Zamiast narzekać w internecie, a w kontakcie z towarzystwem przyjmować pierwszą, wstępną wycenę kosztów naprawy pojazdu, poznaj swoje prawa. Sprawdź, jak może wyglądać wysokość odszkodowania, ponieważ w przypadku OC to przede wszystkim od poszkodowanego zależy jak, gdzie i za ile będzie zlikwidowana szkoda.

zmartwiona kobieta patrzy na samochody po kolizji
Porównaj ceny OC i AC

Niekiedy na internetowych forach pojawiają się negatywne opinie na temat wypłacalności firm ubezpieczeniowych. Poszkodowani narzekają na ubezpieczycieli, że ci zaniżają odszkodowania i w efekcie nawet w przypadku szkody likwidowanej z OC sprawcy, trzeba dopłacać z własnej kieszeni.

Jeżeli jesteś poszkodowanym w zdarzeniu drogowym, przysługuje Ci odszkodowanie z OC sprawcy. Wynika to z art. 34. ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Co do tego nie ma zwykle żadnych wątpliwości i choć większość kierowców nie zna konkretnych numerów artykułów, niemal wszyscy zdają sobie sprawę, że chroni ich polisa osoby, która spowodowała kolizję.

Nie każdy jednak wie, na czym ta ochrona w praktyce polega. Czy odszkodowanie zostanie wypłacone na konto? Czy można liczyć na naprawę samochodu i nie uczestniczyć w przepływie gotówki? Wreszcie czy wolno spierać się z ubezpieczycielem co do wysokości przyznanego odszkodowania?

Żeby odpowiedzieć na te pytania, przyjrzyjmy się dwóm metodom likwidacji szkody, wynikającym z art. 363. § 1 kodeksu cywilnego. Ustawodawca stwierdza, że „naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do „świadczenia w pieniądzu”. A zatem ubezpieczyciel sprawcy powinien albo naprawić uszkodzony samochód, albo zwrócić koszty związane z naprawą pojazdu oraz wynikające z leczenia osób poszkodowanych. Którą opcję wybrać?

Kosztorys a wypłata z OC

Po zgłoszeniu szkody firma ubezpieczeniowa sprawcy dokonuje oględzin samochodu osoby poszkodowanej. Towarzystwo ma zasadniczo 30 dni od dnia zgłoszenia kolizji na wypłatę odszkodowania, natomiast rzeczoznawca z ramienia ubezpieczyciela dokonuje oględzin najczęściej w ciągu pierwszych 7 dni od daty powiadomienia zakładu ubezpieczeń. W przypadku niewielkich szkód coraz częściej towarzystwa w ogóle nie wysyłają przedstawiciela firmy, żeby obejrzał uszkodzenia, tylko zadowalają się zdjęciami zrobionymi przez samego poszkodowanego lub nawet samym oświadczeniem o zdarzeniu drogowym. Na tej podstawie dokonują wstępnej wyceny wartości szkody. Bardzo często odbiega ona jednak od rzeczywistych kosztów naprawy. I tu zatrzymujemy się w miejscu, w którym ci co mniej asertywni poszkodowani akceptują kosztorys ubezpieczyciela, a potem żalą się, że w tej cenie nie da się naprawić auta.

Firmy ubezpieczeniowe dokonują wyceny naprawy pojazdu najczęściej na podstawie katalogów Audatex lub EurotaxGlass’s, w których można znaleźć informacje o minimalnych i maksymalnych cenach części zamiennych, a także koszty roboczogodzin w zależności od regionu. Pierwszy kosztorys bardzo często opiera się na tych najniższych możliwych kwotach i w wyliczeniu uwzględnia zamienniki zamiast oryginałów. Nie wynika to z chęci zaniżenia odszkodowania, a raczej z tego, że ubezpieczyciel nie chce wypłacić więcej niż wyniesie rzeczywisty koszt naprawy. Bo przecież nie każdy poszkodowany pojedzie naprawiać auto do autoryzowanej stacji obsługi i zażąda części z logiem producenta. Niektórzy właściciele samochodów w ogóle nie decydują się na reperację samochodu, przeznaczając kwotę odszkodowania na inne cele. I mają do tego prawo, ponieważ zgodnie z kodeksem cywilnym „zapłata odpowiedniej sumy pieniężnej” jest traktowana na równi z fizyczną naprawą szkody. Ubezpieczyciel proponuje zatem w pierwszej kolejności wycenę w oparciu o te niższe sumy z katalogów zajmujących się szacowaniem kosztów, licząc na to, że poszkodowany zadowoli się sugerowaną przez towarzystwo kwotą.

