Średni przebieg aut jeżdżących po polskich drogach wynosi prawie 190 tys. km. Przynajmniej w teorii.  Z danych Związku Dealerów Samochodów wynika bowiem, że tzw. przekręcanie liczników może dotyczyć  nawet  65-85% pojazdów sprowadzanych z zagranicy. 

Porównaj ceny OC i AC

W ubiegłym roku Polacy zarejestrowali 1 003 290 używanych samochodów sprowadzonych z zagranicy, głównie z Niemiec. Zgodnie z szacunkami Związku Dealerów Samochodównawet ¾ z nich mogło mieć zmanipulowany licznik przebiegu. Podpowiadamy, jak sprawdzić realny przebieg samochodu i sprawdzamy, jaki jest średni przebieg pojazdów zarejestrowanych w naszym kraju.

Jaki przebieg mają auta w Polsce?

Z kalkulacji użytkowników rankomat.pl w 2018 r. wynika, że średni przebieg aut w Polsce wynosi 189 716 km. Kierowcy, którzy deklarowali najmniejszy przebieg swoich samochodów zamieszkują Warszawę, Kraków i Poznań. Auta z największym przebiegiem zarejestrowane zostały w Gorzowie Wielkopolskim.

Oczywiście przebieg pojazdu nierozerwalnie związany jest z rokiem jego produkcji, a Polacy jeżdżą jednymi z najstarszych aut w Europie. Średni wiek samochodów w Polsce w 2018 r. wynosił 13 lat, wynika z raportu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA. Dlatego też średni przebieg samochodów jeżdżących po polskich drogach nie jest najmniejszy. 

W stosunku do roku poprzedniego nastąpiła jednak znacząca poprawa. Jeszcze w 2017 r. Polacy jeździli bowiem 17-letnimi autami, których statystyczny przebieg wynosi już ponad 220 tys. km. 

Kary za „kręcenie liczników”

Cofnięte liczniki to problem nie tylko w Polsce, ale także w całej Unii Europejskiej. Z informacji AAA Auto wynika, że Unia traci na tym procederze od 5,6 do 9,6 miliarda euro każdego roku. Manipulowanie licznikami jest niekorzystne nie tylko dla osób kupujących używane auta, ale także dealerów samochodów używanych czy towarzystw ubezpieczeniowych.

15 marca br. sejm przyjął ustawę, która zakłada karę nawet 5 lat pozbawienia wolności za zmianę wskazań licznika w samochodzie. Nowe przepisy mają składać się z części administracyjnej i karnej. W związku z tymi zmianami w Kodeksie Karnym pojawi się całkiem nowy typ przestępstwa (art. 306a Kodeksu Karnego).

„§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

„§2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w ust. l.”

„§3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w §1 lub §2,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Część administracyjna wskazuje natomiast sytuacje, w których zmiany licznika mogą być legalnie wykonywane (art. 81a Prawa o ruchu drogowym).

„Wymiana drogomierza jest dopuszczalna, gdy drogomierz nie odmierza przebiegu pojazdu w sytuacji, w której ze względu na przeznaczenie drogomierza powinien ten przebieg odmierzać lub gdy jest konieczna wymiana elementu pojazdu, z którym drogomierz jest nierozerwalnie związany. Wymiana drogomierza może nastąpić tylko na drogomierz sprawny i właściwy dla danego typu pojazdu.”

Ustawa musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Senat i podpisana przez Prezydenta. Obowiązywać zacznie 14 dni po jej opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Jak nie dać się przekręcić?

Kierowcy, którzy mają zamiar kupić używane auto, szczególnie sprowadzone zza granicy, przed podjęciem decyzji powinni sprawdzić realny przebieg wybranego samochodu. Na szczęście istnieje kilka możliwości jego skontrolowania.

1. CEPIK
Realny stan licznika można sprawdzić np. w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPIK). Instytucja gromadzi informacje od wydziałów komunikacji, ubezpieczycieli, stacji kontroli, policji czy Inspekcji Ruchu Drogowego. Na stronie www.historiapojazdu.gov.pl wystarczy wpisać dane z dowodu rejestracyjnego samochodu, takie jak: numer rejestracyjny, VIN, datę pierwszej rejestracji. Warto skorzystać z zakładki „dane zagraniczne”, w której często dostępne są informacje, pochodzące z zewnętrznych baz danych.

2. Bazy producentów
W przypadku aut o dużej wartości warto zwrócić się do Autoryzowanej Stacji Obsługi. Z reguły informacje można uzyskać poprzez podanie numeru VIN. Warto jednak zaznaczyć, że metoda ta może nie przedstawiać pełnej historii danego pojazdu. Przykładowo, jeśli samochód ma 10 lat, a od 3 lat jego właściciel nie serwisował go w ASO, dane nie będą już w pełni wiarygodne.

3. Oględziny pojazdu
Osoby, które mają dużą wiedzę na temat samochodów są w stanie ocenić możliwy przebieg auta, ze względu na zużycie jego konkretnych elementów. Jeśli właściciel deklaruje niski przebieg, niepokojące powinny być wszelkiego rodzaju przetarcia na kierownicy lub uchwycie zmiany biegów, a nawet uszkodzenia tapicerki fotela. Należy jednak pamiętać, że stopień wyeksploatowania auta stanowi jedynie podpowiedź i nie może być traktowany jako pewnik. Dodatkowo, warto sugerować się nim wyłącznie gdy stan licznika mocno odbiega od ogólnej oceny stanu samochodu.

4. Urządzenia wewnątrz auta
W nowszych modelach samochodów zamontowanych jest wiele urządzeń elektronicznych, które jeśli nie wprost, to pośrednio mogą wskazywać na realny stan licznika. Przykładowo, stacyjka może zapamiętać, ile razy uruchamiany był silnik, a pompa hamulcowa rejestruje każde hamowanie. Statystycznie, kierowca używa pedału hamulca dwa razy na każdy pokonany kilometr. Jeśli więc pompa zarejestrowała 500 tys. hamowań, to szacować należy, że licznik powinien wskazywać ok. 250 tys. km.

Przebiega auta a cena OC

Na cenę ubezpieczenia OC wpływ ma wiele czynników związanych z kierowcą np. wiek, miejsce zamieszkania, czy stan cywilny, a także z samym pojazdem. Najczęściej ubezpieczyciele podczas kalkulacji składki biorą pod uwagę pojemność silnika czy rok produkcji samochodu. Ponieważ przebieg auta połączony jest z jego wiekiem, on także może mieć odzwierciedlenie w cenie obowiązkowej polisy.

W 2018 r. na najniższe ceny ubezpieczenia mogli liczyć właściciele aut o najmniejszym przebiegu (max. 60 tys. km). Posiadacze pojazdów o przebiegu powyżej 250 tys. km płacili natomiast najwięcej. Cena polisy w ich przypadku była o 30% wyższa niż dla właścicieli samochodów o małym przebiegu.