Kwota zadośćuczynienia z OC sprawcy zaproponowana przez towarzystwo ubezpieczeniowe nie zawsze jest satysfakcjonująca. Poszkodowanemu pozostaje wówczas droga sądowa. Jak skutecznie walczyć o wysoką kwotę zadośćuczynienia i czym różni się ono od odszkodowania?

Zarówno zadośćuczynienie jak i odszkodowanie, to świadczenia o funkcji kompensacyjnej. Choć terminy te są stosowane wymiennie, nie są synonimami. Osoby poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych z reguły mogą starać się zarówno o odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie. Świadczenia te są wypłacane z OC sprawcy, czyli przez firmę ubezpieczeniową.

Znajdź OC już od 348zł!
Bez wychodzenia z domu

  • Ceny OC w 5 minut
  • Oferty 14 towarzystw ubezpieczeniowych
  • Pomoc 200 agentów

Czym zadośćuczynienie różni się od odszkodowania?

Odszkodowanie to świadczenie wypłacane za szkody o charakterze majątkowym, należące się poszkodowanemu od osoby, która szkodę wyrządziła. Istotne jest, że wartość szkody można oszacować. Przykładowo, gdy Twój pojazd zostanie uszkodzony lub zniszczony w wyniku wypadku komunikacyjnego, zazwyczaj jesteś w stanie oszacować, ile straciłeś. Wyceny szkody dokonać może również rzeczoznawca majątkowy.

W zależności od decyzji poszkodowanego, odszkodowanie może:

  • zostać uregulowane w formie finansowej (rekompensata pieniężna),
  • polegać na przywróceniu do stanu poprzedniego, o ile jest to możliwe.

Z ubezpieczenia OC sprawcy sfinansowane zostaną też koszty leczenia czy rehabilitacji. Jeżeli wypadek okaże się poważny i poszkodowany nie będzie miał możliwości pracy zarobkowej, to przysługiwać mu będzie również renta.

Odmiennie wygląda kwestia zadośćuczynienia. Czym jest zadośćuczynienie? To sposób wyrównania szkody niemajątkowej. Celem zadośćuczynienia jest kompensata za doznane krzywdy, np. ból i cierpienie zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Świadczenie jest jednorazowe i wypłacane w formie pieniężnej.

Przykład:  Pani Aleksandra została poszkodowana w wypadku przez kierowcę, który wjeżdżając na rondo, wymusił pierwszeństwo. Kobieta nie będzie mogła uprawiać swoich ulubionych sportów, czeka ją też długa habilitacja. Z ubezpieczenia OC sprawcy może oczekiwać odszkodowania za zniszczony samochód, pokrycia kosztów leczenia i rehabilitacji oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

W art. 445 § 1 kodeksu cywilnego można przeczytać: „[...] sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

Kiedy można ubiegać się o zadośćuczynienie?

W kodeksie cywilnym zostały wskazane sytuacje, w jakich pokrzywdzony może domagać się wypłaty zadośćuczynienia. Do wystąpienia o zadośćuczynienie upoważnia m.in.:

  • Uszkodzenie ciała czy rozstrój zdrowia, które spowodowały częściową lub całkowitą utratę zdolności do pracy zarobkowej.
  • Naruszenie dobra osobistego.
  • Śmierć poszkodowanego. Wówczas o zadośćuczynienie starać mogą się jego najbliżsi. Sąd z kolei może przyznać członkom rodziny zmarłego świadczenie za doznaną przez nich krzywdę.

W przypadku śmierci poszkodowanego z OC sprawcy powinny zostać zwrócone również koszty leczenia i pogrzebu osobie, która je poniosła.

Ubezpieczyciele już od dawna wskazują na potrzebę uregulowania wysokości zadośćuczynienia. Aktualnie orzekane przez sądy zadośćuczynienia różnią się znacznie, nawet gdy sprawy są podobne.

Jak zgłosić szkodę osobową?

Aby otrzymać zadośćuczynienie, w pierwszej kolejności niezbędne jest zgłoszenie szkody osobowej. Ponieważ zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie jest wypłacane z ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego, szkodę należy zgłosić do towarzystwa ubezpieczeniowego.

Jeżeli sprawca w momencie wypadku nie miał OC lub zbiegł z miejsca wypadku, roszczenie z tytułu zadośćuczynienia należy skierować do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Można to zrobić za pośrednictwem dowolnego ubezpieczyciela, który ma w swojej ofercie OC.

Ze względów dowodowych szkodę osobową najlepiej zgłosić w formie pisemnej – wysyłając do towarzystwa ubezpieczeniowego pismo. W nim zawrzeć należy informacje m.in. o:

  • Miejscu i okolicznościach, w jakich doszło do wypadku;
  • Doznanych obrażeniach;
  • Dolegliwościach powypadkowych.

