Rowerzysta to zgodnie z przepisami pełnoprawny uczestnik ruchu drogowego. Po przeciwnej stronie – kierowca samochodu, również z prawem poruszania się po drodze oraz obowiązkiem ubezpieczenia pojazdu w OC. Jeżeli rowerzysta spowoduje wypadek, będzie za niego odpowiadał jak osoba fizyczna. A to utrudnia uzyskanie odszkodowania...

Rowerzyści jadący przez park
Porównaj ceny OC i AC

Rowerzysta contra kierowca samochodu – spór o to, kto komu sprawia większe problemy na drodze, trwa prawdopodobnie od... zawsze. A im tłoczniej na drogach, tym on się nasila.

Faktem jest, że to właściciele czterech kółek powodują znacznie więcej wypadków. Dlatego zwykle im przypisuje się winę, nawet za najdrobniejszą stłuczkę na drodze. Publikowane corocznie suche raporty o wypadkach drogowych również skłaniają do takich wniosków. Popatrzmy na policyjne statystyki wypadkowe za 2015 rok:

  • kierowcy samochodów osobowych spowodowali 21 299 wypadków, czyli 78% wszystkich zdarzeń drogowych (32 967),w których zginęła lub została ranna przynajmniej jedna osoba. W tym samym okresie rowerzyści przyczynili się do 1644 wypadków (6%);
  • w 2015 r. rowerzyści zostali poszkodowani w 2453 wypadkach spowodowanych przez innych użytkowników dróg. Sprawcami 2123 takich zdarzeń byli kierowcy samochodów osobowych,
  • z winy rowerzystów na polskich drogach zginęły 133 osoby, a z winy kierujących samochodem osobowym 1493 osoby (w tym 90 rowerzystów).

Główne przyczyny wypadków, w których poszkodowani zostali rowerzyści to niezachowanie odpowiednich odstępów podczas wyprzedzania i nieostrożność na skrzyżowaniach. Trzeba dodać, że dla rowerzysty – niechronionego uczestnika ruchu drogowego (czyli bez ochrony karoserii samochodu, pasów itp.),nawet z pozoru niegroźna kolizja może zakończyć się tragicznie. Widać to w liczbach:

  • W 2015 roku rowerzyści uczestniczyli w 4634 wypadkach drogowych. Zginęły w nich 303 osoby, w tym 300 rowerzystów. Rany odniosły 4473 osoby. Największa grupa poszkodowanych, bo aż 4111 to miłośnicy jednośladów.
  • Według informacji policyjnych poważne obrażenia ciała rowerzysty mogą powstać już podczas zdarzenia z pojazdem jadącym z prędkością 30 km/h. Potrącenie przy prędkości wyższej niż 50 km/h ma najczęściej skutek śmiertelny.

Więcej samochodów i pasażerów = więcej wypadków

Oddając sprawiedliwość właścicielom aut trzeba koniecznie dodać, że po polskich drogach jeździ coraz więcej samochodów. W ubiegłym roku na 1000 mieszkańców w Polsce przypadało 599 aut. Rok wcześniej szacowano, że na tyle samo Polaków przypada o połowę mniej rowerów. Czyli prawdopodobieństwo wystąpienia kolizji lub wypadku na drodze publicznej z udziałem samochodu osobowego jest większe. Ilość osób poszkodowanych w tych zdarzeniach również będzie wyższa, chociażby ze względu na liczbę przewożonych pasażerów.

Poza tym rowerzyści nie zawsze wyjeżdżają na drogi publiczne. Korzystają również ze ścieżek rowerowych i chodników dla pieszych. Zatem trudniej o kolizję czy wypadek z ich udziałem.

Rowerzyści nie są bez winy

Popatrzmy teraz na spór rowerzysta kontra kierowca oczami właścicieli czterech kółek.

Według niektórych kierowców, cykliści potrafią nieźle dać w kość. Często łamią przepisy drogowe i uważają, że zawsze i wszędzie należy się im pierwszeństwo. W dodatku polskie prawo jest dla nich bardzo łaskawe. Rowerzysty nie obowiązuje rejestracja pojazdu i przegląd techniczny. Pełnoletni cyklista może poruszać się po głównym szlaku komunikacyjnym, nawet nie znając znaków drogowych. Przecież nikt nie wymaga od niego (tak jak od kierowcy samochodu) przejścia odpowiedniego kursu, zakończonego egzaminem.

W 2015 roku rowerzyści przyczynili się do 1644 wypadków, czyli co 20 zdarzenie, w którym zginęła lub została ranna przynajmniej jedna osoba było skutkiem ich winy (na 32 967 wszystkich zgłoszonych wypadków, mających miejsce na drogach publicznych). Gdy mówimy o wypadkach, cierpieniu i utracie życia, nawet ta liczba jest za duża. W dodatku przy winie leżącej po stronie rowerzysty dochodzi kwestia trudnego do odzyskania odszkodowania...