Pamiętaj jednak, że z kosztorysem firmy ubezpieczeniowej możesz negocjować, zwłaszcza że pierwsza wycena będzie prawdopodobnie uwzględniać części nieoryginalne. Kierowcy często są tym faktem zbulwersowani, a przecież nie można krytykować ubezpieczycieli, że w wyliczeniu biorą pod uwagę tańsze zamienniki. Możliwość zastosowania tego typu elementów ma bowiem służyć przede wszystkim walce z monopolem producentów oryginalnych części. Poszkodowany nie musi jednakże zgodzić się na nie, więc jeśli jednak obawiasz się, że nieoryginalne zamienniki wpłyną negatywnie na wartość pojazdu i w wyniku ich zastosowania samochód straci na wartości – możesz zażądać uwzględnienia oryginałów w kalkulacji rozmiaru szkody.

Obok zastosowanych do wyceny części, kolejnym problemem jest oszacowanie stawek za roboczogodzinę, czyli ile liczy sobie zakład naprawczy za godzinę pracy nad naprawą auta. Tu ubezpieczyciele najczęściej stosują uśrednione stawki warsztatów nieautoryzowanych z danego regionu Polski. Inne są bowiem w Warszawie, a inne będą na Podkarpaciu. Możesz spierać się z firmą ubezpieczeniową, że ciężko znaleźć stację naprawczą, która zaoferuje naprawę w tej cenie, ale dopóki nie przedstawisz faktycznych faktur za zreperowanie pojazdu, towarzystwo raczej niechętnie podniesie wartość wypłaconego odszkodowania. Ubezpieczyciele bronią się przed wysokimi wycenami, ponieważ niestety bardzo często poszkodowani z OC szukają szansy zarobku na szkodzie. Gdyby towarzystwa wyceniały wartość odszkodowania według stawek maksymalnych, właściciele aut masowo likwidowaliby szkody w tańszych warsztatach, a różnica stanowiłaby czysty zysk (nie mówiąc o tym, że przełożyłoby się na podwyżki cen polis OC). Dlatego tendencja na rynku jest taka, że wycena – zarówno pierwsza jak też nawet ta ostateczna – jest znacznie niższa niż suma wynikająca z rozliczenia bezgotówkowego na podstawie faktur. Ale jeśli masz zaprzyjaźniony warsztat naprawczy, który jest w stanie tanio naprawić auto, rozliczenie kosztorysowe może być dla Ciebie i tak korzystniejszym rozwiązaniem.

Rozliczenie bezgotówkowe szkody z OC

Drugą metodą zlikwidowania szkody z OC jest naprawienie samochodu w sposób bezgotówkowy. Zachęcamy do takiej metody, ponieważ z perspektywy przeciętnego poszkodowanego wydaje się ona znacznie przyjemniejsza. Nie musisz walczyć o wyższą wycenę, negocjować i przedstawiać swoich kosztorysów. Jak wygląda taki proces likwidacji krok po kroku?

