Kilka czynników decyduje o tym, czy lepiej ubezpieczyć nieruchomość na wypadek szkody całkowitej albo tylko od szkody pierwszej. Opisujemy szczegóły obu wariantów na 4 przykładach w Generali, Proama, Inter Polska i Aviva.

Polisa na wypadek jednej szkody jest stosowana rzadziej, niż ubezpieczenie na sumy stałe. Nie oznacza to jednak, że takie zabezpieczenie mienia jest mniej korzystne. Oba warianty mają swoje plusy i minusy, a to, który z nich będzie lepszym rozwiązaniem, zależy już od konkretnej sytuacji. 

Ubezpieczenie na pierwsze ryzyko – na czym polega?

Nieruchomość wraz ze znajdującym się na jej obszarze mieniem ruchomym można ubezpieczyć na wypadek:

  • szkody całkowitej (ubezpieczenie na sumy stałe) 
  • pierwszej szkody (inaczej: na pierwsze ryzyko)

Tu kluczową rolę odgrywa suma ubezpieczenia. To maksymalne odszkodowanie, które dostaniemy za zdarzenie. Wysokość sumy ubezpieczenia ustalamy przy zawieraniu polisy. Jeśli wykupujemy ubezpieczenie na pierwsze ryzyko, to SU powinna odzwierciedlać kwotę jednorazowej (pierwszej) szkody, a nie całego majątku. Dzięki temu zapłacimy mniej za polisę, ponieważ będzie ona zawierać niższą suma ubezpieczenia.

WAŻNE!
Polisa na pierwsze ryzyko dotyczy zdarzenia, którego najbardziej się obawiamy. Dlatego suma ubezpieczenia nie musi odpowiadać wartości całego majątku.

Ubezpieczenie na wypadek szkody całkowitej – na czym polega?

Klienci towarzystw ubezpieczeniowych najczęściej korzystają z polis na wypadek szkody całkowitej. W takim przypadku sumę ubezpieczenia ustala się w oparciu o całkowitą wartość mienia, czyli mury, stałe elementy i wyposażenie. Dla każdego z nich SU ustala się odrębnie na podstawie naszej deklaracji. Najczęściej więc to my sami podajemy wartość mienia, a towarzystwo weryfikuje te stawki dopiero po szkodzie. Zadeklarowanie błędnej wartości przedmiotu ubezpieczenia może podnieść wysokość składki (nadubezpieczenie) lub zaniżyć odszkodowanie po szkodzie (niedoubezpieczenie). 

PRZYKŁAD
Załóżmy, że nasza nieruchomość (mury) jest warta 300 000 zł, stałe elementy 50 000 zł, a ruchomości 30 000 zł – takie też SU podajemy w polisie. W wyniku eksplozji cały ten majątek zostaje doszczętnie zniszczony. Towarzystwo wypłaci nam wówczas 380 000 zł, czyli dokładnie tyle, ile potrzebujemy na pokrycie strat.

Z niedoubezpieczeniem mielibyśmy do czynienia wtedy, kiedy w ww. przypadku zadeklarowaliśmy np. 330 000 zł jako łączną kwotę SU. Składka by nieznacznie zmalała, ale przy szkodzie całkowitej stracilibyśmy wówczas aż 50 000 zł.

Nadubezpieczenie miałoby natomiast miejsce wówczas, gdy SU w polisie dawałaby łącznie np. 450 000 zł. Zapłacilibyśmy wówczas podwyższoną składkę, a po szkodzie całkowitej towarzystwo wypłaciłoby nam kwotę realnie odzwierciedlającą wartość nieruchomości, czyli tylko 380 000 zł. 

Jak w praktyce działa polisa na pierwsze ryzyko?

Wariant ubezpieczenia na pierwsze ryzyko najczęściej jest stosowany do kradzieży z włamaniem oraz rabunku. Nie dzieje się tak bez powodu, skoro 48% Polaków boi się kradzieży z włamaniem – jak wynika z badań agencji Wavemaker przeprowadzonych dla Rankomat. A do kradzieży z włamaniem doszło prawie 70 000 razy – według policyjnych statystyk policji za 2019 rok.

Jeśli włamywacze podczas jednorazowej kradzieży pozbawią nas mienia wartego 10 000, 15 000 czy 20 000 zł (maksymalna zakładana kwota odszkodowania),to towarzystwo zrekompensuje nam stratę w stu procentach. 

Kiedy wartość skradzionego mienia przekroczy 20 000 zł, czyli będzie to np. 25 000 zł, to różnicę będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni – w tym konkretnym przypadku będzie to 5000 zł. 

Jak widać, ubezpieczenie na wypadek pierwszej szkody związane jest z pewnym ryzykiem. Owszem, za taką polisę zapłacimy mniejsza składkę, ale w skutek niedoubezpieczenia możemy ponieść straty – stanie się tak, jeśli nie doszacujemy szkody, jaką może przynieść jednostkowe zdarzenie.  