Przygotowane pismo powinno spełniać wymogi formalne – należy wskazać dane adresata i podać datę. Poszkodowany powinien też udokumentować wskazane w piśmie okoliczności czy dolegliwości, dołączając dokumenty otrzymane z policji czy dokumentację medyczną.

Jak określić we wniosku wysokość zadośćuczynienia?

Zgodnie z art. 445 i 448 kodeksu cywilnego kwota zadośćuczynienia powinna być „odpowiednia” (adekwatna) do poniesionej szkody niemajątkowej. W praktyce trudno jednak wycenić np. ból. Ponieważ w kodeksie cywilnym na próżno szukać kryteriów, jakimi należy się kierować, szacując wysokość zadośćuczynienia specjaliści sugerują się orzecznictwem Sądu Najwyższego. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze indywidualny charakter każdej sprawy – wiele zależy od sytuacji życiowej poszkodowanego i trafności uzasadnienia roszczenia.

Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należy wziąć pod uwagę m.in.:

  • Rozmiar doznanych cierpień fizycznych – np. w wyniku długotrwałego leczenia, rehabilitacji czy odczuwania skutków wypadku,
  • Cierpienia psychiczne – doznane urazy czy niepełnosprawność mogą wywołać szereg negatywnych odczuć, np. poszkodowany może mieć poczucie nieprzydatności społecznej lub bezradności, bo aby funkcjonować potrzebuje pomocy osób trzecich,
  • Skutki urazów, które rzutują na możliwości zarobkowania przez poszkodowanego i jego dotychczasowy tryb życia.
  • Poczucie bezradności. Spowodowane np. utratą sprawności fizycznej i koniecznością korzystania w związku z tym z pomocy osób trzecich.
  • Brak możliwości uprawniania sportu, realizowania swoich pasji czy hobby. To negatywnie wpływa na samopoczucie.
  • Płeć osoby poszkodowanej. Ma to znaczenie np. przy oszpeceniu ciała. Uznaje się, że oszpecenie ciała jest bardziej odczuwalne przez kobiety.
  • Prognozy na przyszłość. Znaczenie ma to, czy poszkodowany w przyszłości (np. korzystając z rehabilitacji) ma szansę odzyskać pełną sprawność, czy też w związku z dolegliwościami rokowania są dla niego niekorzystne.

Istotna jest także postawa sprawcy wypadku. Na przykład jeżeli sprawca nie udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu, to mógł on przyczynić się do zwiększenia szkody.

Mężczyzna poszkodowany w kolizji drogowej, u którego zdarzenie to spowodowało niewielkie zaburzenia lękowo-urazowe otrzymał zadośćuczynienie w łącznej wysokości 5000 zł (I Ca 16/11). Z kolei kobieta również poszkodowana w kolizji drogowej, która doznała upośledzenia czynności lewej ręki wraz z zaburzeniami adaptacyjnymi, uzyskała zadośćuczynienie w kwocie 12 000 zł (I C 311/09).

Wysokość zadośćuczynienia – czy warto skorzystać z pomocy specjalisty?

Sprawy o zadośćuczynienie są trudne. Z jednej strony istnieje konieczność przełożenia bólu i cierpienia na konkretne kwoty, z drugiej zaś wspomnienie wypadku może wywołać traumę. Jeżeli jesteś osobą poszkodowaną i nie wiesz, o jaką kwotę zadośćuczynienia powinieneś się ubiegać, warto zgłosić się do specjalisty, który ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu spraw.

– Określenie, w jakiej wysokości poszkodowani mogą uzyskać odszkodowanie w poszczególnych sprawach, to jeden z głównych powodów, dla których korzystają oni z pomocy specjalistów. Niewątpliwie to właśnie doświadczenie i kompleksowe wsparcie na każdym z etapów dochodzenia zadośćuczynienia skłaniają do współpracy z kancelariami zajmującymi się pomocą poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych

– mówi Stefania Stuglik, specjalista ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w rankomat.pl

Część kancelarii obsługujących osoby poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych pobiera prowizję od kwoty uzyskanej od firmy ubezpieczeniowej.

Kiedy przedawnia się roszczenie o zadośćuczynienie?

Zasadniczo termin wynosi 3 lata, licząc od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie lub osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 4421 § 1). Wyjątkiem jest sytuacja, gdy szkoda jest wynikiem zbrodni lub występku. Wówczas poszkodowany ma aż 20 lat, aby zgłosić szkodę osobową.