  1. Wybierasz warsztat, który naprawi samochód (może być zarówno autoryzowany, jak też standardowy, najlepiej w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania).
  2. Podpisujesz upoważnienie dla stacji naprawczej, w którym wyrażasz zgodę na przekazanie kwoty odszkodowania na rzecz serwisu.
  3. W warsztacie okazujesz kosztorys sporządzony przez ubezpieczyciela. Gdyby jednak mechanik ze stacji naprawczej stwierdził, że w wycenie jakiś element nie został wyszczególniony, serwis kontaktuje się jeszcze z towarzystwem ubezpieczeniowym sprawcy, żeby zlecić dodatkową inspekcję (chodzi o to, żeby wykluczyć sytuację, w której auto zostanie naprawione, a firma ubezpieczeniowa zakwestionuje zasadność reperacji lub wymiany jakiejś części).
  4. Towarzystwo ubezpieczeń na podstawie Twojego oświadczenia przesyła kwotę wynikającą z ich kosztorysu do wybranego przez Ciebie serwisu.
  5. Warsztat naprawia samochód oraz przesyła fakturę do ubezpieczyciela, żeby uzupełnił odszkodowanie o różnicę wynikającą z kosztorysu i faktury.
  6. Ty odbierasz sprawny samochód, a ewentualne negocjacje między serwisem a firmą ubezpieczeniową odbywają się bez Twojego udziału.

W takim modelu nie musisz martwić się o to, czy wycena towarzystwa wystarczy na pokrycie kosztów naprawy samochodu. Te ceny wynikają z faktury, a zatem masz „żywy” dowód na to, ile konkretnie wyniosło przywrócenie stanu poprzedniego sprzed zdarzenia.

Faktura może też przydać Ci się w sytuacji, gdy towarzystwo wypłaciło Ci kwotę wynikającą z ich kosztorysu. Jak wspomnieliśmy, ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłatę odszkodowania, a miesiąc to naprawdę krótki okres. Zdarza się więc często, że po zgłoszeniu szkody nie masz czasu na zajęcie się kwestią odstawienia samochodu do warsztatu i naprawą pojazdu. W takiej sytuacji firma ubezpieczeniowa – nawet jeśli deklarowałeś chęć rozliczenia bezgotówkowego – nie zwleka z wypłatą odszkodowania, tylko wypłaca jego bezsporną część (tę wynikającą z ich wyceny) na wskazany przez Ciebie numer konta lub przekazem pocztowym. Dzieje się tak, ponieważ prawo nakazuje ubezpieczycielowi rozliczenie szkody w tym terminie, a dalsze zwlekanie groziłoby ustawowymi odsetkami. Ty jednak możesz nawet pomimo otrzymania przelewu na podstawie faktur uzupełnić wartość odszkodowania. Jeśli za jakiś czas naprawisz auto, a ten koszt wyniesie więcej niż przelana przez towarzystwo kwota, dzięki potwierdzeniu w postaci faktury powinieneś otrzymać brakującą część odszkodowania w przeciągu 14 dni od dosłania takiego dokumentu do firmy ubezpieczeniowej.

Jaką wybrać metodę likwidacji szkody z OC?

Trudno mówić o wygodzie w przypadku jakiejkolwiek metody likwidacji szkody – wszak najwygodniej byłoby w ogóle uniknąć kolizji. Niemniej jednak jeśli będziesz uczestnikiem takiego zdarzenia drogowego i przysługuje Ci odszkodowanie, sam oceń, czy wolisz otrzymać pieniądze na konto, a następnie samodzielnie naprawiać samochód (lub przeznaczyć je na inny cel),czy może preferujesz odstawienie samochodu do warsztatu i bezgotówkowe rozliczenie szkody. Pewne jest jednak, że poszkodowani w wypadkach drogowych są szczególnie chronieni przez prawodawcę, dlatego nie zgadzaj się ślepo na wszystkie propozycje ubezpieczyciela. Najpierw sprawdź, czy to Ci się kalkuluje, ponieważ najgorsze co można zrobić, to przystać na niższą wycenę, potem naprawiać samochód z własnych oszczędności, a na forach internetowych narzekać, że firma nie wypłaciła tyle, ile powinna. Pamiętaj jednak, że wszelkie rady zawarte w tym artykule odnoszą się do ubezpieczenia OC – autocasco rządzi się zupełnie innymi regułami i likwidując szkodę jesteś uzależniony od Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, na które przystałeś.