Płytki jednolite czy ze zdobieniami? Parkiet czy nowoczesne panele? Każdego dnia remontu stajesz przed trudnymi wyborami i lepiej, by głowy nie zaprzątało Ci już nic więcej. A na pewno nie koszty związane z zalaniem sąsiada, przepięciem elektrycznym lub innymi uszkodzeniami. Spokój zapewni Ci tylko dobrze dobrane ubezpieczenie.

Porównaj ceny

Niestety, awaria w naszym mieszkaniu może wyrządzić szkodę nie tylko nam, ale też sąsiadowi mieszkającemu pod, nad lub obok nas. Jeśli tak się wydarzy, wszelkie koszty związane ze zniszczeniem mieszkania osób trzecich pokryje OC w życiu prywatnym. Jeśli jednak szkody dotyczą tylko naszego mieszkania, warto posiadać ubezpieczenie majątkowe.

OC w życiu prywatnym, czyli dla sąsiada

Na negatywne skutki remontu narażeni jesteśmy nie tylko my, ale także nasi sąsiedzi. Możemy zalać ich mieszkanie, zrobić zwarcie, naruszyć ścianę itp. A koszty tych napraw spadną na nas. Jeśli chcemy tego uniknąć, OC życiu prywatnym powinno załatwić sprawę. 
W jego skład najczęściej wchodzi:
 

  • zalanie - np. z powodu wymiany instalacji (szacuje się, że z powodu zalania w poprzednim roku wypłacono blisko połowę świadczeń związanych ze szkodami mieszkaniowymi);
  • przepięcie elektryczne - może przytrafić się zarówno podczas wymiany całego okablowania, jak i np. montowania lampy;
  • stłuczenie - np. wybicie okna lub szklanych drzwi sąsiada;
  • uszkodzenie drzwi - np. zarysowanie;
  • zniszczenie ogrodzenia - możemy narazić na nie sąsiada, mieszkającego na parterze.

Ubezpieczenie mieszkania, czyli dla nas

Najważniejsza jest znajomość Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. To z tego dokumentu dowiemy się, w jakich sytuacjach ochroni nas posiadane ubezpieczenie. Taka polisa zapewnia ochronę nie tylko w przypadku zniszczeń, które zaistniały w naszym mieszkaniu, ale także, gdy nasz sąsiad nie posiada OC w życiu prywatnym, a to on nas zaleje i nie pokryje kosztów szkód. Wówczas możemy skorzystać ze swojego ubezpieczenia, a nasz ubezpieczyciel zajmie się wyegzekwowaniem pieniędzy od sąsiada.
 
W ramach polisy mieszkaniowej możemy ubezpieczyć mury oraz mienie stałe (zamontowane trwale meble, parkiety, wyposażenie łazienki itd.) lub mienie ruchome (sprzęt RTV, AGD a nawet żywność i dekoracje). Tylko od nas zależy jak szeroka będzie ochrona. Może obejmować wyłącznie zdarzenia losowe (np. deszcz, powódź, gradobicie, pożar) lub chronić w przypadku włamania, kradzieży, dewastacji, zachowania lokatorów czy zwierząt. Przed zakupem ubezpieczenia należy sprawdzić, czy obejmuje ono także czas remontu.
 

Podczas zakupu polisy mieszkaniowej warto rozważyć także ochronę od aktów wandalizmu, których skutki mogą nas sporo kosztować. W jednym z miasteczek w Małopolsce grasowała szajka złodziei. Z mieszkań wynosili sprzęt wart nie więcej niż 10 tys. zł, ale w ramach zamazywania śladów rozlewali na dywanach, podłogach, ścianach i meblach alkohol oraz kawę, a straty były dużo większe niż te wynikające z samej kradzieży.

Co z kradzieżą?