Ze zgłoszeniem szkody osobowej nie warto zwlekać. Z czasem zaciera się pamięć o zdarzeniu. Towarzystwo ubezpieczeniowe może nie zgodzić się ze stanowiskiem poszkodowanego i zaproponować niższą kwotę, a to często oznacza długotrwałe dochodzenie swoich racji.

Ubezpieczyciel proponuje niższą kwotę tytułem zadośćuczynienia – co dalej?

Wypłata niższego zadośćuczynienia poszkodowanemu przez towarzystwo ubezpieczeniowe wcale nie zamyka sprawy. Poszkodowany, który nie zgadza się z ubezpieczycielem, ma do dyspozycji arsenał środków, z których może skorzystać, aby udowodnić swoją rację. Należą do nich:

  • Odwołanie. Od decyzji ubezpieczyciela można się odwołać i warto z tego prawa skorzystać. Zdarza się, że umiejętnie napisane odwołanie, a przede wszystkim obszerne uzasadnienie swoich racji, spowoduje, że ubezpieczyciel zmieni dotychczasowe stanowisko.
  • Skorzystanie z pomocy Rzecznika Finansowego. Do Rzecznika można wnieść skargę, można również skorzystać z jego pomocy, aby sprawę rozstrzygnąć polubownie.
  • Skierowanie sprawy na drogę sądową. Wówczas o wysokości zadośćuczynienia, które należy się poszkodowanemu, zadecyduje sąd.

Trzeba pamiętać o jeszcze jednej kwestii – kwota zadośćuczynienia powinna uwzględniać wszystkie konsekwencje, również te, które mogą wystąpić w przyszłości. Gdyby jednak zdarzyło się tak, że po pewnym czasie ujawni się nowa krzywda, której w dniu formułowania lub zasądzania wysokości zadośćuczynienia nie można było przewidzieć, poszkodowany może żądać wypłaty dodatkowej kwoty.

Co warto wiedzieć

  • Odszkodowanie i zadośćuczynienie to często mylone pojęcia. Odszkodowanie dotyczy szkód o charakterze majątkowym (np. zniszczony pojazd), a zadośćuczynienie odnosi się do szkód niemajątkowych (np. cierpienie fizyczne i psychiczne).
  • Kwota zadośćuczynienia ma funkcję kompensacyjną – powinna być adekwatna do poniesionej szkody niemajątkowej.
  • Przy ustalaniu kwoty zadośćuczynienia należy wziąć pod uwagę m.in.: skutki urazów oraz rozmiar doznanych cierpień fizycznych i psychicznych.
  • Szkodę osobową najlepiej zgłosić w formie pisemnej do ubezpieczyciela. Jeżeli sprawca w momencie wypadku nie miał OC lub zbiegł z miejsca wypadku, wniosek o zadośćuczynienie należy skierować do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
  • Na zgłoszenie żądania wypłaty zadośćuczynienia poszkodowany ma 3 lata, a gdy szkoda jest wynikiem zbrodni lub występku 20 lat.
  • Jeżeli ubezpieczyciel zaniżył kwotę tytułem zadośćuczynienia, poszkodowany może się odwołać lub skierować sprawę na drogę sądową.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

  1. Czy roszczenie o zadośćuczynienie może przejść na spadkobierców?

    Taka możliwość została przewidziana w art. 445 kodeksu cywilnego. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi jednak na spadkobierców wyłącznie wówczas, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.
  2. Czy odszkodowanie i zadośćuczynienie to jedyne świadczenia, jakie można otrzymać z OC sprawcy?

    Nie. Z OC sprawcy poszkodowanemu przysługuje szereg świadczeń. Przykładowo może on żądać zwrotu zarobków, które utracił w wyniku wypadku. Jeżeli poszkodowany nie może wykonywać dotychczasowego zawodu, to przysługuje mu też jednorazowe świadczenie pieniężne, które pozwoli mu pokryć koszty przekwalifikowania się.
  3. Ile czasu na dochodzenie zadośćuczynienia z OC sprawcy mają małoletni?

    Małoletni może wystąpić z roszczeniem o zadośćuczynienie w ciągu 2 lat od uzyskania pełnoletności. W praktyce zatem małoletni może ubiegać się o świadczenie do ukończenia 20 roku życia.
  4. Czy można sprzedać prawo do dochodzenia zadośćuczynienia?

    Zadośćuczynienie jest świadczeniem osobistym. Oznacza to, że należy się ono poszkodowanemu, chociaż w niektórych sytuacjach o wypłatę mogą ubiegać jego spadkobiercy. Sprzedaż prawa do dochodzenia zadośćuczynienia z OC sprawcy osobie trzeciej jest niedopuszczalna.