Rowerzysta odpowiada za wypadek zgodnie z kodeksem cywilnym

Gdy sprawcą kolizji lub wypadku jest kierujący samochodem – odpowiednią rekompensatę za szkodę wypłaca jego ubezpieczyciel. Zgodnie z prawem każdy posiadacz pojazdu mechanicznego ma obowiązek wykupienia polisy OC. Takiego obowiązku nie ma rowerzysta. Jeśli nie posiada on OC, będzie odpowiadał za wyrządzoną szkodę tylko z powództwa cywilnego. Powinien zatem zrekompensować straty z własnej kieszeni. Powinien...

Proces dochodzenia odszkodowania od osoby fizycznej może okazać się znacznie bardziej skomplikowany niż w przypadku zgłoszenia jej do ubezpieczyciela. W grę wchodzi bowiem postępowanie sądowe. Dodatkowo pod uwagę bierze się zasadę współżycia społecznego i szczególne okoliczności. Na przykład niewypłacalność i trudną sytuację materialną sprawcy. Nawet w przypadku zajęcia komorniczego, postępowanie może zostać umorzone z powodu bezskutecznej egzekucji.

Kolizja z rowerzystą. Poszkodowanego kierowcę uratuje AC?

Polisa autocasco (AC) może być prawdziwym wybawieniem dla poszkodowanego przez rowerzystę kierowcy, ale tylko w przypadku odszkodowania majątkowego. W takiej sytuacji ewentualne koszty naprawy pojazdu pokryje ubezpieczyciel. Jednak, co bardzo istotne – właściciel pojazdu straci część zniżek. Może je odzyskać dopiero wtedy, gdy towarzystwo ubezpieczeniowe wystąpi do sprawcy z roszczeniem regresowym (zażąda zwrotu poniesionych kosztów) i odzyska wszystkie należności.

OC rowerzysty – mały koszt wielkie zyski

Na dzień dzisiejszy OC dla rowerzystów nie cieszy się wielką popularnością, chociaż to zwykle wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. A szkoda, bo dzięki niemu każdy kierowca poszkodowany w kolizji lub wypadku drogowym mógłby bez problemów uzyskać należne świadczenie. Zresztą z korzyścią także dla rowerzysty. W przypadku niegroźnej kolizji sprawa zakończyłaby się na etapie spisania odpowiedniego oświadczenia (podobnego jak w przypadku stłuczki dwóch samochodów) i zgłoszenia szkody do towarzystwa sprawcy.

Obecnie wiele zakładów ubezpieczeń oferuje OC dla rowerzystów (np. Link4, Proama, PZU, Warta). Oczywiście w formie dobrowolnej ochrony. Zatem uwaga! Może ono funkcjonować na różnych zasadach. OC rowerzysty najczęściej gwarantuje pokrycie kosztów szkód osobowych i majątkowych, powstałych z winy ubezpieczonego, podczas użytkowania roweru. Co istotne – każdego, nawet wypożyczonego.

OC w życiu prywatnym – niekiedy mamy i nie pamiętamy

Na dzień dzisiejszy znacznie popularniejsze jest nieobowiązkowe ubezpieczenie OC osób fizycznych w życiu prywatnym. Co najciekawsze – wielu z nas zapomina, że w ogóle je posiada. Np. gdy nabywa je przy okazji zawierania innych umów ubezpieczenia (np. mieszkania).

Jeżeli rowerzysta posiada OC w życiu prywatnym, poszkodowany kierowca uzyska odszkodowanie do wysokości sumy gwarancyjnej, czyli maksymalnie – do kwoty zapisanej w polisie. Jeżeli będzie ona zbyt niska, o brakujące pieniądze trzeba już będzie powalczyć z winnym cyklistą.

Podsumowwanie

  • rowerzyści jako niechronieni uczestnicy ruchu są narażeni na większe obrażenia ciała. W wypadkach drogowych, w których uczestniczą to głównie oni są poszkodowani,
  • pokrzywdzony w wypadku lub kolizji rowerzysta może ubiegać się o odszkodowanie z obowiązkowego OC posiadaczy pojazdu mechanicznego (OC sprawcy),
  • kierowca, który odniósł obrażenia lub poniósł stratę materialną z winy rowerzysty może uzyskać rekompensatę z nieobowiązkowego OC rowerzysty lub OC w życiu prywatnym (jeżeli sprawca takie posiada),
  • egzekwowanie wyrównania strat od rowerzysty, który nie posiada dobrowolnej polisy OC może stanowić problem dla poszkodowanego kierowcy, ponieważ cyklista odpowiada za szkodę tylko z powództwa cywilnego,
  • właściciel pojazdu zlikwiduje uszkodzenia powstałe podczas kolizji z rowerzystą z dobrowolnej polisy AC, ale straci zniżki za bezszkodową jazdę.