PRZYKŁAD UBEZPIECZENIA NA PIERWSZE RYZYKO (kradzież)
mienie ruchome, jakie posiadamy w mieszkaniu, warte jest 30 000 zł. Rzadko się zdarza, że złodzieje wynoszą z terenu nieruchomości wszystkie znajdujące się tam przedmioty. Wyceniamy więc tylko to mienie, które jest zagrożone najbardziej – poręczne, niewielkie przedmioty o dużej wartości. Pomijamy np. lodówkę czy pralkę, które, owszem, sporo kosztują, ale ich kradzież jest utrudniona z racji dużych gabarytów. W polisie na pierwsze ryzyko wpisujemy więc SU 20 000 zł. 

Kiedy warto ubezpieczyć się na pierwsze ryzyko?

Jak wspomnieliśmy, ubezpieczenie na pierwsze ryzyko odnosi się najczęściej do kradzieży z włamaniem i rabunku. Stosuje się je więc głównie w celu zabezpieczenia mienia ruchomego, ewentualnie elementów stałych. Ale równie groźne są inne zdarzenia, jak:

  • powódź - domy nad morzem lub w bezpośredniej okolicy innych zbiorników wodnych można ubezpieczyć na pierwsze ryzyko od powodzi. W tym przypadku zagrożone są w szczególności mury i elementy stałe;
     
  • kradzież i wandalizm – inwestycja budowlana może być zagrożona m. in. kradzież i wandalizm. Na placu budowy znajdują się materiały budowlane, narzędzia i maszyny. Na pierwsze ryzyko od kradzieży z włamaniem mogą się również ubezpieczyć mieszkańcy domów położonych na uboczu czy osoby posiadające mieszkania na parterze i pierwszym piętrze;
     
  • pożar – kupując nieruchomość na kredyt najczęściej jesteśmy zmuszeni do nabycia również polisy mieszkaniowej i scedowania jej na bank. Wówczas ochroną trzeba objąć mury i ewentualnie elementy stałe, a ubezpieczenie na pierwsze ryzyko jest tańsze od polisy na sumy stałe. 

Polisa na pierwszą szkodę dostępna jest również dla niewielkich przedsiębiorstw. Takie rozwiązanie może okazać się korzystne np. dla drobnego sklepikarza, który chce zabezpieczyć się na wypadek kradzieży utargu. W tym przypadku można łatwo oszacować, jaka kwota znajduje się na co dzień w kasie i właśnie taką sumę podać jako sumę ubezpieczenia. Polisa będzie wówczas tańsza, a właściciel sklepu będzie spokojny o gotówkę, która dla złodziei zawsze jest najbardziej atrakcyjnym łupem. 

Ubezpieczenie na pierwsze ryzyko w Generali

W polisie Generali, z myślą o domu możliwe jest ubezpieczenie na pierwsze ryzyko od kradzieży z włamaniem i rabunku. Polisa obejmuje w szczególności:

  • domek letniskowy,
  • budynki gospodarcze,
  • garaż wolnostojący,
  • inne budowle na posesji,
  • mienie ruchome,
  • rzeczy osobiste od rabunku (poza miejscem ubezpieczenia),
  • przedmioty do działalności gospodarczej.

W ubezpieczeniu na pierwsze ryzyko od rabunku suma ubezpieczenia powinna zostać ustalona według wartości odtworzeniowej. Wysokość odszkodowania za zrabowane rzeczy osobiste poza miejscem zamieszkania Generali oblicza:

1) dla dokumentów – jako koszt wykonania duplikatów lub nowych dokumentów;
2) dla kluczy do domu, mieszkania lub kluczyków samochodowych – jako koszt wymiany zamków;
3) dla pozostałych przedmiotów – tak jak w przypadku ruchomości domowych.

Ubezpieczenie na pierwsze ryzyko w Proama

W Proama ubezpieczenie na pierwsze ryzyko dotyczy rabunku i może dotyczyć mienia ruchomego poza miejscem ubezpieczenia.

Ubezpieczenie na pierwsze ryzyko w Inter Polska

W Inter Polska ubezpieczenie na pierwsze ryzyko dotyczy 5 zdarzeń, w tym powodzi, kradzieży w włamaniem, rabunku, przepięcia i elementów szklanych od stłuczenia.

Taki wariant polisy obejmuje mienie ruchome, wartości pieniężne i domek letniskowy.

Ubezpieczenie na pierwsze ryzyko w Aviva

W TU Aviva ubezpieczenie na pierwsze ryzyko dotyczy kradzieży w włamaniem, rabunku i wandalizmu.

Polisa obejmuje nakłady adaptacyjne, rzeczy prywatne pracowników, gotówkę oraz niskowartościowe składniki majątku.

Ważne informacje

1. Polisa na pierwsze ryzyko jest z reguły tańsza od polisy na kilka ryzyk ze względu na niższą sumę ubezpieczenia

2. Suma ubezpieczenia w polisie na pierwszą szkodę nie musi być równa całkowitej wartości majątku

3. Ubezpieczenie na pierwszą szkodę wykupuje się najczęściej dla kradzieży z włamaniem i rabunku

4. Polisy na pierwsze ryzyko dedykowane są również drobnym przedsiębiorcom