy zgłoszeniu szkody z OC lub ubezpieczenia turystycznego.

  6. Czy pierwsza pomoc na zagranicznym stoku wygląda tak samo jak w Polsce?

    Same zasady udzielania pomocy są podobne, ale różnią się numery alarmowe i organizacja ratownictwa. Przed wyjazdem sprawdź numer lokalnego pogotowia górskiego oraz zapisz kontakt do centrum assistance swojego ubezpieczyciela. W państwach Unii Europejskiej możesz również korzystać z numeru 112.