Podczas remontu zdarza się również, że giną materiały budowlane, a w przypadku mieszkań drogie materiały wykończeniowe. Od takiej kradzieży również możemy się ubezpieczyć. Należy jednak pamiętać, że obowiązują nas zasady zachowania bezpieczeństwa
 
Pan Michał zawiózł do mieszkania nowo zakupiony sprzęt elektroniczny i elementy wykończeniowe, po czym zszedł do pobliskiej pizzerii. Drzwi nie zamknął, bo klucze zostawił w samochodzie. Ale przecież „wyskoczył tylko na chwilę”. Chwila wystarczyła. Złodzieje w kilka minut okradli całe mieszkanie, a pan Michał nie otrzymał z ubezpieczenia ani grosza. Powód? Rażące niedbalstwo - standardowe wyłączenie odpowiedzialności towarzystwa.

Remontujesz sam? Ubezpieczenie też działa, ale…

Pan Tomasz - złota rączka. Wszystko wykonuje sam. Gdy źle podpiął odpływ wanny i woda rozlała się po całym mieszkaniu, wiedział, że stoi za nim ubezpieczyciel, który pokryje szkodę nawet mimo tego, że popełnił błąd. Nie był to błąd rażący, a praca nie należała do tych, które wymagają specjalistycznych uprawnień (np. elektrycznych). Gdyby tak było, remont okazałby się dla pana Tomasza dużo bardziej kosztowny. 
 
Gdyby jednak zamiast pana Tomasza remontem zajmowała się specjalistyczna firma, to ona (lub jej firma ubezpieczeniowa) musiałaby wziąć na siebie koszty związane z zalaniem mieszkania. Należałoby jednak wykazać tzw. związek przyczynowy między nienależytym wykonaniem umowy z winy wykonawcy a powstałą szkodą.

O szkodzie informuj jak najszybciej

A teraz wyobraźmy sobie, że pan Tomasz źle podpiął spłuczkę w ubikacji i pojechał na wakacje, a woda powoli wyciekała metr po metrze, zalewając mieszkanie. Gdy po powrocie właściciel otworzył drzwi, wdepnął w ogromną kałużę. W tej sytuacji pan Tomasz był pełen obaw, że firma ubezpieczeniowa nie uzna jego roszczeń, gdyż zgłosił je zbyt późno. 
 
O szkodzie najlepiej poinformować ubezpieczyciela niezwłocznie po jej zauważeniu. W tej sytuacji pan Tomasz nie jest jednak na straconej pozycji. Zalanie zauważył po powrocie z urlopu i właśnie ten dzień można uznać za moment dowiedzenia się o szkodzie. Pana Tomasza czeka jednak złożenie wyjaśnień ubezpieczycielowi

Jak wybrać ubezpieczenie na czas remontu? 

Aby ubezpieczenie nie okazało się tylko niepotrzebnym wydatkiem, a zapewniło realną ochronę polisa musi mieć odpowiedni zakres. Sprawdź też w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia, czy szkody powstałe podczas remontu, nie zostały uwzględnione w wyłączeniach odpowiedzialności. Jeśli tak jest, lepiej poszukaj innej polisy. Co do samego zakresu ubezpieczenia, ochroną warto objąć nie tylko mury, ale także ruchomości, elementy stałe czy materiały budowlane, które podczas remontu z łatwością mogą zostać skradzione.

Dobrym rozwiązaniem jest także wykupienie wspomnianego już wcześniej OC w życiu prywatnym. Tylko ono pozwoli na pokrycie szkód wyrządzonych osobom trzecim np. sąsiadom. Duży wybór ofert znajdziesz w naszej porównywarce, która przedstawi Ci nie tylko ceny, ale i zakres polis różnych ubezpieczycieli. Pamiętaj też o odpowiedzialności wykonawcy za szkody po wykonanym remoncie. Nawet kilka miesięcy po zakończeniu prac możemy dochodzić u niego naprawy lub finansowej rekompensaty. Podobnie jak u ubezpieczyciela, o ile stoją za nami Ogólne Warunki Ubezpieczenia.